#ciekawostki #usa #singapur #cia

Co się stało się gdy agenci CIA próbowali przekupić urzędnika z Singapuru? (lata 60te ub. w.)

Opowiada były premier Singapuru Lee Kuan Yew

-------------------------------------

http://youtube.com/shorts/nZv_UkMh0FA?si=Bc81269qMdttEViP

-------------------------------------

Zdjęcie

Były premier Singapuru Lee Kuan Yew wyjaśnił kiedyś, dlaczego nie ceni Stanów Zjednoczonych zbyt wysoko, pomimo ich potęgi i inteligencji.

Stwierdził, że Ameryka jest stosunkowo młodym narodem, z zaledwie 300–400-letnią historią i choć Amerykanie są inteligentni i innowacyjni, często brakuje im głębi, dalekowzroczności i wrażliwości kulturowej w porównaniu ze starszymi cywilizacjami.

Lee opowiedział również o poruszającym incydencie z życia wziętym z udziałem CIA i bezpieczeństwa wewnętrznego Singapuru. Agent CIA został przyłapany na próbie wpłynięcia na oficera wywiadu Singapuru. Lee nalegał, aby sprawa została skierowana do sądu jawnego w celu ochrony instytucji krajowych.

Amerykanie chcieli, aby sprawa została rozpatrzona po cichu i zaoferowali 100 milionów dolarów na rozwój Singapuru. Gdy to nie poskutkowało, pieniądze rzekomo zaoferowano bezpośrednio Lee i jego partii politycznej – podejście, które stanowczo odrzucił, twierdząc, że takie myślenie niszczy narody od wewnątrz.

Ja się tylko zastanawiam jak by podobna sytuacja wyglądała w obecnych czasach np. w Europe? Czy nasi politycy / urzędnicy nie połasili by się?

9

@Andrzej_Zielinski, Raptem wczoraj tak się zastanawialem, co może niech będzie jakimś malym odpryskiem wcześniejszych rozmów z jednym kolegą lurkiem o cywilizacjach. Nie wiem nawet do jakiej zaliczyć Japonię, bo o niej będzie mowa, ale z pewnością nie jest to cywilizacja chrześcijańska.

Zobaczcie, jak tam przetrwala tradycja i jak się ona ma nadal. Tam pewne elementy spoleczeństwa, podobnie jak w Polsce byly podchodzone. Kino hollywoodzkie, muzyka z Zachodu, najlepiej po angielsku, liberalizacja życia, emancypacja kobiet, róbta co chceta itd i Japończycy powiedzieli. No i w kwestii norm spolecznych się odbili, albo raczej zostali odbici. Po prostu pewne rzeczy bezdyskusyjnie za drzwi wywalili ludzie w kraju za politykę i pewne ksztaltowanie norm odpowiedzialni, dól z kolei się nie buntowal specjalnie, bo do zwierzchników w tym kraju jest wbudowany szacunek i pokora, a z kolei ci za to odplacają kompetentnością i odpowiedzialnością.

Do dziś jest u nich lekka niechęć do obcych przybyszów, którzy z natury nie bardzo rozumieją skali różnic kulturowych i przez to nie szanują odpowiednio ich zdaniem ich rodzimej kultury goszcząc w kraju kwitnącej wiśni. Do dziś w Japonii, gdy straci się honor, a szczególnie mężczyzna, to trochę jakby już umrzeć. Do dziś jest to spoleczeństwo wybitnie hierarchiczne, gdzie większości do glowy nawet nie przyjdzie by się sprzeciwić przelożonemu. Przelożony z kolei czuje się niesamowicie odpowiedzialny za to co nadzoruje i tych których nadzorują. Ekstremalnie rzadko na danym stanowisku znajdzie się kumpel, czy synalek, którzy gówno umieją i tylko kasę odbierają. Odpowiedni dobór ludzi na odpowiednie stanowiska. Dzieci od przedszkola są uczone odpowiedzialności i nie mają tego problemu, który jest w Polsce i na Zachodzie, że dziecku nie daje się absolutnie żadnych obowiązków.

