#ciekawostki #usa #nwo #lewactwo

Pamiętacie Lurki te słynne pożary w USA jak im się Kalifornia fajczyła? Tak ta lewacko-postepowa Kalifornia a dokładniej Los Angeles.

W hydrantach wody nie mieli bo to by zagrażało rybkom więc całą wodę z rzeki kierowali do oceanu .

#teoriaspiskowa (o której wtedy wspominałem) głosiła, że celowo wypalili tereny mieszkalne by zbudować swoje "Smart city" które już wtedy było zakontraktowane (Agenda 2030).

No to teraz trzymajcie się siodełek kowboje 🤠. Wchodzi drugi etap gigantycznego wału.

Zamiast dać odbudować domy poszkodowanym, Gavin Newsom (gubernator Kalifornii) z resztą lewicowych elit próbuje przepchnąć ustawę wywłaszczającą "wolnych amerykanów" z sfajczonego terenu.

Czy tego chcesz czy nie wykupią (za jakiś ochłap) sfajczoną działkę i planują postawić "sustenabe and afordable housing"... w pierwszej kolejności dla wszelkiej maści ciapciaków i czarnuchów ubogacaczy których sobie Kalifornia sprowadziła w setkach tysięcy. Wszystko w ramach planu "Smart City".

No co za przypadek?

Ale pamiętajcie. Te pożary to siła natury, wiatr był zły i wszystko kwestia przypadku

Kolejna teoria spiskowa która potrzebowała odrobinę czasu by stać się prawdą. Sytuacja jest na razie rozwojowa, ale na 100% przepchną te swoje komunistyczne plany.

Mogę współczuć Kalifornijczykom straty ich domostw, ale nie tego kogo te lewackie barany wybierają na pasterza stada. Mają dokładnie to co sobie wybrali. Czyli brak domu, brak niczego, ale będą uśmiechnięci.

-------------------------------------------

http://youtu.be/sHYn-U6bnLY?si=heNgvqeV8gQGrdkt

-------------------------------------------

Zdjęcie

14

@Andrzej_Zielinski, przed pożarami oczywiście wypowiadano umowy ubezpieczeniowe.

Grupa towarzystw ubezpieczeń wzajemnych State Farm Insurance oświadczyła w 2023 r., że nie będzie już przyjmować nowych wniosków o ubezpieczenie domów w Kalifornii. Następnie, w ubiegłym roku, ogłosiła, że zakończy ochronę ubezpieczeniową dla 72 tys. domów i mieszkań w tym stanie.


źródło: http://businessinsider.com.pl/wiadomosci/ubezpieczyciele-wycofuja-sie-z-kalifornii-72-tys-domow-bez-ochrony/4kmxsnd
@dzin, Najwyraźniej ktoś ich poinformował zawczasu. Dobrze monitorować tego typu rzeczy, nawet u nas. Biznes z polityką i mafią się przeplata.

Zapewne nie ta skala przekrętu ale warto zauważyć jak w ostatnim czasie świnie rzuciły się zmuszać do noszenia obowiązkowych kasków na hulajnogach "dla ochrony dzieci" . Ciekawe które szmaty polityczne wykupiły akcje u producentów kasków.
@Andrzej_Zielinski, kiedyś oglądałem kanał Polki z Kalifornii, co pokazywała zgliszcza po tym pożarze i tam jest taka sytuacja z tą ziemią, że ta jest zwyczajnie skażona. Podobno ma to wynikać z faktu, że Amerykanie na swoich posesjach trzymają zapasy paliw, olejów grzewczych, różne akumulatory (nie tylko te w samochodach) czy jakiś inny szajs gromadzony przez lata na wszelki wypadek. Efekt ma być taki, że skażone ciężkimi pierwiastkami są tam nawet wody gruntowe. Nie dziwię się więc, że wykupują ziemię i nasadzą tam biedotę, która niczym dżdżownice rozchodzi i przetrawi w kilka pokoleń zanieczyszczony teren. Bogaci biali raczej tam nie wrócą, bo są świadomi zagrożenia.

Myślę więc, że nie o spiski tu chodzi, ale o to, by biały bogacz nie stracił (ziemia skupiona za publiczne pieniądze), a kolorowy biedak i tak będzie myślał, że zyskał.
@Emrys_Vledig,

Najwyraźniej powtarzasz typowe duraczenie pachołków propagandowych wystawianych przez masonów do ogłupiania każdej bańki informacyjnej dobranym dla tej bańki poziomem bredni.

Olej, czy benzyna w ziemi nie skazi ziemi. A sam pożar czy kontrolowane wypalenie skutecznie eliminuje nawet tymczasowe wyjałowienie gleby przez węglowodory. Tak samo nawet przyjmując, że każdy tam miał akumulator ołowiowy w garażu, to też nie jest żadne większe źródło skażenia. Resztki po garażu a tym bardziej skupione resztki po akumulatorze ołowiowym można zgarnąć osobno do utylizacji. Dla gleby nieprzeznaczonej do wydawania plonów rolnych takie zanieczyszczenia są nieistotne. Więcej ołowiu osadzało się jeszcze 40 lat temu w przydrożnych rowach skutkiem używania etyliny z czteroetylkiem ołowiu. A nawet wtedy często krowy żarły trawę z rowów przydrożnych.

