#historia #genetyka
Kiedy patrzysz na Turków, widzisz zazwyczaj ludzi o urodzie będącej mixem urody arabsko kaukaskiej (I w tym przypadku chodzi mi konkretnie o ludzi, którzy mieszkają na Kaukazie) Jeśli masz ochotę opisz ich - Turków- inaczej, ale wiesz o co chodzi.
Co się okazuje: język turecki i kultura, państwowość nie pochodzi z Anatolii, a ze zgoła innego obszaru - rejonu Ałtaju. To stamtąd koczownicze plemiona podbijały kolejne obszary sunąc na zachód na końcu tworząc zręby państwowości, która istnieje do dziś.
Obecnie najwięcej ludzi o genetycznym pochodzeniu tureckim mieszka w Kirgistanie. Tak się akurat złożyło, że miałem klientów z tego kraju i stąd wpis.
Ok, ale skoro Kirgistan to Turcy to dlaczego Kirgizi mają wyraźnie urodę mongolską? Czy to oni są Mongołami, czy Turkami? Dlaczego Kirgizowie się zmongolizowali?
No właśnie jest inaczej - to obecni w Anatolii Turcy nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdziwymi genetycznymi Turkami. Państwo które zostało podbite przez wschodnich najeźdźców w kilka pokoleń, poprzez szybkie mieszanie genów zatraciło kompletnie swoją genetyczną odmienność(oczywiście mówimy o elicie rządzącej).
Jak się już domyślasz pierwsi władcy tego obszaru wyglądali zupełnie inaczej niż dzisiejsi Turcy(!), a geny obecnych Turków mają bardzo mało wspólnego z pierwotnym ludem, który tam przybył i który zostawił po sobie kulturę trwająca po dziś dzień. Ogłoszenie powstania Turcji jako kraju Turków w 1923 przez Mustafę Kemala, przydomek (tata Turków) nie mogło być dalej od prawdy i brzmi trochę jak chichot historii.
Dzieje Turcji zmuszają do jakiejś refleksji, że jest bardziej niż pewne, iż za 100 lat, a może 200, przyszli rządzący będą określali się prawdziwymi Polakami, a kto wie, może dokonają odrodzenia kraju jako 4 Rzeczpospolita, która swoich przodków będzie przedstawiać następująco.

I nie będzie to dla nikogo dziwne ani oburzające. Tak jak historia Turków nie robi na nikim wrażenia
Kiedy patrzysz na Turków, widzisz zazwyczaj ludzi o urodzie będącej mixem urody arabsko kaukaskiej (I w tym przypadku chodzi mi konkretnie o ludzi, którzy mieszkają na Kaukazie) Jeśli masz ochotę opisz ich - Turków- inaczej, ale wiesz o co chodzi.
Co się okazuje: język turecki i kultura, państwowość nie pochodzi z Anatolii, a ze zgoła innego obszaru - rejonu Ałtaju. To stamtąd koczownicze plemiona podbijały kolejne obszary sunąc na zachód na końcu tworząc zręby państwowości, która istnieje do dziś.
Obecnie najwięcej ludzi o genetycznym pochodzeniu tureckim mieszka w Kirgistanie. Tak się akurat złożyło, że miałem klientów z tego kraju i stąd wpis.
Ok, ale skoro Kirgistan to Turcy to dlaczego Kirgizi mają wyraźnie urodę mongolską? Czy to oni są Mongołami, czy Turkami? Dlaczego Kirgizowie się zmongolizowali?
No właśnie jest inaczej - to obecni w Anatolii Turcy nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdziwymi genetycznymi Turkami. Państwo które zostało podbite przez wschodnich najeźdźców w kilka pokoleń, poprzez szybkie mieszanie genów zatraciło kompletnie swoją genetyczną odmienność(oczywiście mówimy o elicie rządzącej).
Jak się już domyślasz pierwsi władcy tego obszaru wyglądali zupełnie inaczej niż dzisiejsi Turcy(!), a geny obecnych Turków mają bardzo mało wspólnego z pierwotnym ludem, który tam przybył i który zostawił po sobie kulturę trwająca po dziś dzień. Ogłoszenie powstania Turcji jako kraju Turków w 1923 przez Mustafę Kemala, przydomek (tata Turków) nie mogło być dalej od prawdy i brzmi trochę jak chichot historii.
Dzieje Turcji zmuszają do jakiejś refleksji, że jest bardziej niż pewne, iż za 100 lat, a może 200, przyszli rządzący będą określali się prawdziwymi Polakami, a kto wie, może dokonają odrodzenia kraju jako 4 Rzeczpospolita, która swoich przodków będzie przedstawiać następująco.

I nie będzie to dla nikogo dziwne ani oburzające. Tak jak historia Turków nie robi na nikim wrażenia
keeetko
1
PS: Ale i tak kibicuję temu,że kiedyś zburzone zostaną minarety Hagia Sophia i odbędzie się tam msza. Pomimo ogólnoPolskich sympatii do Turków i pomimo tego,ze obecny rząd Grecki skumał się z Izraelem...
A mimo że jestem Polakiem moje serce by radowało się gdyby Anatolia wróciła do chrześcijaństwa a zamiast flag niebiesko-białej i czerwonej z półksiężycem załopotała znów jedna - purpurowa z złotym krzyżem. Tak,wiem współcześni Turcy zareagowaliby agresją. Za nazwanie ich przodków zdrajcami,za tą prawdę itd. Ale powtórzę - to jak Rosja i Ukraina. Cały konflikt jest jednym wielkim nieporozumieniem i wojną braci przeciw braciom zmuszonych do tego przez wrogów i mielonych przez tryby historii. Oni powinni - i mogliby być - jednym narodem.historia i Greków i Tureckich najeźdźców mogłaby być ich wspólnym dziedzictwem. Szkoda.
stawo73
0
Saszka, jak ty pięknie piszesz. Aż łzę uroniłem.