#polska #polityka #wojna kolejny moralny kretyn, który myśli, że Polska coś dostanie. Ale w sumie za co?

W USA padło, ile Polska straciła przez wojnę w Ukrainie. Znamy kulisy

Ze wstępnych szacunków GUS wynika, że w latach 2022-2025 straty PKB Polski związane z wojną w Ukrainie wyniosły ponad 490 mld zł. — Będziemy kontynuować prace i obliczenia — zapowiedział w rozmowie z "Faktem" rzecznik GUS Krzysztof Jedlak. Jak ustaliliśmy, Paweł Kowal prezentował te dane m.in. w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Zamierza przedstawić je też fińskim sojusznikom i odczytać w Parlamencie Europejskim. Poseł KO ma konkretny cel.

O wstępnych szacunkach Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących wpływu rosyjskiej agresji w Ukrainie na polską gospodarkę poinformowano podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Jak przekazał prezes GUS Marek Cierpiał-Wolan, straty PKB za lata 2022-2025 oszacowano na 490,1 mld zł.

GUS: rosyjska agresja w Ukrainie to ponad 490 mld zł strat PKB dla Polski

Najwięcej stracił sektor gospodarstw domowych (292,1 mld zł). Za nim znalazł się sektor przedsiębiorstw (126 mld zł), a na trzecim miejscu sektor rządowo-samorządowy (72 mld zł). Jak wyjaśnił w rozmowie z "Faktem" rzecznik GUS Krzysztof Jedlak, "to wstępne szacunki". — Będziemy kontynuować prace i obliczenia. Z różnych względów uznaliśmy, że już na tym etapie warto się podzielić tymi ustaleniami i to zrobiliśmy — powiedział.

Jedlak wskazał na przewodniczącego sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Pawła Kowala, który we współpracy z przedstawicielami świata nauki ma "zajmować się tematyką wpływu wojny w Ukrainie także na różne wymiary życia społecznego". W rozmowie z "Faktem" poseł KO wyjaśnił, że to inicjatywa, do której "wspólnie z z szefem GUS zaprosili przedstawicieli nauki z różnych dziedzin: prawników, politologów, włączyło się też kilka uniwersytetów oraz kierownictwo Sieci Łukasiewicz".

— Zajmujemy się wpływem wojny na szeroko rozumianą gospodarkę. Wliczamy w to straty powiatów przygranicznych, straty w turystyce, koszty migracji. Pracujemy nad tym, żeby przyjąć metodologię, która będzie akceptowana na całym świecie — mówił Kowal. Zauważył, że "tylko ze wstępnych wyliczeń wynika, że Polska w latach 2022-2025 straciła minimum 500 mld zł".

Jak zapewnił rzecznik GUS, szacunek dotyczący strat PKB, "chociaż wstępny, jest bardzo rzetelny". — Braliśmy pod uwagę zarówno to, że w większości dziedzin gospodarki wojna miała wpływ negatywny, ale też pewne obszary gospodarki, na które wpłynęła pozytywnie — choćby ze względu na zwiększone wydatki budżetowe, nakłady na obronę, bezpieczeństwo — wskazał.

Zauważył, że "w trzech sekcjach gospodarki PKB był wyższy na skutek wojny o 120 mld zł". — Natomiast jak się uwzględni negatywny wpływ na pozostałe obszary, okaże się, że to jest w sumie 490 mld zł utraconego PKB — podkreślił.

Jedlak wyjaśnił, że w analizach przyjęto model oparty na metodzie kontroli syntetycznej. — Nie wymyśliliśmy jej, czerpaliśmy z amerykańskiej literatury. W tym przypadku bierze się pod uwagę różne dziedziny gospodarki w różnych krajach, gdzie istnieje bardzo dalekie podobieństwo do dziedzin naszej gospodarki i buduje się "klona". Do momentu wojny my i "klon" rozwijamy się identycznie, potem to podobieństwo zaczyna znikać i na tej podstawie szacujemy straty w gospodarce — doprecyzował.

Jak wskazał, "nie byliśmy pierwszymi, którzy próbowali oszacować wpływ wojny na gospodarkę, natomiast jeśli chodzi o metodę i głębokość badań, jesteśmy pionierami". — W słowach prezesa GUS wybrzmiewała nawet taka nadzieja, że to może być gotowy model do szacowania strat państw trzecich z tytułu wojny toczonej między innymi państwami. To jest z jednej strony przestroga przed wywoływaniem kolejnych konfliktów, z drugiej — gotowe rozwiązanie — mówił.

