Jak upadlińcy mordowali mężczyzn a jak kobiety i dzieci na Wołyniu

http://www.facebook.com/reel/642465148934260

#upadlincy #upa #banderowcy #wolyn

8

@waldy33, Tak jak to co UPA zrobiła, to jawne ludobójstwo i skurwysyństwo, to nie podlega wątpliwości, tak jakoś nie chce mi się wierzyć, że Polacy na Wołyniu, wiedząc już o działaniach UPA, dawali się zapędzić gdzieś do obór, stodół itp, „na zebrania”. I nawet na początku rzezi wołyńskiej też wątpię, toż tam nie było jakiejś partyzantki antyniemieckiej. Znaczy niby działała polska 27 wołyńska (formalnie stworzona później ale odziały wchodzące w skład działały tam wcześniej) ale na bank nie wchodziły w układy z UPA. Ci byli proniemieccy. Tak więc powątpiewam w tę konkretną historię.
@reflex1,

Ukraińcy przyczepią się nawet do oczywistości w tamtych czasach. Wtedy nie było internetu, nie było radia nadającego o rozpoczętym ludobójstwie zbrodniczych psów ukraińskich, to wszystko przechodziło do ludzi powoli, tak jak biegnący człowiek od wioski do wioski, by przekazać co strasznego usłyszał a jeszcze nie widział. Zwykle ludzie łudzili się, że nie mieli za sąsiadów zbrodniczych psów i czekali, może ktoś da inne informacje.

Gdy już Polacy wiedzieli po czasie, czego się spodziewać po zbrodniczych psach ukraińskich, od tej chwili zaczynali działać. Organizowali centrum obrony takie jak w Przebrażu, gdzie przychodzili ludzie z dziesiątków wiosek. Kopano okopy, robiono zasieki. Obrona odpierała ataki zbrodniczych psów banderowskich i w trzecim bodaj ataku dzięki pomocy sowieckiej partyzantki Prokopiuka udało się w walce zabić 400 zbrodniczych psów ukraińskich. To też jest przez oszustów ukraińskich nazywane "polskim odwetem". Zabijesz zbrodniarza w walce, to Ukrainiec powie, że zrobiłeś niedobry odwet na Ukraińcach.
@DarrDarek, Ja to wiem. Chodzi o to że nie było współpracy wspólnej samoobrony polsko-ukraińskiej przeciwko Niemcom, bo większość Ukraińców była pro-niemiecka. Tak więc jakieś spotkania w tym celu nie miały miejsc.
@reflex1,
Tak więc jakieś spotkania w tym celu nie miały miejsc.


Pierdolisz jak potłuczony. Zaprosili cię sąsiedzi z którymi latami się bawiłeś na weselach, zabawach, festynach. Pożyczaliście sobie konia, narzędzia, pomagaliście nawzajem i nie poszedłeś na spotkanie przeciw niemcom skoro prosili???
@waldy33, Biorąc pod uwagę pro-niemieckość tych sąsiadów i to że spora ich część była w niemieckiej policji albo nawet SS, to nie, nie poszedłbym.
@reflex1, tak, ukraiński niepiśmienny chłop z widłami w garści był w SS
@reflex1,
bo większość Ukraińców była pro-niemiecka. Tak więc jakieś spotkania w tym celu


Ukraińcy, oszuści ze zbrodniczych psów wbrew pozorom mieli dopracowane sposoby psychologicznego doprowadzania do bezbronności ofiar. Nawet te szmaty, które atakują dzieci, dziewczyny w odludnym miejscu potrafią zastosować takie metody podchodzenia do ofiar, gdzie początkowo ofiara może być tylko proszona o wskazanie, którędy ma wyjść jakąś inną ścieżką z tego zalesienia, bo on niby idzie w tamtym kierunku i w ten sposób kurewskie odpady zbrodni potrafią głębiej w zarośla wciągnąć bezbronne dziecko zanim zaczęłoby krzyczeć na środku drogi publicznej. Dokładnie w podobny sposób te kurwy zbrodniarzy ukraińskich przygotowały takie wciąganie w swój scenariusz zbrodni. Gdy kilkuset plugawych Ukraińców otacza 10 razy mniejszą grupkę Polaków, to takie gówna moralne wiedzą, że wśród niedoszłych ofiar już występuje strach o życie. Gdy takie zbrodnicze psy ukraińskie przygotowały specjalne oszustwo uspokajania ofiar, to ofiary są podatne i chwytają się szansy pokojowego załatwienia sprawy, gdy widzieli zachęty i uśmiechy na twarzach Ukraińców, a jeszcze nie przypuszczali, że za chwilę te gówna ukraińskie staną się hordą psich skurwysynów zbrodni. Zwykłe umiejętności oszustwa u oszustów-zbrodniarzy.

O tym u nich mówi "dekalog banderowca" Doncowa. Osmy punkt - Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.

Dlatego dziś zaznajomieni z tym Polacy wiedzą, że jakiś tam Miron Sycz przesyłał fałszywe, plugawe uśmiechy do Lachów (już mu się padło). Jakiś tam Pawło Kowal potrafi się uśmiechać do Polaków. Setki innych też przesyłają w telewizorni uśmiechy i oszustwa, jak to mamy z nimi wspólną walkę rzekomo przeciw Rosji (choć Rosjanie niczego złego Polsce nie zrobili przez ponad 30 lat). A ich czarne, ukraińskie dusze są widoczne przez tę zasłonę. Na razie jeszcze jest u nich to duchowe wycie bezsilności, że nie są w stanie zaprowadzić wszystkich Lachów do stodoły czy jakiegoś Domu Związków z przygotowanymi narzędziami zbrodni.
@waldy33, On może nie ale jego syn już tak. Przecież w dwóch batalionach policji pomocniczej i SS Galicja było w chuj Ukraińców. I myślisz że Polacy byli tak głupi że dawali się zapędzić na spotkania na temat samoobrony przed Niemcami, gdzie każdy wiedział że Ukraińcy są pro-niemieccy?

I żeby nie było, to co UPA odpierdoliła to czyste ludobójstwo ale w tę historię o zapraszaniu na spotkanie, to mi ciężko uwierzyć. To że skurwysyny z UPA potrafili kościół podpalić z wiernymi w środku, czy granaty wrzucić, owszem, tak było ale to że Polacy dawali się nabrać na „spotkania”, to jakoś mi się wierzyć nie chce.