#ciekawostki #historia
1 maja. Dziesiąt lat temu milicja zawitała na pole mojego pradziadka. W tym dniu orał i jakiś życzliwy somsiad go podjebał. Niezadowoleni funkcjonariusze zabrali go na komendę wysłuchać zeznań a potem za karę wysłali na paradę 1 majową przez miasto. Jak to można pracować w świętym dniu dla komunistów?

W ramach tradycji 1 maja udałem się dziś na pole pradziadka. Ten po latach je sprzedał, było podzielone na działki budowlane, potem po latach znów trafiło do rodziny i ja się tam wybudowałem. Dzień pracy świętuję pracą.

Tak tam historia z życia wzięta.

1 maja. Dziesiąt lat temu milicja zawitała na pole mojego pradziadka. W tym dniu orał i jakiś życzliwy somsiad go podjebał. Niezadowoleni funkcjonariusze zabrali go na komendę wysłuchać zeznań a potem za karę wysłali na paradę 1 majową przez miasto. Jak to można pracować w świętym dniu dla komunistów?

W ramach tradycji 1 maja udałem się dziś na pole pradziadka. Ten po latach je sprzedał, było podzielone na działki budowlane, potem po latach znów trafiło do rodziny i ja się tam wybudowałem. Dzień pracy świętuję pracą.


Tak tam historia z życia wzięta.

Brak komentarzy. Napisz pierwszy