ja bym tych wszystkich bojowników o dobro Siemens Energy zakwaterował pod samym wiatrakiem tak żeby w razie oderwania się łopaty dostali nią w ten głupi łeb
@PostironicznyPowerUser, tu nie chodzi o dobro Siemensa tylko o dobro planety. Wiatraki produkując prąd produkują zarówno 0% zanieczyszczeń powietrza. Ofiary postępu muszą być niestety.
Chyba, że wolita dymiący na całą Europe Bełchatów.
Dokładnie, trzeba bota "rencistę" wyjaśniać. Bo nowoczesne elektrownie węglowe jak Bełchatów nie dymią. Emitują jedynie CO2, a skala emisji pyłów czy SO2 jest na nieistotnie małym poziomie, nieporównywalnie mniejszym niż suma choćby "ekologicznych kominków" niemieckich czy choćby grilli podwórkowych.
Niestety, ale sam "rencista" wykazuje cechy bota, a to już nie jest dyskutant. Zawsze miał jakąś ambiwalencję opisu spraw rosyjskich i ukraińskich, ale jeśli potrafił dzień po dniu raz chwalić Rosję za dzielne radzenie sobie z banderowskim zagrożeniem a drugi raz chwalić Ukrainę, że walkę i imperializmem Rosji, to jednak wyraźnie to wskazuje na niedopracowanego bota, ewentualnie na schizofrenię, ale stawiam na pierwsze.
@rencista, Zapomnialeś o procesie produkcji i utylizacji. Jednak produkują kłamczuszku :]
Kiedys pracowalem z takimi mlodymi usmiechnietymi co nie pamietali okresu wladzy PO kiedy poprzednio rządzili. Twierdzili ze samochody elektryczne sa takie super ze wogole nie emituja CO2 a produkcja bateri jest 100% legit (tak w skrócie). Jakiż był ich szok jak zaczeli sprawdzac czy to prawda że do wydobywania pierwiastkow ziem rzadkich wykorzystuje sie dzieci wrecz niewolniczo.
A w Polsce samochód elektryczny ma wyższą emisję CO2 niż samochód spalinowy - na zachodzie trochę niższą, ale niewiele. Do tego samochód elektryczny, gdzie produkcja samego dużego aku bez auta to 2/3 sumy emisji CO2 wygenerowanej na wyprodukowanie samochodu spalinowego, w takim elektryku, jeśli jest mało używany nigdy nie zwróci się suma emisji CO2 wygenerowana na wyprodukowanie aku. U kierowcy mało jeżdżącego elektrykiem (w PL średni przebieg autem to zaledwie 9,6 tys. km rocznie) zawsze elektryk będzie miał większą emisję niż spalinowe auto, nawet gdy będzie w ekologicznych Niemczech ładował aku.
Wiatraki zawsze muszą mieć w tle wsparcie wybudowanej elektrowni węglowej lub gazowej. Inaczej nie byłyby w stanie dostarczać niestabilnej energii. Przy prognozie zwiększenia siły wiatru elektrownia węglowa ma na bloku zmniejszany wsyp węgla, zmniejszane ciśnienie pary i tym samy zmniejszaną moc, ale też zmniejsza się sprawność elektrowni. To wszystko, to są koszty użytkowania wiatraków a tym bardziej niestabilnych paneli PV. Dlatego brednią jest, że wiatrak produkuje bez emisji CO2. Mało tego do wyprodukowania wiatraka, do konserwacji, serwisu też trzeba dawać emisję CO2. Dlatego tym bardziej brednią jest, że wiatrak produkuje bez emisji CO2.
rencista
0
Chyba, że wolita dymiący na całą Europe Bełchatów.
Dps
1
DarrDarek
2
Dokładnie, trzeba bota "rencistę" wyjaśniać. Bo nowoczesne elektrownie węglowe jak Bełchatów nie dymią. Emitują jedynie CO2, a skala emisji pyłów czy SO2 jest na nieistotnie małym poziomie, nieporównywalnie mniejszym niż suma choćby "ekologicznych kominków" niemieckich czy choćby grilli podwórkowych.
Dps
0
Po co tak agresywnie "wyjaśniać"?
To jest stary Lurek, który cieszy się moją estymą nawet jeśli ma inne zdanie
DarrDarek
0
Niestety, ale sam "rencista" wykazuje cechy bota, a to już nie jest dyskutant. Zawsze miał jakąś ambiwalencję opisu spraw rosyjskich i ukraińskich, ale jeśli potrafił dzień po dniu raz chwalić Rosję za dzielne radzenie sobie z banderowskim zagrożeniem a drugi raz chwalić Ukrainę, że walkę i imperializmem Rosji, to jednak wyraźnie to wskazuje na niedopracowanego bota, ewentualnie na schizofrenię, ale stawiam na pierwsze.
Dps
0
Codziennie_cos_nowego
0
Kiedys pracowalem z takimi mlodymi usmiechnietymi co nie pamietali okresu wladzy PO kiedy poprzednio rządzili. Twierdzili ze samochody elektryczne sa takie super ze wogole nie emituja CO2 a produkcja bateri jest 100% legit (tak w skrócie). Jakiż był ich szok jak zaczeli sprawdzac czy to prawda że do wydobywania pierwiastkow ziem rzadkich wykorzystuje sie dzieci wrecz niewolniczo.
DarrDarek
0
A w Polsce samochód elektryczny ma wyższą emisję CO2 niż samochód spalinowy - na zachodzie trochę niższą, ale niewiele. Do tego samochód elektryczny, gdzie produkcja samego dużego aku bez auta to 2/3 sumy emisji CO2 wygenerowanej na wyprodukowanie samochodu spalinowego, w takim elektryku, jeśli jest mało używany nigdy nie zwróci się suma emisji CO2 wygenerowana na wyprodukowanie aku. U kierowcy mało jeżdżącego elektrykiem (w PL średni przebieg autem to zaledwie 9,6 tys. km rocznie) zawsze elektryk będzie miał większą emisję niż spalinowe auto, nawet gdy będzie w ekologicznych Niemczech ładował aku.
DarrDarek
1
Wiatraki zawsze muszą mieć w tle wsparcie wybudowanej elektrowni węglowej lub gazowej. Inaczej nie byłyby w stanie dostarczać niestabilnej energii. Przy prognozie zwiększenia siły wiatru elektrownia węglowa ma na bloku zmniejszany wsyp węgla, zmniejszane ciśnienie pary i tym samy zmniejszaną moc, ale też zmniejsza się sprawność elektrowni. To wszystko, to są koszty użytkowania wiatraków a tym bardziej niestabilnych paneli PV. Dlatego brednią jest, że wiatrak produkuje bez emisji CO2. Mało tego do wyprodukowania wiatraka, do konserwacji, serwisu też trzeba dawać emisję CO2. Dlatego tym bardziej brednią jest, że wiatrak produkuje bez emisji CO2.