Nostalgicznie można wspominać lata 90. gdzie co prawda żydowski teatrzyk dla gojów dotyczący "zmiany ustroju" trwał, ale nadzorcy na tyle odpuszczali zamordyzm i cenzurę na dole, że bodaj w TV jakiś prezes odsunął pracownice od wykonywania programów i głośno rozważał na forum publicznym by je zatrudnić w w bufecie zakładowym, aby one mu nie rozwaliły programu emitowanego milionom ludzi. Dziś program z telewizorni dla gojów może obfitować w skrajne przejawy prezentowanej głupoty, byle właściwe towarzyszki i różni tęczowi towarzysze, wraz z bandero-postaciami i żydo-postaciami, wszyscy oni byli należycie uwypukleni.
DarrDarek
0
Nostalgicznie można wspominać lata 90. gdzie co prawda żydowski teatrzyk dla gojów dotyczący "zmiany ustroju" trwał, ale nadzorcy na tyle odpuszczali zamordyzm i cenzurę na dole, że bodaj w TV jakiś prezes odsunął pracownice od wykonywania programów i głośno rozważał na forum publicznym by je zatrudnić w w bufecie zakładowym, aby one mu nie rozwaliły programu emitowanego milionom ludzi. Dziś program z telewizorni dla gojów może obfitować w skrajne przejawy prezentowanej głupoty, byle właściwe towarzyszki i różni tęczowi towarzysze, wraz z bandero-postaciami i żydo-postaciami, wszyscy oni byli należycie uwypukleni.
szymonpl
0