Masońskie pachołki ds. propagandy ogłupiają w ten sposób wybrane bańki informacyjne (z tych mniej odpornych na duraczenie ale przejętych jak im się właśnie "planeta pali"), bo taka jest metoda kłamców zawodowych. Zawsze jakieś tam grupy społeczne uwierzą w ich kłamliwe tłumaczenia i potem już idzie samograj, że szmaty masońskie nie muszą się męczyć ze zwrotną krytyką ich propagandy, ale sami ludkowie na dole, podzieleni metodą dziel i rządź, przejmują rolę mędrkowania między sobą jak to każdy z nich ma lepsze wytłumaczenie dość oczywistych przewałów oszustów. Gdy za 10 lat na tych terenach będą bloki getta murzyńskiego, to przewał oszustów masońskich stanie się oczywisty, ale wówczas już mędrki na dole będą zajęte zupełnie innymi tematami bieżącymi i każdy tylko wzruszy ramionami, że widocznie murzyni potrzebowali gdzieś mieszkać.
@DarrDarek, widzę kolego, że pierdolisz 3 po 3 używając tych samych buzz wordów, niezależnie czy to pożar, czy islam, czy żydzi. Ważne aby suma spisków się zgadzała. Poklikaj sobie w necie na temat skażenia gleb wodą popożarową, bo naprawdę darmowa wiedza jest w tych czasach na wyciągnięcie ręki. To nie jest tak, że tam się spaliły ekologiczne chałupy z gliny, buku i dębiny i po zaoraniu można sadzić sałatę.

Z tego co widziałem na filmach to skażenie jest tam potężne, a że na biednych nie trafiło, to raczej pod płaszczykiem robienie dobrze zwykłym ludziom, wykupią się bogaci za publiczne pieniądze. I to jest bardziej prawdopodobny spisek, niż lasery z nieba palące co popadnie .
@Emrys_Vledig,

A czy zauważyłeś, że samo ci się jakoś wkleił opis skutków pożaru magazynu substancji toksycznych?

Samo ci się tak wkleiło? Ach, wiem, już wcześniej coś plotłeś o tym, że amerykański dom to jest niczym magazyn substancji toksycznych. Ale to nie jest prawda. Piszesz typowe, uzasadniające pieprzenie propagandowe.

Gdyby w najmniejszym stopniu wersja o skażeniach gleby była prawdziwa, to zaraz pojawiłyby się dziesiątki badań gleby w regionie pogorzeliska. Co gorsza dla propagandzistów tam mieszkali bogaci ludzie, którzy za miliony dolców mogliby zamówić bardziej rzetelne badania gleby z 10.000 miejsc pobrania gleby do badań i pewnie wyszłoby, że jak to na pogorzelisku domów, większych skażeń nie stwierdzono. Pewnie, gdyby komuś się tam elektryczne, "ekologiczne" autka paliły, to być może trzeba by zdjąć parę metrów kw. wierzchniego gruntu. Mało tego, u ciebie nawet nie ma wzmianki o skażeniu gleby, ale o skażeniu wody, która poszła do kanalizacji i która już dawno przeszła przez oczyszczalnie a do tej pory nie wzmianki o skażeniu oczyszczalni. Zorientowani też wiedzą, że przy przestępczych zaniedbaniach czarnej burmistrzyni i wybranej przez nią lesbijki z ruchu LGBT na komendantkę straży, to mimo przestępczego braku wody w hydrantach tam nie dopuszczono do decyzji ciągnięcia do gaszenia wody oceanicznej. A dlaczego? Ano dlatego, bo choć sól morska nie jest toksyczna, to dla gleby nadmiar soli wyjaławia glebę i wiele deszczów musiałoby tam spaść by wyjałowiona gleba znów mogła być obsiewana trawą. Dbano nawet o tak mało ważne detale w trakcie gaszenia, a gdzie mowa o jakimś skażeniu. Domy, drewno, gips, wapno, cement nie doprowadzają co skażeń gleby, bo w tym nie ma praktycznie w ogóle substancji toksycznych.
@DarrDarek, nie samo się znalazło, tylko to sam to znalazłem jako opis na stronie ubezpieczyciela Ergo Hestia. Przynajmniej nie zmyślam z głowy. Mowa o magazynach czy fabrykach wynika tylko z faktu, że takie nieruchomości pod tym kątem są ubezpieczane. Zastanowiło mnie jak do tego ubezpieczyciel podchodzi.

