Hiszpańskie służby prowadzą dochodzenie w sprawie niemal 70 migrantów, którzy mieli zostać zamordowani i wyrzuceni za burtę podczas rejsu na przepełnionej łodzi płynącej w stronę Wysp Kanaryjskich. Pierwsze zatrzymania już nastąpiły.
Hiszpańska policja prowadzi śledztwo dotyczące śmierci blisko 70 migrantów, którzy zginęli na przepełnionej łodzi dryfującej przez ponad tydzień na Atlantyku, zanim została ona przechwycona przez służby ratunkowe. Jak podaje hiszpański portal OkDiario, część ofiar miała zostać zamordowana i wyrzucona za burtę po oskarżeniach o kradzież wody oraz praktykowanie czarów.
Według źródeł, między 20 a 30 migrantów, obecnie przebywających w ośrodkach dla uchodźców na Wyspach Kanaryjskich, jest objętych dochodzeniem w związku z podejrzeniem dokonania tzw. „egzekucji na pełnym morzu”. Policja hiszpańska potwierdziła, że we wtorek 2 września zatrzymano kilka osób związanych ze sprawą. „Dziś, we wtorek 2 września, zatrzymano kilka osób powiązanych z tymi wydarzeniami. Złożą one zeznania na policji, a w najbliższych dniach zostaną oddane do dyspozycji właściwego organu sądowego. Policja Krajowa kontynuuje niezbędne działania w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i po zweryfikowaniu informacji zostanie to oficjalnie zakomunikowane mediom” – poinformował rzecznik policji.
Łódź z 251 migrantami na pokładzie została odnaleziona 24 sierpnia przez statek handlowy około 265 mil od Wysp Kanaryjskich, a następnie uratowana przez hiszpańską straż przybrzeżną. Ocaleni przekazali, że rejs rozpoczęło około 320 osób, jednak część zginęła z powodu pragnienia i głodu, a inni w desperacji wyskakiwali za burtę, tracąc życie po wypiciu wody morskiej.
Nie jest jeszcze jasne, czy wśród ofiar znajdowały się kobiety lub dzieci.
To nie pierwszy tego rodzaju przypadek na hiszpańskich wodach. W czerwcu br. policja potwierdziła wszczęcie postępowania po odnalezieniu ciał pięciu migrantów u wybrzeży Balearów, ze związanymi rękami i nogami. Początkowo podejrzewano morderstwo, lecz później rodziny zmarłych Somalijczyków wyjaśniły, że zostali oni skrępowani w rytuale pogrzebowym po śmierci z głodu podczas próby dotarcia do Europy.
W tamtej tragedii łódź z Algierii, która wyruszyła dwa tygodnie wcześniej, została odnaleziona 8 maja w pobliżu Alicante. 16 mężczyzn uratowano w stanie skrajnego odwodnienia. Według relacji Czerwonego Krzyża, niektórzy, by przetrwać, jedli pastę do zębów, inni pili własny mocz.
Obecne śledztwo ma ustalić dokładne okoliczności zdarzeń na Atlantyku i ewentualną odpowiedzialność karną osób podejrzanych o udział w zabójstwach współpasażerów.
http://kresy.pl/wydarzenia/masakra-na-atlantyku-migranci-mieli-mordowac-wspolpasazerow-i-wyrzucac-ciala-za-burte/
#nachodzcy #imigranci
Hiszpańska policja prowadzi śledztwo dotyczące śmierci blisko 70 migrantów, którzy zginęli na przepełnionej łodzi dryfującej przez ponad tydzień na Atlantyku, zanim została ona przechwycona przez służby ratunkowe. Jak podaje hiszpański portal OkDiario, część ofiar miała zostać zamordowana i wyrzucona za burtę po oskarżeniach o kradzież wody oraz praktykowanie czarów.
Według źródeł, między 20 a 30 migrantów, obecnie przebywających w ośrodkach dla uchodźców na Wyspach Kanaryjskich, jest objętych dochodzeniem w związku z podejrzeniem dokonania tzw. „egzekucji na pełnym morzu”. Policja hiszpańska potwierdziła, że we wtorek 2 września zatrzymano kilka osób związanych ze sprawą. „Dziś, we wtorek 2 września, zatrzymano kilka osób powiązanych z tymi wydarzeniami. Złożą one zeznania na policji, a w najbliższych dniach zostaną oddane do dyspozycji właściwego organu sądowego. Policja Krajowa kontynuuje niezbędne działania w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i po zweryfikowaniu informacji zostanie to oficjalnie zakomunikowane mediom” – poinformował rzecznik policji.
Łódź z 251 migrantami na pokładzie została odnaleziona 24 sierpnia przez statek handlowy około 265 mil od Wysp Kanaryjskich, a następnie uratowana przez hiszpańską straż przybrzeżną. Ocaleni przekazali, że rejs rozpoczęło około 320 osób, jednak część zginęła z powodu pragnienia i głodu, a inni w desperacji wyskakiwali za burtę, tracąc życie po wypiciu wody morskiej.
Nie jest jeszcze jasne, czy wśród ofiar znajdowały się kobiety lub dzieci.
To nie pierwszy tego rodzaju przypadek na hiszpańskich wodach. W czerwcu br. policja potwierdziła wszczęcie postępowania po odnalezieniu ciał pięciu migrantów u wybrzeży Balearów, ze związanymi rękami i nogami. Początkowo podejrzewano morderstwo, lecz później rodziny zmarłych Somalijczyków wyjaśniły, że zostali oni skrępowani w rytuale pogrzebowym po śmierci z głodu podczas próby dotarcia do Europy.
W tamtej tragedii łódź z Algierii, która wyruszyła dwa tygodnie wcześniej, została odnaleziona 8 maja w pobliżu Alicante. 16 mężczyzn uratowano w stanie skrajnego odwodnienia. Według relacji Czerwonego Krzyża, niektórzy, by przetrwać, jedli pastę do zębów, inni pili własny mocz.
Obecne śledztwo ma ustalić dokładne okoliczności zdarzeń na Atlantyku i ewentualną odpowiedzialność karną osób podejrzanych o udział w zabójstwach współpasażerów.
http://kresy.pl/wydarzenia/masakra-na-atlantyku-migranci-mieli-mordowac-wspolpasazerow-i-wyrzucac-ciala-za-burte/
#nachodzcy #imigranci
Brak komentarzy. Napisz pierwszy