STRASZNA TA WOJNA - Zakaz organizowania imprez w Kijowie. Nowe ograniczenia od 10 wrześniakresy.pl

Władze Kijowa wprowadzają czasowy zakaz organizowania wydarzeń rozrywkowych, sportowych i rekreacyjnych na otwartej przestrzeni oraz w budynkach bez schronów. Mer Witalij Kliczko tłumaczy decyzję pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa w stolicy Ukrainy.

Od 10 września w Kijowie zaczną obowiązywać nowe ograniczenia dotyczące organizacji imprez masowych – poinformował mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko.

„W związku z pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa w stolicy wszystkie wydarzenia rozrywkowe, sportowe i związane z kulturą fizyczną na otwartej przestrzeni oraz w budynkach, w których nie ma schronów, zostaną tymczasowo zakazane” – napisał Kliczko na Telegramie.

Przepisy wejdą w życie 10 września o północy. Władze miasta mają obecnie prowadzić działania organizacyjne niezbędne do wdrożenia nowych zasad.

Ograniczenia są kolejnym elementem zmian w systemie bezpieczeństwa Kijowa. Od 6 września w mieście działa zróżnicowany system ostrzegania o zagrożeniach powietrznych. Poziom żółty oznacza zagrożenie ze strony dronów, natomiast czerwony – masowy atak bezzałogowców, zagrożenie rakietowe albo jednoczesne zagrożenie rakietami i dronami.

Kliczko poinformował również, że od 10 września godzina policyjna będzie obowiązywać od godz. 1.00 do 5.00. Obecnie rozpoczyna się o północy.

W związku ze zmianą rozkład funkcjonowania transportu publicznego w Kijowie ma zostać wydłużony o godzinę.

http://kresy.pl/wydarzenia/zakaz-organizowania-imprez-w-kijowie-nowe-ograniczenia-od-10-wrzesnia/

#ukraina #rosja #wojna #impreza

10

@waldy33, no wojna jest straszna, zapytaj dziadków albo pradziadków.
Mer Witalij Kliczko


@waldy33, zawsze mnie to niezmiernie bawi. Merem stolicy został były bokser, ale za to o bardzo ruskiej aparycji
@waldy33,

Te imprezy otwarte ukraińskiej młodzieży pokazują, że tam Ukraińcy bardziej ufają Rosjanom niż swoim oszustom banderowskim z kijowskiej władzy. Widać, że Ukraińcy nauczyli się, że Rosja nie zaatakuje cywilów, a gdy cywile mają na tyle dużo rozumu, by samodzielnie sprawdzić czy oszuści banderowscy gdzieś obok nie organizują jakichś konferencji rakietowych czy pokazu dronów, to po sprawdzeniu okolicy cywile bawią się nie patrząc na zagrożenie z Rosji. A zapewne już dziś Ukraińcy wiedzą, że gdy obok po cichu banderowcy organizują szkolenie wojskowe z zachodnimi dygnitarzami, to należy uciekać nawet z własnego domu, bo za chwilę może to wszystko wylecieć w powietrze razem z zachodnimi ekspertami.

Bandery chyba nie lubią tego, że Ukraińcy bardziej ufają Rosji niż własnym oszustom władzy.