#ciekawostki #historia #ziemia #kosmos

Około 3-4 mld lat temu, tj. w czasie "młodości" Księżyca, znajdował się on dużo bliżej Ziemi, w odległości ok. 150 000 km (obecnie ok. 400 000 km). W związku z tym jego wpływ na naszą planetę był silniejszy niż obecnie. Powodowało to powstawanie znacznie wyższych niż obecnie pływów na powierzchni pierwotnych oceanów rodzących się na Ziemi.

Ponadto fala pływowa systematycznie spowalnia obrót Ziemi, wydłużając dobę. Szacuje się, że pierwotnie okres obrotu Ziemi mógł wynosić zaledwie 6 godzin.

14

@Andrzej_Zielinski,

Kiedyś wzbraniałem się przed teorią oddalania się ciał niebieskich. Zwykle proces jest odwrotny, jeśli są tylko jakieś straty energii w obiegu, to ciała krążące wokół siebie tracą energię, zbliżają się i dążą do zderzenia, co ponoć kiedyś grozi Marsowi i księżycowi Marsa.

Jednak przeliczyłem energię z utraty prędkości obrotowej wokół własnej osi Ziemi, porównałem z przyrostem energii potencjalnej oddalającego się układu Księżyca i Ziemi, i zaczęło się zgadzać. Jednak taki drobny efekt jak pływy morskie skorelowany z ruchem Księżyca wokół Ziemi potrafi po miliardach lat dać najwidoczniej efekt zmniejszania prędkości wirowej Ziemi i oddalania się układu Ziemia-Księżyc. Zetknąłem się z tym, że niektórzy próbują nawet ten efekt rozciągnąć na satelity sztuczne Ziemi, co już jest bzdurą, ale jeden przykład napędza naginanie rzeczywistości w przykładach niepowiązanych.
Zetknąłem się z tym, że niektórzy próbują nawet ten efekt rozciągnąć na satelity sztuczne Ziemi, co już jest bzdurą


@DarrDarek, Bzdurą czy pomijalnie mały?
@Codziennie_cos_nowego,
Bzdurą czy pomijalnie mały?


Jest bzdurą, bo żaden sztuczny satelita ziemski nie wytwarza fali pływów skorelowanych z jego ruchem obrotowym wokół Ziemi. A tym samym, żaden satelita ziemski wypuszczony przez człowieka nie może podnosić swojej orbity z tego powodu. Odwrotnie, ponad 99% satelitów sztucznych ma szybki spadek orbity aż do spalenia w atmosferze Ziemi, ale to z innej przyczyny.
@Andrzej_Zielinski, był taki dowcip.

Księżyc sukcesywnie oddala się od Ziemi. To znaczy, że kiedyś był dużo bliżej, a to z kolei tłumaczy dlaczego dinozaury wyginęły. A przynajmniej te wyższe
@dodge_durango, 4 miliardy lat temu poprzetrącał im karki
@Andrzej_Zielinski, le to sie kłóci z teorią kreacjonistyczną której datowanie szacuje sie na 10-20 tysięcy lat przed naszą erą.
@rencista, Spokojnie nie jestem kreacjonistą. Życie na ziemi powstało w wyniku panspermii, z kolei człowiek był wynikiem bio inżynierii kosmitów.
@rencista

Kreacjonizm nie musi zawierać się w jakimś sztucznym okresie 20.000 lat. Dobrze wykorzystując wiedzę z fizyki jestem w stanie pogodzić opis z początku Biblii z faktycznymi procesami zachodzącymi na Ziemi. Każdy z 6 dni jest umownym okresem liczącym początkowo miliardy lat, a w dalszych "dniach stworzenia" miliony lat lub mniej, który zawiera dany proces od początku do końca.

@Andrzej_Zielinski,
Spokojnie nie jestem kreacjonistą. Życie na ziemi powstało w wyniku panspermii


Teoria panspermii wg dobrej wiedzy z fizyki jest bzdurą nie do pogodzenia z fizyką. Zwyczajnie, Francis Crick jako genialny współodkrywca helisy DNA był ateistą i widząc, że wiara w tworzenie tak skomplikowanego związku chemicznego jak choćby helisa DNA nie ma sensu w modelu przypadkowych łączeń atomów, toteż poszedł w kierunku zasłyszanej teorii panspermii, gdzie już był na tyle słabym fizykiem, że nie potrafił dostrzec, że propaguje bzdury.
@DarrDarek, Zakłada się, że marsjańskie meteoryty które upadły na ziemię posiadały bakterie z tamtej planety. Przypuszczalnie kosmos jest pełen takich żywych skamienielin tylko czekających na właściwe warunki (czyli opad na dogodną do życia planetę).