To zdjęcie tutaj to gyaru girl i wobec nich jest stosowany realny ostracyzm spoleczny, bo japońskie spoleczeństwo ma swojej filozofii skromność i np. do dziś obowiązują mundurki szkolne.

Zdjęcie

Z calego tego mojego komentarza chcialem wyciągnąć to, że te dalekowshchodnie klimaty [szczególnie Singapur i Japonia, bo nie wiem czy wszystkie kraje tam to mają] mają bardzo mocno ugruntowaną odpowiedzialność i sąsiadujące z tym poczucie wspólnoty. To z kolei owocuje znacznie większą odpornością niż u europejczyków na korupcję i egoizm.
@Skalp, Japońska anegdota ukuta przez samych Japończyków głosi, że jak by byli społeczeństwem z silną wspólnota to nie mieli by tyle bohaterów narodowych z przewrotów. 😁

To nie jest tak że tam jest idealnie bo stawia się grupę ponad jednostkę. Nawet w wspoułczesnych czasach mamy tu zamachy na premierów, osobistości czy nawet ten incydent (80's) z samolotem który wleciał w dom jednego skorumpowanego polityka. Żaden z nich nie był bez przyczyny.

Podobne w Korei gdzie co jakiś czas wybuchają zamieszki przy których protesty rolników w Brukseli to mały pikuś a korupcja na wysokich stanowiskach jest wydatna. Warto zaznaczyć że w Korei jest bardzo silna kultura konfucjańska (mocna hierarchia).

Faktem jest, że jako całość lepiej sobie radzą właśnie te kraje z kulturą ukierunkowaną na wspólnotę (to ma też swoje koszty). Duża rolę też odgrywa nauka odpowiedzialności od młodego. To daje lepszą świadomość akcji i ich konsekwencji.

A sama korupcja, chyba dobrze zauważyć, że im wyższe stanowisko tym większa, przy jednoczesnej jej projekcji na zwykłych ludzi i naciskom na jej zwalczanie właśnie u nich. W końcu hipokryzja to też cecha władzy.

Gyaru - jestem trochę weebem 😉 więc o tym też coś wiem. Kulturoweo odpowiednik naszych Karyn w miksie z anarchizmem. W dużym stopniu to moda i stylistyka. Obecnie coraz bardziej przejmowana przez zachodni feminazizm.

Wyszła z tego że panie po prostu dusiły się tradycyjną kulturą i hierarchią więc znalazły ucieczkę w tym stylu.

Podobna genezę miały gangi motocyklowe (praktycznie cały obszar Azji południowo-wschodniej) czy ta dziwna moda w Chinach na abstrakcyjne spiczaste fryzury do garnituru (nie pamiętam nazwy tego).

Młodociany bunt który jest widoczny w różnych kulturach - i lepiej jak znajduje ujście w modzie bo tam gdzie go nie ma przechodzi w fazę brutalną.
@Andrzej_Zielinski, Ja bynajmniej nie twierdzę, że tam jest idealnie. Chodzi o to, że relatywna różnica wlaśnie w tych kilku elementach jest potężna: odporność na wplywy obyczajowe, ksztalcenie odpowiedzialności w ogóle, poczucie dumy i szacunku do wlasnej kultury i poczucie grania do jednego bramki, a więc odpowiedzialność za wspólnotę.
@Andrzej_Zielinski, lol sikorski za 100k by zrobił temu agentowi laskę z połykiem, a co dopiero mówić o 100kk
@Andrzej_Zielinski, Te 300 - 400 lat historii USA strasznie kłuje w oczy, skoro w tym roku obchodzą 250 lecie podpisania deklaracji niepodległości. Skąd im się wzięło około 150 lat więcej?
@Andrzej_Zielinski, Poważnie? Rok odkrycia nowego świata przez Krzysztofa Kolumba to 1492 czyli do początku USA jest 284 lata. Dalej nic mi tutaj nie pasuje.
@Andrzej_Zielinski, >>Ja się tylko zastanawiam jak by podobna sytuacja wyglądała w obecnych czasach np. w Europe? Czy nasi politycy / urzędnicy nie połasili by się?<<

Mówisz o PiSie i KO? Czekaj niech się zastanowię
@kernel, To było pytanie retoryczne. 😉