LEWACTWO TO ROBACTWO - Wielki skandal wyborczy w Szwecji z udziałem lewicy. Możliwa powtórka głosowanianczas.info

Zdjęcie

Szwedzka prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie oszustwa wyborczego, do którego miało dojść w regionie Dalarna. Z powodu nieprawidłowości konieczne może być ponowne obsadzenie 11 z 349 mandatów, co może wpłynąć na ostateczny wynik wyborów parlamentarnych

Dochodzenie dotyczy podwożenia wyborców, wręczania im zakreślonych już kart wyborczych i płacenia im za głosy na kandydata Partii Lewicy, 30-letniego Mohameda Abdukardira Alego, który niespodziewanie dostał się do parlamentu z dziewiątego miejsca na liście w Dalarnie, regionie położonym ok. 215 km na północny zachód od Sztokholmu.

O sprawie napisały we wtorek gazety „Dagens Industri” oraz „Expressen”.

Według mediów Urząd Migracyjny w 2024 r. odmówił przyznania obywatelstwa pochodzącemu z Somalii Abdukardirowi Alemu z powodu długów. Mężczyzna rozpoczął działania naprawcze, odwołał się od decyzji urzędu i ostatecznie w lutym br. otrzymał szwedzki paszport, co pozwoliło mu kandydować w wyborach. Według „Expressen” Abdukardir Ali przez kilka lat mieszkał z członkiem gangu w Maersta na północ od Sztokholmu.

Sprawę za poważną uznał ustępujący minister sprawiedliwości Gunnar Stroemmer. – Wolne i uczciwe wybory są podstawą naszej demokracji – podkreślił.

Wynik śledztwa wszczętego przez wydział prokuratury ds. korupcji może sprawić, że 200 tys. mieszkańców Dalarny będzie musiało ponownie zagłosować i wybrać 11 przedstawicieli do parlamentu. Wynik ewentualnego powtórzonego głosowania może być kluczowy dla ostatecznego rozkładu sił w parlamencie. Po wyborach z 13 września niewielką większość, wynoszącą 176 mandatów, ma lewicowa opozycja wobec 173 mandatów uzyskanych przez rządzącą do tej pory prawicę.

Dzięki Abdukardirowi Alemu Partia Lewicy zdobyła w Dalarnie jeden mandat. Do parlamentu z tej samej listy nie dostała się za to liderka ugrupowania, wieloletnia parlamentarzystka i rzecznik partii ds. klimatu Kajsa Fredholm. W całym kraju ugrupowanie zdobyło 30 mandatów. Abukardir Ali jako działacz lokalnego oddziału partii był właściwie nieznany.

Według mediów bez względu na finał prokuratorskiego śledztwa sprawa może zaszkodzić nie tylko Partii Lewicy, ale też próbującej utworzyć rząd liderce Partii Robotniczej-Socjaldemokratów, Magdalenie Andersson. Polityk do większości w parlamencie potrzebuje głosów Partii Lewicy, ale ta nie ustosunkowała się dotąd do podejrzeń w sprawie wyboru nowego parlamentarzysty z Dalarny. Sekretarz polityczny socjaldemokratów i prawa ręka Andersson, Tobias Baudin, w oświadczeniu przekazanym mediom nazwał podejrzenia „bardzo poważnymi”.

Sprawę w serwisie X relacjonuje Piotr Piotrowicz, Polak mieszkający w Szwecji. Poniżej przytaczamy jego wpis. Sprawa jest dynamiczna i co chwilę pojawiają się nowe wątki.

http://nczas.info/2026/09/22/oszustwa-wyborcze-w-szwecji-skandal-korupcja-abdukardir-ali/

#szwecja #lewactwo #wybory #nachodzcy

13

@waldy33, Lewactwo robactwo i oszuści wyborczy?

Nowe nie znałem.
@waldy33, Nie tkną ich. Unia nie pozwoli. Jakikolwiek wyrok będzie zamachem na praworządność i nastąpi blokada środków, jakichś KPO itd. Chociaż Szwecja średnio potrzebuje tych środków, więc fajnie jakby się nie ugięła. Ale raczej na to nie liczę, bo kadra prawnicza to w Europie synonim elit. A czym są elity - każdy wie.