Kilka uwag odnośnie procesu kastrowania synów przez matki (z reguły samotne, progresywne lub jebnięte)



1. matka sobie trochę wychowuje niewolnika/servanta na starość - taki zamiennik kota/psa. Zdecydowanie w jej mentalności brak miejsca na dojrzałe "mój syn kiedyś opuści starych rodziców aby założyć własną rodzinę która będzie jego główną troską - i to dobrze, tak ma być - starzy ludzie mieli swój czas a w pewnym momencie muszą odejść"

2. trochę to taki shittest ze strony własnej matki - jak się nie postawisz to skończysz jako samotny stulejarz-frajer w piwnicy z starzejącą się matką

3. jak ojca (lub męskiej figury) brak lub był nieobecny w wychowaniu lub był pantoflem - to zasadniczo albo syn wyhoduje sam jaja albo to jest over. Prawidłowy ojciec ma za zasadnie kontrować jebniętą matkę i nadawać prawidłowe wzorce synowi - który łatwo może wpaść w siatkę mentalną swojej matki - w końcu własną piersią go karmiła to czemu miałby jej nie wierzyć....



http://wykop.pl/wpis/87301337/grazynka-zawiedzona-genami-urodzonego-maleta-xd-bl

#wykop

7

@kusanagi, w usa jest to dosłowne kastrowanie i wariatki okaleczają swoje dzieci w imię mody atlantyckiej
@JFE, to co jest w USA to znacznie wyższy poziom, gdzie matki dosłownie wpychają kilkulatka w tranzycję płciową

A w Polsce jak zawsze zapóźniony zaścianek, upizdowacenie/ugrzecznianie chłopców czy jakieś psiecka/kotecka.
@kusanagi, no tak, alfa rucha(koleżanki) - beta płaci(na utrzymanie madki która zrobiła z niego życiową pizdę).

Dlatego też jeżeli jesteś przegrywem, to należy się całkowicie odciąć od madki. Chada to z ciebie nie zrobi, ale przynajmniej możesz życ na własnych warunkach.
@kusanagi, haha, ze 100% pewnością można to przyłożyć do facetów których znam. To samo powoli widzę po dzieciach znajomych. To widać w takich małych gestach, odzyskach, zachowaniach, ciężko to opisać. Może podświadomie wyczuwamy jako ludzie
@dodge_durango, przedszkole to kolejny level do przejścia przez chłopca - tam musi zbywać przedszkolanki z ich shittestami (chociaż bez przesady - przedszkole to raczej taka piaskownica chyba bez wychowania gdzie dzieciaki czekają aż rodzice odbiorą ich z pracy). Potem podstawówka "nie interesuje mnie kto zaczął, podajcie sobie rączki" - zupełny brak poczucia sprawiedliwości u kobiet i tego że wina nie leży po twojej stronie a ty tylko broniłeś swojego.

Głównie chodzi o zbytnie ugrzecznianie/pizdowacenie chłopców - inna sprawa jak chłopak robi się nieznośny to przychodzi chłop i ustawia gówniarza do pionu - autorytet to coś co można poczuć tylko od mężczyzny.

Potem się śmiesznie robi jak nagle matka woła do syna "zmężniej/dorośnij synu"