Prezydent USA Donald Trump dał Ukrainie mniej niż tydzień na zaakceptowanie jego planu zakończenia wojny. Wyraził opinię, że w przeciwnym razie Ukraina „w krótkim czasie” straci kolejne terytoria na rzecz Rosji.
„Miałem wiele terminów, ale jeśli sprawy idą dobrze, masz tendencję do ich przedłużania. Ale czwartek to ostateczny termin” – powiedział amerykański prezydent w piątkowym wywiadzie dla Fox News.
Później Trump powiedział, że jest przekonany, iż plan ten jest „sposobem na osiągnięcie pokoju”. Jak dodał, nadal wymaga on zgody Zełenskiego. Zasugerował jednak, że Zełenski nie ma innego wyboru, jak tylko go zaakceptować, a w przeciwnym razie Ukraina i Rosja będą kontynuować walki.
Zdaniem Trumpa, w razie niezaakceptowania planu Ukraina „w krótkim czasie” straci kolejne terytoria na rzecz Rosji.
http://kresy.pl/wydarzenia/trump-uwaza-ze-ukraina-w-krotkim-czasie-straci-kolejne-terytoria-na-rzecz-rosji/
#usa #trump #ukraina
„Miałem wiele terminów, ale jeśli sprawy idą dobrze, masz tendencję do ich przedłużania. Ale czwartek to ostateczny termin” – powiedział amerykański prezydent w piątkowym wywiadzie dla Fox News.
Później Trump powiedział, że jest przekonany, iż plan ten jest „sposobem na osiągnięcie pokoju”. Jak dodał, nadal wymaga on zgody Zełenskiego. Zasugerował jednak, że Zełenski nie ma innego wyboru, jak tylko go zaakceptować, a w przeciwnym razie Ukraina i Rosja będą kontynuować walki.
Zdaniem Trumpa, w razie niezaakceptowania planu Ukraina „w krótkim czasie” straci kolejne terytoria na rzecz Rosji.
http://kresy.pl/wydarzenia/trump-uwaza-ze-ukraina-w-krotkim-czasie-straci-kolejne-terytoria-na-rzecz-rosji/
#usa #trump #ukraina
dlabeki
0
DarrDarek
0
Akurat dojście do Odessy to byłoby dla Rosji największe wyzwanie - na razie nierealnie trudne. To już łatwiej byłoby Rosji zająć całą lewobrzeżną Ukrainę po wschodniej stronie Dniepru. Gdy wojna potrwałaby jeszcze z 5 lat to Rosja zajęłaby cały wschód.
dlabeki
0
DarrDarek
0
To złudzenie, że są tuż obok. Inwazja morska nie wchodzi w rachubę ze względu na sporą zapewne ilość min morskich i lądowych na plażach. Do tego jest duże nasycenie bronią NATO od więcej niż 4 lat i od ok. 3 lat Ukraińcy mają już spore doświadczenie bojowe. A to sprawia, że inwazja mogłaby być jedynie lądowa, a biorąc pod uwagę limany i konieczność okrążania każdego limanu sporym zakolem, to dochodzenie do Odessy oznaczałoby setki km pokonywania dodatkowego marszu frontowego. Samo przekroczenie Dniepru dziś to jest nierealnie duży wysiłek wojskowy. Ukraińcy przekraczali metodami małych desantów Dniepr w okolicach Krynek i utrzymywali Krynki po lewej, rosyjskiej stronie Dniepru. W efekcie stracili na niepotrzebną akcję propagandową utrzymywania Krynek co najmniej kilka tysięcy żołnierzy i oczywiście nie mieli szans nawet na wyjście poza wieś, czy raczej poza okopy na bagnach, bo tylko tyle z tamtej wsi pozostało.
dlabeki
0
DarrDarek
0
Nic się nie kończy. Zrównanie z ziemią to posłanie głowicy nuklearnej nad miasto, a tego Rosja na pewno nie zrobi Ukraińcom, których uważa za zwiedzionych Rusinów braci. Inne metody równania z ziemią nie wchodzą w rachubę, bo przy tym nasyceniu Ukrainy bronią NATO, to zawsze Ukraina będzie mogła z lądu posyłać sto razy więcej pocisków i bomb na zbliżający się desant, niż desant rosyjski miałby szanse otrzymać wsparcia od jakichś okrętów podwodnych w kilkudziesięciu może rakietach konwencjonalnych. Taka opcja desantu nie wchodzi w rachubę - to byłyby tylko ogromne straty i triumf banderowców jak sobie sprawnie poradzili z Rosją. Dziś pozostają Rosji małe sukcesy dzień po dniu przesuwania się tu o pół km, a w innym miejscu o kilka km do przodu. Odessa jest poza zasięgiem Rosji dziś, póki jeszcze Ukraina ma sprawną armię.