A czym niby uzyskiwano stabilną produkcję energii? Kraje takie jak Norwegia z mikroskopijną ludnością na ogromnym obszarze stworzonym do górskich hydroelektrowni może czerpać prąd ze spadku wody, ale 99,5% ludności pozostałych krajów świata nie ma takiej możliwości.
W USA oprócz węgla, gazu i ropy stabilność zapewniają też częściowo elektrownie atomowe (niecałe 20%), ale mądrzy ludzie wiedzą, że nie ma bardziej koszmarnych zanieczyszczeń niż odpady paliwowe z reaktorów atomowych. Mało tego, el.atomowe nie nadają się do podtrzymywania stabilności we współpracy z wiatrakami i panelami PV, do tego musi być węgiel lub gaz.
@Socjaldemokrata, W górnym przedziale są tylko dwa podpisane kraje – Norwegia i USA, a to drugie państwo jak najbardziej zawdzięcza swój rozwój i bogactwo taniej energii z węgla.
w jakim tempie Chiny czy USA tworzą nowe moce ze źródeł odnawialnych
Plujesz do niego inwektywą, a sam w tym temacie jesteś tłumokiem.
Wiesz chociaż o tym, że USA mają mniejszy udział energii z wiatru i słońca niż Polska? Wiesz chociaż o tym, że Chiny przy dużym przyroście inwestycji w wiatraki i panele PV dopiero niedawno (lekko) przekroczyły udział, jaki jest w Polsce energii z wiatru i słońca?
Gdybyś wiedział, to musiałbyś stawiać za wzór najpierw Polskę, która ma sporo wyższy udział z wiatru i słońca niż Francja, Włochy. Pewnie tego nie wiedziałeś, bo "kręcący korbą" dali obraz Francji jako krainy ekologicznych rozwiązań, zgadłem? Choć realia są takie, że biorąc pod uwagę setki tysięcy ton odpadów nuklearnych we Francji to jest kraj z największym problemem koszmarnych odpadów, nad którymi ścisłą pieczę trzeba sprawować przez 200 tysięcy lat.
wiedziałem, że USA i Francja mają elektrownie jądrowe, a Polska nie ma
Czy wiedziałeś też o tym, że mają wskutek tego składy najbardziej koszmarnych odpadów na Ziemi? Przy tej skali straszliwych odpadów produkcja energii w Polsce z węgla to jest, można rzec, pozbawione zanieczyszczeń źródło energii. Tego nie wiedzą ludzie ogłupieni propagandą pajaców masońskich.
Czy wiedziałeś o tym, że te rzekomo "ogromne" nakłady w USA i w Chinach na wiatraki i panele PV dawały w rezultacie mniejszy udział energii z wiatru i słońca niż w Polsce, której nie wymieniłeś jako prymusa. A Polska jak wspomniałem ma dużo większy udział energii z wiatru i słońca niż Francja, niż Włochy.
Socjaldemokrata
1
DarrDarek
1
A czym niby uzyskiwano stabilną produkcję energii? Kraje takie jak Norwegia z mikroskopijną ludnością na ogromnym obszarze stworzonym do górskich hydroelektrowni może czerpać prąd ze spadku wody, ale 99,5% ludności pozostałych krajów świata nie ma takiej możliwości.
W USA oprócz węgla, gazu i ropy stabilność zapewniają też częściowo elektrownie atomowe (niecałe 20%), ale mądrzy ludzie wiedzą, że nie ma bardziej koszmarnych zanieczyszczeń niż odpady paliwowe z reaktorów atomowych. Mało tego, el.atomowe nie nadają się do podtrzymywania stabilności we współpracy z wiatrakami i panelami PV, do tego musi być węgiel lub gaz.
stawo73
2
Piotrecki80
2
Socjaldemokrata
0
DarrDarek
2
Plujesz do niego inwektywą, a sam w tym temacie jesteś tłumokiem.
Wiesz chociaż o tym, że USA mają mniejszy udział energii z wiatru i słońca niż Polska? Wiesz chociaż o tym, że Chiny przy dużym przyroście inwestycji w wiatraki i panele PV dopiero niedawno (lekko) przekroczyły udział, jaki jest w Polsce energii z wiatru i słońca?
Gdybyś wiedział, to musiałbyś stawiać za wzór najpierw Polskę, która ma sporo wyższy udział z wiatru i słońca niż Francja, Włochy. Pewnie tego nie wiedziałeś, bo "kręcący korbą" dali obraz Francji jako krainy ekologicznych rozwiązań, zgadłem? Choć realia są takie, że biorąc pod uwagę setki tysięcy ton odpadów nuklearnych we Francji to jest kraj z największym problemem koszmarnych odpadów, nad którymi ścisłą pieczę trzeba sprawować przez 200 tysięcy lat.
Socjaldemokrata
1
DarrDarek
2
Czy wiedziałeś też o tym, że mają wskutek tego składy najbardziej koszmarnych odpadów na Ziemi? Przy tej skali straszliwych odpadów produkcja energii w Polsce z węgla to jest, można rzec, pozbawione zanieczyszczeń źródło energii. Tego nie wiedzą ludzie ogłupieni propagandą pajaców masońskich.
Czy wiedziałeś o tym, że te rzekomo "ogromne" nakłady w USA i w Chinach na wiatraki i panele PV dawały w rezultacie mniejszy udział energii z wiatru i słońca niż w Polsce, której nie wymieniłeś jako prymusa. A Polska jak wspomniałem ma dużo większy udział energii z wiatru i słońca niż Francja, niż Włochy.