Trochę anegdotyczna była też teoria o "dinozaurach w kosmosie". Meteor który wywołał wielkie wymieranie mógł spokojnie wyrzucić szczątki dinozaurów z taką siłą i prędkością, że nie tylko pokonały ziemską grawitację ale też grawitację układu słonecznego. Powiedzmy sobie szczerze to było brutalne pierdolniecie i skutki są bardzo prawdopodobne.

Jak nie to pozostaje jedynie teoria na przyniesienie pierwszego życia na ziemię przez obcych którzy te miliardy lat temu byli na tyle zaawansowani że odwiedzili ten region galaktyki.
@Andrzej_Zielinski,

Zakłada się, że marsjańskie meteoryty które upadły na ziemię posiadały bakterie z tamtej planety. Przypuszczalnie kosmos jest pełen takich żywych skamienielin tylko czekających na właściwe warunki (czyli opad na dogodną do życia planetę)


Niestety, ale ja nazwałbym to dalszym ciągiem kręcenia korbą przez żydowską propagandę duraczenia. Z punktu widzenia fizyki to są zdarzenia niemożliwe. Każdy obiekt wlatujący jako meteor w atmosferę ziemską ma przynajmniej drugą lub trzecią prędkość kosmiczną, czyli co najmniej 11 km/s względem Ziemi. W realiach ma dużo więcej i zwykle meteory wpadają w atmosferę Ziemi z prędkościami 20-30-40 km/s. Ale nawet przy 10-11 km/s wyhamowanie meteoru wiąże się z temperaturą hamowania nie niższą niż tysiące stopni Cels.. Laik powiedziałby, że to może bez żadnego kamienia nośnego, same fragmenty DNA czy mikroskopijnych przetrwalników bakterii. Ale wtedy jest jeszcze wyższa temp.. Takie drobinki nie są hamowane przez długi czas kilkunastu-kilkudziesięciu sekund, a są wyhamowane w pierwszych zderzeniach z cząsteczkami atmosfery ziemskiej w pierwszych ułamkach sekundy i wtedy wyhamowywana energia kinetyczna nie rozchodzi się głównie na sąsiednią atmosferę, ale w większym stopniu nagrzewa samą drobinę, choćby to była tylko cząsteczka DNA. Temperatura wtedy wynosi ok. 60.000 st. C. Całość próbki rozpada się na zjonizowane atomy. W większym meteorze drobiny życia też się rozpadają, bo nawet 1000 st. C to jest tak jak włożyć żywą bakterię do pieca hutniczego.

Mało tego, samo wybicie z planety życia drobin w kosmos, to muszą być ogromne energie zderzeń. Przecież to nie jest rakieta kosmiczna kosmitów, która startuje z kapsułą podtrzymania życia. Jedyne takie energie w kosmosie zdarzają się przy uderzeniu komety. Uderzenie komety w Ziemię, to całkowita sterylizacja życia w obszarze km2 uderzenia. Co z tego, że pojedyncze głazy wyleciałyby gorące i stopione w kosmos, jeśli z całą pewnością nie mogłyby nieść ani jednej żywej bakterii.

A trzecią sprawą to jest sterylizacja życia w kosmosie. Owszem, duraczenie żydowskie plecie laikom jak to bakterie przetrwały na statku kosmicznym, ale realia są takie, że setki milionów lat w kosmosie to jest rozpad każdej struktury. Nawet roboty wysłane przez człowieka rozpadłyby się i nie działałby elektronika po 100 mln lat czy po miliardach, a struktury białkowe, struktury DNA to się rozpada od każdego zderzenia z wysokoenergetyczną cząstką. Dlatego nawet na Ziemi gdy człowiek znalazł się zbyt blisko reaktora z emisją wysokoenergetycznych cząstek, to po paru minutach ten człowiek już się rozpadał. Nic nie przeżyłoby w kosmosie.

Jak nie to pozostaje jedynie teoria na przyniesienie pierwszego życia na ziemię przez obcych którzy te miliardy lat temu byli na tyle zaawansowani że odwiedzili ten region galaktyki


Tak można przekładać, ale kto stworzył tych kosmitów? Jacyś inni kosmici polecieli rakietą i zanieśli życie? A kto stworzył tych wcześniejszych?
@DarrDarek, Zależy jak wielki meteoryt i z jak wielka prędkością wchodzący w atmosferę ziemi.

O ile powierzchnia podczas wejścia nagrzewa się to jednak zanim ciepło dojdzie do wnętrza meteoryt już może się zderzyć z powierzchnią i rozpaść (uwalniając drobnoustroje)

Istnieje coś takiego jak ekstremofile. Czyli organizmy zdolne do przeżycia w ekstremalnych warunkach. Czy to bakterie w lodzie na Antarktydzie czy te żyjące w wulkanach błotnych na dnie rowu mariańskiego.

