Większe susze, katastrofy ekologiczne. Zginiemy z głodu jak nie zaczniemy walczyć o niskie CO2.
Tymczasem:

Za kontem X Marek Sobolewski
#ekologizm #ocieplenieklimatu
Tymczasem:

Za kontem X Marek Sobolewski
#ekologizm #ocieplenieklimatu

11
Lurker © 2026 POWERED BY HTMX
kernel
0
Dps
0
Ale co ma mgła do tego bo nie czaje? I co ma to do tematu
co do offtopicu
w sensie uwierzę jak to będzie miało sens. Obejrzałem właśnie, w połowie co prawda, filmik what in the world spray.. czy co tam. Pytałem juz tutaj żeby ktoś napisał jakie są za, jakie przeciwko. I zawsze tylko zdjęcie smug. Może ktoś zrobi sensowną wrzutkę o tym w co wierzy
Konto usunięte0
Dps
1
Konto usunięte0
Dps
0
Chyba, że GUS uczestniczy w prawicowym spisku o braku katastrofy i chce w ten wyrafinowany sposób uśpić Polaków w ograniczeniu CO2
Kto wie, kto wie
Konto usunięte0
Spisek w GUS? Na to bym nie wpadł
Dps
0
Nawet jeśli w mediach będą trąbić że jest susza. Rośliny się z tym nie zgadzają. Musisz się do nich zwrócić
Konto usunięte0
Co mnie obchodzi co w mediach mówią? Jak mi w następnym roku ziemniaki nie zejdą, to sam Ci dam znać, że prawdopodobnie umrzesz z głodu
Dps
0
Konto usunięte0
Percepcję tego, co wrzuciłeś teraz też posiadam własną
DarrDarek
0
Nie wiem, jakie skoki klimatu ci się zdarzają na świecie, ale na pewno nie istnieje nic takiego jak skoki CO2. Gaz CO2 jest dość równomiernie rozprowadzony w atmosferze całego świata i stężenie ok. 0,04% CO2 występuje na całym świecie niemal równe. W regionach silnie przemysłowych może to być 0,042% a w regionach z zieloną dżunglą może to być 0,039%. Fluktuacje są minimalne.
Dzięki wzrostowi stężenia CO2 w atmosferze wydajność upraw naprawdę rośnie od pół wieku - cała Ziemia się zazielenia w ostatnich dekadach.
borubar
0
Ziemniaki na Żuławach porosły tak wielkie, że był problem z ich sprzedaniem, do sklepów nie chcieli ich brać bo twierdzili że niewymiarowe.
Podobno ziemniaków powyżej 1kg sztuka nie dało się nigdzie sprzedać, a tam niemal wszystkie porosły takie duże. Była wtedy prawdziwa klęska urodzaju, plon z hektara kosmiczny a zysk niewielki, za to w sklepach polskich ziemniaków brak (tylko importowane).
Można było kupić bezpośrednio od rolnika za grosze, worek 25kg a w środku kilkanaście sztuk.
Generalnie to mało kto uprawia ziemniaki na Żuławach bo w ciężkiej i wilgotnej ziemi gniją, no ale jak się trafił suchy rok to nie zgniły. Dla równowagi ziemniaki na ziemiach lekkich w takim suchym roku były małe jak orzeszki.
Gdyby klimat się trwale zmienił to po prostu uprawy pozamieniałoby się miejscami (większość upraw ziemniaków przeniosła by się z ziem lekkich na ciężkie).
Pewnie zaprzestano by uprawy kilku warzyw ale za to zaczęto by uprawiać inne.
Konto usunięte0
U mnie ziemniaki w tym roku po około 30 gr kilo chociaż zbiory średnie. A czemu? Bo Podkarpacie to stolica ziemioka i od zawsze nadprodukcja.
A po co importowane w biedrze? Bo widać nadal się opłaca
Konto usunięte0
kusanagi
2
http://www.youtube.com/watch?v=Tn2SfaOLNrc
Masz w lesie podmokłym (notabene z kiepską nierolniczą glebą) budowane takie koryto znacznie poniżej wód gruntowych, gdzie szybko spływa nadmiar wody i odwadnia las - żeby potem leśne janusze z lasów państwowych mogły sobie tam posadzić kapustę - tj sosnę na export.
Jest taka dziedzina u nas nieznana - geoinżynieria terenów rolnych - na Ukrainie masz taki przykład że masz co prawda rozległe pola, ale nie po horyzont ,tylko sadzisz jednak te pasy lasów/krzaków z różnych powodów - aby trochę wilgoci zatrzymało, aby stanowiło barierę dla wiatru, aby jakieś zwierzątka/owady zapylające mogły się tam schronić - chociaż domyślnie to powinno być tak że obok terenów rolnych powinny być tereny nierolne, leśne, podmokłe - spełniajace różne funkcje dla tych terenów rolnych.
W USA w XX wieku natabene - wdrożono taki "sprytny pomysł" golono roślinność do 0 i robiono farming po horyzont, efekt był taki że pojawiły się tam i susze i burze piaskowe.
Alpragen
3
HerbaMate
4
Dps
3
DarrDarek
2
W racjonalnym dyskursie można by pytać pajaców wystawionych przez masonów na stolce władzy:
- Czy wam, kurwy, przez wyższą temperaturę w stan niesprawności przeszły karabiny maszynowe na granicach, że straszycie podległe ludy zalewem kolorowych intruzów?
Problem w tym, że w ideologii oszustwa dopracowanej przez masonów praktycznie i tak nie ma z kim rozmawiać. Próby dyskursu z pachołkami władzy, to tak samo jakby rozmawiać z programowanym taboretem. Ten taboret może mieć nawet funkcje odbioru poleceń głosowych, ale sterujący taboretem operator nie znajduje się nawet w pobliżu taboretu i rozmowa z tym taboretem władzy nie ma większego sensu.
kusanagi
2
Wiem że "odpowiadam na mema" ale został przez dekady stworzony cały proceder
1. "pomoc humanitarna" i rozmnożenie się debili którzy sami się nie potrafią wykarmić
2. na miejscu są NGOsy które drukują mapki, dają telefony, obiecują europejski poziom życia, oferują przemytników, pokazują palcem na północ i kop w dupę może co 2 debil dotrze na miejsce
3. w krajach zachodni rozmontowano naturalne ochrony - granice przestały być chronione, intruzom dano "prawa człowieka" tj prawo do neokolonizacji (nawet w UK czasem mówią że to sprawiedliwość dziejowa że "hehe kolonizator jest teraz kolonizowany, głupie rasistowskie białe brytole, sprawiedliwość socjalna was dopadła")
4. wojny plemienne, dżihad, 70 iq + agresja, naturalne okresy susz i pór deszczowych - nadmiar populacji (który pamiętajmy nie potrafi się sam wykramić i bazuje na zbożu z Ukrainy i Rosji (pewnie pamiętacie jak darli szaty że biedni będą głodować bo nie ma kto eksportować zboża)) jest spędzany do europy jako "uchodźcy" przez tysiące kilometrów, cały kontynent, całe morze, mijając wiele bezpiecznych krajów aż nie dotrą do chłodnej dalekiej północny gdzie jest bezpieczny szwedzki czy brytyjski mieszkanko socjalne pobudowane przez roboli z Rumunii
Całe to gówno zostało sztucznie wykreowane - a nas oszukano "daj na biedne dzieci w afryce aby podnieść im poziom życia aby przestali żyć jak zwierzęta"