Gdyby w najmniejszym stopniu wersja o skażeniach gleby była prawdziwa, to zaraz pojawiłyby się dziesiątki badań gleby w regionie pogorzeliska. Co gorsza dla propagandzistów tam mieszkali bogaci ludzie, którzy za miliony dolców mogliby zamówić bardziej rzetelne badania gleby z 10.000 miejsc pobrania gleby do badań i pewnie wyszłoby, że jak to na pogorzelisku domów, większych skażeń nie stwierdzono.

Wiesz to, czy tylko Ci się wydaje? To ja Ci powiem co wiem... a wiem, że spora część domów tam należała do właścicieli, ale grunty już nie. Podobne prawo jest np w UK, gdzie to, ze kupujesz dom, nie znaczy, ze grunty na nim. Zazwyczaj na nie podpisuje się dzierżawę. No ale talk is cheap to piszesz co Ci się wydaje. Jeżeli grunty należą do jakiegoś funduszu czy dużego landlorda to ten będzie robił wszystko aby żadnych badań tam nie robić, bo to obniża mu cenę. Anyway, nie chce mi się już Ci tłumaczyć, że nie wszystko jest masońskim spiskiem, a zazwyczaj takie tragedie to efekt zaniedbań i niekompetencji niż sabotażu.

Ale podrzucę Ci coś w gratisie do rozwoju paranoi - sprawdź temat rzekomych satelit, które laserem z kosmosu miały tworzyć te pożary. Nie ma za co.
@Emrys_Vledig,

Ale poziom bzdur o podpalaniu laserem z kosmosu idealnie wpisuje się w twoje rewelacje o rzekomym skażeniu gleby, którego tam zwyczajnie nie ma, bo nie ma najmniejszych przesłanek, by gleba tam była czymkolwiek skażona. Bajdurzenie, że ziemia nie należała do właścicieli domów to znów podobny poziom bzdury niepopartej żadnym poważnym źródłem.

A ja daję fakty o czarnej, niekompetentnej burmistrzyni, fakty o skrajnie niekompetentnej komendatce straży, która przed pożarem chwaliła się dbałością o inkluzywność wśród strażaków, by był parytet strażaczek i parytet "strażo" z naboru osobników z LGBT. Daję fakty o braku wody w hydrantach, bo marksistowskie pajace we władzach Kalifornii przerzucały wodę na potrzeby rzeki, by jakieś rybki nie wyschły, bo przecież brak wody w hydrantach strażackich nie jest aż tak kluczowy jak rzadkie rybki w rzece.

Najśmieszniejsze, że tam jest podobne zduraczenie ideologią marksistowską jak prezentujesz, że ci bogaci ludzie, różni dyrektorzy, menadżerowie, programiści, inni specjaliści głosują samobójczo na partie i ruchy sterowane przez marksistowskich tępaków. Sami tego chcą.
Ale poziom bzdur o podpalaniu laserem z kosmosu...


@DarrDarek, #teoriaspiskowa ale nie wywalaj jej do kosza okazuje się że prawdopodobna.

To co mają do powiedzenia kanały naukowe na ten temat.

---------------------------------------------------

http://youtu.be/-MVs37rxJL0?si=50DPtDv21-nFI139

---------------------------------------------------
@Emrys_Vledig, Wybacz, ale czy my wiemy czegoś czego oni nie wiedzą? Amerykanie tam na miejscu są mniej doinformowani niż ja czy ty?

Wygrzebałem ten już prawie zapomniany półroczny temat tylko i wyłącznie dla tego, że doszedł do mnie jazgot z USA. Ludzie są wkurwieni, że bez ich zgody próbuje się ich wypieprzyć z ich własnych posiadłości. Zgaduję, że oni sami wiedzą lepiej czy mieszkają na skażonej ziemi czy nie i sami zdecydują czy ją sprzedać czy nie. Nie potrzeba do tego "pomocy" lewicowych elit z Kalifornii.
@Andrzej_Zielinski, nikt tu nie jest specem od amerykańskich nieruchomości, a zwłaszcza od polityki środowiskowej w Kalifornii. Ale, staram się wyzyskiwać różne niuanse. Przykładowo jednym z problemów jakie są obce Polakowi jest to, że ziemia pod domem Amerykanina nie musi być w jego księgach wieczystych i najczęściej ją dzierżawi, ale dom, który się uchował może być większym problemem niż te spalone. Tu jest krótki reportaż o tych, których domy nie spłonęły w podobnym pożarze w 2017 roku, a doszło do zniszczeń wokół, wraz z przyłączami mediów. Okazuje się, że ubezpieczyciel umywa ręce, a władze nie wypłacają odszkodowań, jak też nie naprawiają prądu czy gazu. Ludzie trafiają w pułapkę utrzymywania nieruchomości, z której nie mogą korzystać.

Być może owe, jak to mówisz, wywłaszczenia są jakimś pomysłem na uniknięcie ponowienia podobnej sytuacji. Może to nie jest spizeg?!

Zachęcam do zapoznania się z materiałem zamiast historii rodem z Prison Planet: http://youtu.be/BE1aCPDTGaQ?si=p7tsqzmDtCb96IWA