Zaobserwowano organizmy które jak najbardziej potrafią przeżyć w pustce kosmosu. Nie trudno sobie wyobrazić, że mogą podróżować w lodowych powierzchniach komet czy żerować gdzieś na minerałach asteroid z gwiezdnego pyłu.

To jest tylko teoria ale wydaje się prawdopodobna.

Co do drugiego pytania. Odpowiedziałem na identyczne Waldy'emu tam niżej.
@Andrzej_Zielinski,

Zależy jak wielki meteoryt i z jak wielka prędkością wchodzący w atmosferę ziemi


Jak napisałem, prędkość nie może być mniejsza niż 11 km/s, w realiach jest parę razy wyższa, czyli energia kinetyczna do wyhamowania jest jeszcze jakieś 10 razy wyższa.

A nawet przy 14 km/s

E=mv2/2 daje dla każdego kg masy energię 100 MJ. To tak jakby każdy kg ponad 2-krotnie spalił się jako kilogram benzyny. Wiemy, że przy spaleniu benzyny temperatury osiągane są ok. 2000 st. C i tylko dlatego nie 8000 st. C, bo większość masy ogrzewanej to powietrze utleniające benzynę.

Dla samego przełożenia energii 100 MJ na kg przy cieple właściwym 2000 J/(K*kg) próbka rozgrzałaby się do 50.000 st. Celsjusza.

Można snuć rozważania o wielkiej asteroidzie z bakteriami w środku, która nie zdąży spłonąć w atmosferze, ale uderzenie w ziemię, to już uwolnienie pełnej energii, gdzie krater jest sto razy szerszy niż sam obiekt uderzający a cała materia takiej asteroidy osiąga chwilowo temperatury dziesiątków tysięcy st. Celsj.

Nie ma takiej opcji, poza lądownikiem stworzonym przez inteligentne stworzenia, by cokolwiek przeżyło takie energie zderzeń.

Istnieje coś takiego jak ekstremofile


Tu nie jest mowa o temp. 120 st.C,a o rozpadzie na zjonizowane atomy każdej struktury chemicznej.

Zaobserwowano organizmy które jak najbardziej potrafią przeżyć w pustce kosmosu


Nie, to są zdarzenia niemożliwe. Każdy taki opis jest jeszcze mniej wart niż opis Wiecha o klimacie. To tylko żydowskie kręcenie korbą i nic ponadto. Fizyki nie da się nagiąć do słuchania duraczenia humanistycznego kręcenia korbą przez Żydów.

Nie trudno sobie wyobrazić, że mogą podróżować w lodowych powierzchniach komet czy żerować gdzieś na minerałach asteroid z gwiezdnego pyłu


Nie ma żadnego żerowania. Żerowanie jest tylko w ścisłych warunkach życia wyłącznie na materiale organicznym wytworzonym przez rośliny czy inne organizmy ożywione.

13,8 miliardów lat. Jest to czas wystarczający na samoistne zbudowania życia


Nie. Też wierzyłem w te bujdy żydowskie. To są bzdury. Przyroda nieożywiona NIGDY nie tworzy systemów ani struktur uporządkowanych systemów. O tym mówi II zasada termodynamiki, która wyklucza powstanie życia jako struktur porządkujących. Wg fizyki zawsze nieuporządkowanie układy tylko wzrasta. Nie może maleć.

Dla struktury życia musi być Projektant. Nie ma innej opcji. Wiele dekad mi zajęło, aby zrozumieć tę oczywistą prawdę. Dlatego tym bardziej kopię w tyłek żydowskie idee ogłupiające również mnie w poprzednich dekadach życia.
@Andrzej_Zielinski, kto stworzył kosmitów?
@waldy33, Wiek wszechświata to ponad 13,8 miliardów lat. Jest to czas wystarczający na samoistne zbudowania życia ktore jak wagonik w wesołym miasteczku zjeżdża po torach coraz szybciej tak to tylko przyspiesza swoją ewolucję.

Dodatkowo jest to czas wystarczający na wielokrotne pojawienie się i zanikanie całych cywilizacji.

Inna teoria - podróżnicy w czasie wywołują pierwsze życie w wszechświecie. Zahacza o samo spełniającą się predykcję i "paradoks dziadka"

Jeszcze inna teoria - pierwsze życie w naszym wszechświecie powstało w wyniku połączenia się go z równoległymi rzeczywistościami ( i stamtąd przyszło)

Dwie ostatnie teorie zalatują sci-fi (ale nie są niemożliwe) więc jako jedyna prawdopodobna pozostaje ta pierwsza.