#ciekawostki #rozrywka #gry #waormsarmagedon

Speedrun z Wormsów Armagedon. Gość jest bardzo utalentowany, ja raczej ssałem. Do dziś nie nauczyłem się skakać do tyłu, używać liny w połączeniu z zostawianiem ładunków wybuchowych i układać belek (zmieniać ich położenia).

Ale grało się świetnie za gówniaka.

---------------------------------------

http://youtu.be/3jVqQ2N8aGE?si=4MZQ2APVf107pVGB

---------------------------------------

Zdjęcie

9

@Andrzej_Zielinski, a tu typowy ropping http://www.youtube.com/watch?v=bUZuCMT3Pew pamietam ze od tego skakania pierwszy i jedyny raz w mojej historii uwalilem spacje w klawwaturze
@Andrzej_Zielinski, Zapomnialem dodac ze istnialo wiele zasad tzw Rulezz ktore trzeba bylo spelnic przed atakiem podstawa byla ze musiales dotknac 2 krancowych scian mapy i dopiero zaatakowac. Przed rozpoczeciem gry trzebabylo wymieniac je wszystkie bo inaczej wywalali z hosta bo z nobami nikt nie chcial grac

Tu masz jeszcze jeden filmik jak wygladala shoppa na bazie Armagedona http://www.youtube.com/watch?v=nVe7SFb1MeY
@Andrzej_Zielinski, Przypomniales mi kawal mojego dziecinstwa ktore miło wspominam (czasy dzieci neostrady hehe) na szescie mialem stałe lacze i zewnetrzne IP wiec moglem zakladac hosty. Skakanie na linie i rownoczesne strzelanie to styl Shoppa gralo sie w WWP Worms World Party bo ta wersje mozna bylo modowac do tego stopnia ze rozgrywki byly strasznie skomplikowane i nie zawsze polegaly na zabijaniu a na przejsciu mapy ktora byla labiryntem do skakania i latania. zmodyfikowanych map bylo tysiace. Typowa shpoa polegala na tym ze wszyscy zaczynali gre mieli w zasobniku tylko line i spadochron spawarke mlot pneumatyczny 1x apteczka i musiales dostac sie gdzie spadla skrzynka z amo i zaatakowac przeciwnika czas na ture 30s za to czas po wystrzale byl maxymalny 15s aby mozna bylo uciec / schowac sie w bezpicznym miejscu. Mapa byla niezniszczalna tzn nie mozna bylo zrobic ubytkow po epsplozji w konstukcji. Ustawienia liny byly nieskonczone oraz byla maksymalna czułosc na przepychanie tzn mozna bylo z liny przewrocic sie aby popchnac przeciwnika albo w kupie ustawic kilku i wtedy dokonac stazłu aby wiecej robakow ucierpiało lub odsunac swojego od grupy. Trzeba bylo robic to z wyczuciem bo mocniejsze turlanie i traciles energie co za tym idzie i swoja ture. Bylem nawet w jednym z lepszych klanow shoppa. Znalem wiele bugów tej gry i kombinacji ale juz zaponialem to wszystko. Fajne bylo to ze byl normalny czat w czasie rozgrywki i mozna bylo poznac i pogadac z wieloma ludzmi z calego swiata. Rok temu odkrylem na telefonie

Warlings 2 total armagedon i teraz w to nakurwiam czasem ;-) ale do Wormsów i ich mozliwosci to przepasc W Liero tez sie gralo na Lanie w szkole i na sieci osiedlowej. tu masz linka do filmu z rozgrywki shoppa http://www.youtube.com/watch?v=zl8jl2sUUcE
Robale to klasyka, święty gral, babcia, osioł, kowadło ja właśnie niedawno odświeżyłem ten tytul
@w_w, Też się w to grało.