ZMIECIEMY ROSJĘ SAMI W 6 TYGODNI - Dron w pobliżu bazy obrony przeciwrakietowej. Oficer dyżurna zadzwoniła na 112. Mentzen: „Nasze państwo to mem”x.com

http://x.com/SlawomirMentzen/status/2102128911308017889

Nieuprawniony dron pojawił się w pobliżu amerykańskiej bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowie. Jak donosi Onet, reakcją na to zdarzenie był m.in. telefon oficer dyżurnej na numer alarmowy 112. Informację o bezzałogowym statku powietrznym potwierdził resort obrony.

Do zdarzenia doszło 15 września. Wykryty ok. kilometra od bazy w Redzikowie cywilny, bezzałogowy statek powietrzny nie stanowił żadnego zagrożenia dla obiektów bazy; był cały czas obserwowany przez wojskowe systemy obrony powietrznej – podał we wtorek MON.

Ministerstwo Obrony Narodowej podkreśliło w komunikacie na portalu X, że obserwacja obiektu odbywała się „pod pełną kontrolą”, a dron nie zbliżył się do obiektów newralgicznych bazy w Redzikowie.

W poniedziałek wieczorem portal Onet poinformował, że 15 września w pobliżu amerykańskiej bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowie wykryto nieuprawniony bezzałogowy statek powietrzny. Według portalu, zamiast jego neutralizacji lub zestrzelenia, wojsko uruchomiło procedury, w ramach których oficer dyżurna z jednostki zadzwoniła m.in. na numer alarmowy 112.

„W związku z pojawiającymi się w mediach informacjami na temat rzekomego przebywania drona nad bazą amerykańską w Polsce informujemy, że wykryty ok. km od bazy w Redzikowie cywilny, bezzałogowy statek powietrzny nie stanowił żadnego zagrożenia dla obiektów bazy i był cały czas obserwowany przez wojskowe systemy obrony powietrznej” – podkreślił MON.

Ministerstwo podało, że dron nie operował nad amerykańską bazą, lecz jego lot „odbywał się z naruszeniem strefy, w której obowiązuje zakaz lotów bezzałogowych statków powietrznych”. Oprócz wykrycia drona zidentyfikowane zostało także miejsce przebywania jego operatora – dodał MON.

„Zgodnie z obowiązującymi w Siłach Zbrojnych RP procedurami o zdarzeniu zostały poinformowane instytucje i służby, w tym Policja. Obserwacja obiektu odbywała się pod pełną kontrolą, dron nie zbliżył się do obiektów newralgicznych bazy w Redzikowie” – podkreśliło ministerstwo.

Sprawę drona i zaalarmowania Policji skomentował krótko na portalu X lider Konfederacji Wolność i Niepodległość Sławomir Mentzen.

„Dzisiaj nad bazą w Redzikowie latał nieuprawniony dron.

Mamy tam cały batalion ochrony. 800 żołnierzy. Ich jedynym zadaniem jest ochrona tej bazy.

Gdy wleciał dron, oficer dyżurny zadzwonił na 112.

Utrzymujemy 800 żołnierzy, a oni dzwonią na policję.

Nasze państwo to mem” – napisał.

„Poprawka: oficer dyżurna zadzwoniła na 112” – dodał w komentarzu.

http://nczas.info/2026/09/22/dron-w-poblizu-bazy-obrony-przeciwrakietowej-oficer-dyzurna-zadzwonila-na-112-mentzen-nasze-panstwo-to-mem/

#mentzen #Polska #obronnosc #usmiechnietakoalicja

14

@waldy33, Niby tak,ale z drugiej strony to było to prawidłowe. Próba zestrzelenia takiego drona byle czym tylko mogłaby zrobić dużo większych szkód.

Laserowych działek to oni tam raczej nie mają.
@waldy33, a mogli zadzwonić do dzielnicowego. Dzielnicowy z dużym prawdopodobieństwem by spytał, czy doszło do zniszczeń, bo skoro nie doszło, to jak dojdzie – to wtedy zaczną działać.