@kamikaze2,

A realia są takie, że gdyby Chazarzy z masońskiej wierchuszki nie pchali na siłę kobiet do polityki, to ich udział w polityce kształtowałby się w okolicach zera. Dokładnie tak samo jak udział kobiet w dyskusjach na Lurku czy na forach specjalistycznych - kobiet to nie interesuje i nie wchodzą na takie tematy. Ale gdyby ktoś pchał od młodości, zachęcał, że z tego będą dobre apanaże i punkty za płeć, to wiadomo, że nawet na Lurku dałoby się pejsom wypracować właściwy parytet dyskutujących kobiet.

A po co Chazarom te tysiące kobiet w polityce? Ano to jak kawałem z czasów komuny o tym, że uczonym radzieckim udało się skrzyżować osła ze stonogą. Co prawda pojawiało się pytanie po co właściwie to robili?

Ano po to, żeby było dużo i głupio.