@pentakilo,

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby osoby spoza listy nazwisk niemieckich miały pochodzenie Ukraińców z Akcji Wisła. Stały proceder podmiany władz poprzedzający podmianę etniczną i rasową.
@pentakilo, ale to trzeba też wiedzieć, że polska edukacja nie jest już jakąś edukacją narodową w starym stylu, tylko należymy do tzw. Europejskiego Obszaru Edukacyjnego, w którym ujednolica się treści, stąd pojawiają się tego typu podręczniki. W wymiarze nauczania historii ma tu zastosowanie łagodzenia animozji i uprzedzeń historycznych i nie podnoszenie ponad minimum spraw spornych, skupiając się na perspektywie integrującej narody europejskie. Stąd Niemiec może nam pisać o tym, jak to wójt Albert miał swoje racje, nim Łokietek go za jaja powiesił na krakowskiej bramie.

Drugim aspektem, wprowadzonym jeszcze za pierwszego Tuska, przez minister Hall, jest rezygnacja z nauczania problemowego na rzecz przyjętych z nauczania zawodowego "uczeń potrafi wskazać", "uczeń rozpoznaje", "uczeń wymienia..." itp., gdzie likwidując szkoły zawodowe i technicznie, przeniesiono ten uproszczony system do omawiania np. niuansów takich Dziadów. Stąd ta cała testoza, słowa klucze itp. Taki licealista nie ma już umieć myśleć problemowo ale prezentować zestawienie gotowych rozwiązań, jak przy nauce tokarki.
@pentakilo, pewnie Polacy sprowokowali Schleswig-Holstein do ataku!