— Kilka tygodni temu odbyło się spotkanie w USA, w którym brał udział pan poseł Kowal. To było spotkanie z przedstawicielami amerykańskiego establishmentu, z kongresmenami, z przedstawicielami Departamentu Stanu. Elementem spotkania była również prezentacja wstępnych szacunków dotyczących strat polskiej gospodarki z tytułu wojny na Ukrainie, prezes GUS dzielił się wówczas jeszcze bardziej wstępnymi informacjami — przekazał rzecznik GUS.

Kowal wyjaśnił, że wstępne ustalenia były prezentowane w Nowym Jorku przy okazji sesji ONZ dotyczącej statystyki, a także w think tankach w Waszyngtonie. — Pokazywaliśmy, jaką proponujemy metodologię liczenia strat państw trzecich. Oczywiście państwem, które ponosi nieporównywalnie największe straty, jest Ukraina, ale przecież ogromne koszty ponoszą też Polska, Litwa, Łotwa — polegają na upadłości przedsiębiorstw, przerwaniu ciągów komunikacyjnych, stratach ludzkich i moralnych — mówił.

Polityk zapewnił, że zdaje sobie sprawę z tego, że "wojna trwa i najważniejszą sprawą jest bezpieczeństwo ukraińskich cywili". — Natomiast ze względu na przyszłość Rosjanie muszą wiedzieć, że rachunek, który wystawią państwa trzecie — państwa, które poniosły straty, bo przystąpiły do sankcji i zachowały się lojalnie wobec Ukrainy — jest wyliczony zarówno pod względem finansowym, jak i prawnym, niezależnie od tego, czy Rosja będzie chciała zapłacić — ocenił.

Zapytany o dalsze kroki, poseł KO przekazał, że "planują przedstawić te dane m.in. naszym partnerom fińskim, którzy też podjęli próbę liczenia strat państw trzecich". — Teraz szykujemy zebranie ekspertów, a jesienią będziemy pokazywali to w Parlamencie Europejskim na 100 proc. — zapowiedział Kowal.

7

@rencista, wow, na wojnie nikt nie zyskuje poza grupką elit.
@Socjaldemokrata,
na wojnie nikt nie zyskuje poza grupką elit.


Chodzi o to, że ani Polska nie toczy żadnej wojny, ani Polacy nie toczą żadnej wojny. Jakieś urojenia o "naszej wojnie" mają jedynie oszuści, uzurpatorzy z wystawionej podstępem agentury z potomków Akcji Wisła, którzy to oszuści ciągle mamią Polaków swoimi urojeniami Ukraińców - patriotów banderowskich, że ich umiłowane państwo banderowskie po zamachu stanu z majdanu zaczęło toczyć wojnę przeciw Rosjanom i że w urojeniach tamtej agentury, to jest ... nasza czy raczej ich wojna.

Nie można skazać nędzników okradających państwo polskie za urojenia banderowskie, ale można skazać za ogromne defraudacje polskich aktywów na obce, nieprzyjazne, wrogie Polakom państwo banderowskie i za defraudacje na zasiłki dla narodu banderowskiego (co jest plugawością samą w sobie, by oszuści z Akcji Wisła postanowili utrzymywać zasiłkami obcy naród).
@DarrDarek, wytłumacz swoje teorie Putinowi i przekonaj go by nie napadał na niepodległe państwa.
@Socjaldemokrata,
wytłumacz swoje teorie Putinowi i przekonaj go by nie napadał na niepodległe państwa.


Wytłumacz swoje teorie Ukraińców z Akcji Wisła banderowskim uzurpatorom, jacy dzierżą władzę na Upadlinie od zamachu stanu z majdanu, że atakowanie innych państw kończy się po latach tym, że nawet najbardziej tolerancyjny stosunek do kundla kąsającego nogi przeradza się w pewnym momencie w akt wywalenia kopa kundlowi. I kundel miał szanse uciec i zakończyłyby się kopniaki wywalane w banderowskiego kundla. Ale to jest odmiana kundla walczącego do ostatniego ze swoich skundlonych szczeniaków, jakich posyła by odgryzali się odganiającemu się kopniakami od ataku kundli.
@rencista, to że Polska toczy tę wojnę, po prostu nie giną ludzie nie jest wcale oczywiste dla Polaków. Jest nawet nieznane.

Ciekawe czy policzyli też miliardy na przekazany sprzęt i na socjal dla Ukraińców, opiekę zdrowotną. Ciekawe czy wtedy ten wynik nie dobije do biliona