MSZ Węgier ogłosił, że jego kraj przekaże swoją część środków z Europejskiego Funduszu Pokojowego na wsparcie armii Libanu. Decyzja ta oznacza odmowę finansowania ukraińskiej armii w ramach unijnego programu.
W piątek, 15 listopada, minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó poinformował, że jego kraj zamierza przekierować swoją część środków z Europejskiego Funduszu Pokojowego na finansowanie armii Libanu, zamiast na wsparcie Sił Zbrojnych Ukrainy.
Oświadczenie w tej sprawie pojawiło się w jego wpisie w serwisie X, po rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Libanu, Youssefem Raggim.
Szijjártó podkreślił, że stabilność Libanu ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego Węgier.
„Powiedziałem Youssefowi Raggiemu, że interesem bezpieczeństwa narodowego Węgier jest pokój na Bliskim Wschodzie i że stabilność Libanu ma w tym kluczowe znaczenie. Nie wykorzystamy naszej części Europejskiego Funduszu Pokoju na dozbrajanie Ukrainy. Zamiast tego przekierowujemy 1,5 mln euro na wsparcie sił zbrojnych Libanu” – napisał szef MSZ Węgier na platformie X.
Węgierskie władze argumentują, że sytuacja w regionie Bliskiego Wschodu wymaga wzmocnienia państw odgrywających stabilizującą rolę. Według Szijjártó wsparcie libańskiej armii ma wpisywać się w tę strategię. Jednocześnie, decyzja ta oznacza odmowę przeznaczenia środków z funduszu na pomoc militarną dla Ukrainy, co budzi sprzeciw części państw członkowskich UE.
Decyzja Węgier wpisuje się w szerszą linię polityczną rządu Viktora Orbána, który przygotowuje się do wyborów parlamentarnych zaplanowanych na wiosnę. W kampanii wyborczej premier stosuje retorykę krytyczną wobec Kijowa, obciążając Ukrainę i Unię Europejską odpowiedzialnością za trwający konflikt z Rosją. Węgierski premier przekonuje, iż Ukraina prowadzi agresywną politykę względem Budapesztu i ingeruje w wewnętrzne sprawy jego kraju.
Dodajmy, że Orban wykorzystał także wielki skandal korupcyjny wokół ukraińskiej spółki Energoatom jako argument przeciwko dalszemu finansowaniu Kijowa. Jak zauważają media ukraińskie, przypadek ten jest wykorzystywany przez część europejskich polityków do osłabiania poparcia dla ukraińskiej obrony przed rosyjską agresją.
Tymczasem większość państw UE uznaje Europejski Fundusz Pokoju za kluczowy instrument wsparcia militarnego dla Ukrainy. Decyzje podejmowane są jednak jednomyślnie, co daje rządowi w Budapeszcie możliwość blokowania ustaleń.
http://kresy.pl/wydarzenia/budapeszt-odmawia-wsparcia-sil-zbrojnych-ukrainy-pieniadze-trafia-do-armii-libanu/
#wegry #upadlina #liban #ue
W piątek, 15 listopada, minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó poinformował, że jego kraj zamierza przekierować swoją część środków z Europejskiego Funduszu Pokojowego na finansowanie armii Libanu, zamiast na wsparcie Sił Zbrojnych Ukrainy.
Oświadczenie w tej sprawie pojawiło się w jego wpisie w serwisie X, po rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Libanu, Youssefem Raggim.
Szijjártó podkreślił, że stabilność Libanu ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego Węgier.
„Powiedziałem Youssefowi Raggiemu, że interesem bezpieczeństwa narodowego Węgier jest pokój na Bliskim Wschodzie i że stabilność Libanu ma w tym kluczowe znaczenie. Nie wykorzystamy naszej części Europejskiego Funduszu Pokoju na dozbrajanie Ukrainy. Zamiast tego przekierowujemy 1,5 mln euro na wsparcie sił zbrojnych Libanu” – napisał szef MSZ Węgier na platformie X.
Węgierskie władze argumentują, że sytuacja w regionie Bliskiego Wschodu wymaga wzmocnienia państw odgrywających stabilizującą rolę. Według Szijjártó wsparcie libańskiej armii ma wpisywać się w tę strategię. Jednocześnie, decyzja ta oznacza odmowę przeznaczenia środków z funduszu na pomoc militarną dla Ukrainy, co budzi sprzeciw części państw członkowskich UE.
Decyzja Węgier wpisuje się w szerszą linię polityczną rządu Viktora Orbána, który przygotowuje się do wyborów parlamentarnych zaplanowanych na wiosnę. W kampanii wyborczej premier stosuje retorykę krytyczną wobec Kijowa, obciążając Ukrainę i Unię Europejską odpowiedzialnością za trwający konflikt z Rosją. Węgierski premier przekonuje, iż Ukraina prowadzi agresywną politykę względem Budapesztu i ingeruje w wewnętrzne sprawy jego kraju.
Dodajmy, że Orban wykorzystał także wielki skandal korupcyjny wokół ukraińskiej spółki Energoatom jako argument przeciwko dalszemu finansowaniu Kijowa. Jak zauważają media ukraińskie, przypadek ten jest wykorzystywany przez część europejskich polityków do osłabiania poparcia dla ukraińskiej obrony przed rosyjską agresją.
Tymczasem większość państw UE uznaje Europejski Fundusz Pokoju za kluczowy instrument wsparcia militarnego dla Ukrainy. Decyzje podejmowane są jednak jednomyślnie, co daje rządowi w Budapeszcie możliwość blokowania ustaleń.
http://kresy.pl/wydarzenia/budapeszt-odmawia-wsparcia-sil-zbrojnych-ukrainy-pieniadze-trafia-do-armii-libanu/
#wegry #upadlina #liban #ue
DarrDarek
3
Brawo, panie Orban. Niech żyją Węgry!
waldy33
2