Kurwa, znowu ktoś mi się na chatę wjebał, bo pomylił piętra. Ale ten, bo jakiś nowy, miał pecha że moje bydle było w przedpokoju i zareagował natychmiast, że nie miałem czasu nawet gwizdnąć. Całe szczęście skończyło się tylko na rozdarciu kurtki. I żeby nie było, mam na futrynie naklejkę „tu są psy” (to akurat dla służb, w razie pożaru czy innych okoliczności ale widoczna). I żeby nie było, tylko do obcych tak reaguje i tylko kiedy wchodzą jak do siebie, bo jak ktoś obcy dzwoni, to żaden problem. Podobnie kiedy znajomi wchodzą jak do siebie.

Mam nadzieję że przypału nie będzie, chociaż wątpię, bo na moje oko, koleś to Ameryka Południowa bez papierów. Gadał tylko po hiszpańsku i trochę po angielsku.

#takietam #problemypierwszegoswiata #psiakreflexa

12

@reflex1, skąd wiesz, że bez papierów? Masz uprawnienia do legitymowania? A w ogóle to czy aby nie zetknąłeś się ze swoim potencjalnym petentem z pracy?
@qrcok, Bo trochę już znam realia rynku pracy w Genewie. I z samym hiszpańskim i bardzo kiepskim angielskim jest naprawdę minimalne prawdopodobieństwo abyś dostał legalnie pracę.

I „potencjalnym petentem z pracy”? Nie łapię o co chodzi.
@reflex1, ale że nie macie zamka w drzwiach czy co?
@dodge_durango, no właśnie ja bym już po takim incydencie nauczył się przekręcać zamek

@reflex1
@dodge_durango, @Dps A czemu mam zamykać drzwi u siebie na chacie? Po to mam psy (no dobra, psa i pieska) i broń aby się nie musieć zamykać. Toż to mój dom a nie moja twierdza. Ja rzadko kiedy ogólnie zamykam drzwi kiedy np idę na zakupy. Jedynie kiedy idę do pracy na te parę godzin to zamykam. Albo na dłuższy spacer z psami, bo wtedy nie ma kto chronić chaty.
A czemu mam zamykać drzwi u siebie na chacie?


@reflex1, no masz przykład czemu.
@dodge_durango, Ale to nie mój problem jeżeli go mój pies pogryzie. To on ma patrzeć gdzie wchodzi. Każdy sąd mnie uniewinni. Ja nie zamierzam się barykadować we własnym domu. Nawet teoretycznie mógłbym strzelić do niego i powiedzieć w sądzie że czułem się zagrożony. Pewnie dostałbym grzywnę za nieodpowiednie przechowywanie broni, bo powinienem w sejfie a u mnie leży koło łóżka ale tylko tyle.
Ale to nie mój problem jeżeli go mój pies pogryzie. To on ma patrzeć gdzie wchodzi.


@reflex1, Tutaj raczej martwią się o ciebie a nie ubogacenie które wchodzi na chatę.
@reflex1, no możesz zgrywać kowboja, chociaż nawet w USA, w sercu Teksasu nie można bezkarnie strzelać do każdego kto tylko przekroczył linie twojej posiadłości. Tyle, że założenie nawet najprostszego zamka uchroni cię przed, tak jak w tym wypadku, kimś kto się jak zakładamy, zgubił. A przy okazji gdyby się jednak nie zgubił masz przynajmniej podstawę do tego, że czułeś się zagrożony.
@dodge_durango, Nie zamierzam zgrywać cowboya. Ale również nie zamierzam się zamykać u mnie na chacie. Jestem u siebie i czuję się tu bezpiecznie (bo mam moje bydle). To do innych należy patrzenie gdzie się wchodzi. Chyba wiesz gdzie mieszkasz, chyba wiesz jaką masz wycieraczkę przed wejściem (chyba jako jedyny mam w klatce ze Star Wars), chyba widzisz naklejkę że to chata z psem, chyba wiesz na którym piętrze mieszkasz Ty albo twoi znajomi. Mam się zamykać tylko dlatego że ludzie są debilami? Nie mój problem. Koleś po tej akcji na bank będzie sprawdzał czy do dobrego mieszkania wchodzi. Czasami uczymy się na błędach 🤷‍♂️ a on ten błąd popełnił. Ja się nie czuję niczego winny.
Mam się zamykać tylko dlatego że ludzie są debilami? Nie mój problem. Koleś po tej akcji na bank będzie sprawdzał czy do dobrego mieszkania wchodzi. Czasami uczymy się na błędach 🤷‍♂️ a on ten błąd popełnił. Ja się nie czuję niczego winny.


@reflex1, ale nikt nie twierdzi, że jesteś winny. Tylko, że czasem małym wysiłkiem można ograniczyć sobie spore straty, choćby tą stratą było chodzenie po sądach, nawet jak wygrasz. Nawet jak dostaniesz kasę z ubezpieczenia to dalej będziesz musiał stracić czas by np. odkupić to co ci ukradli.
@reflex1, nie rozumiem twojego podejdcia. Otwarte drzwi do tego ostrzegasz napastnika na drzwiach co ma zrobić aby ulatwic mu wbicie sie do ciebie na mieszkanie - czy to złodzieja czy kogos, kto chcialby TOBIE zrobic krzywde. Fajnie ze czujesz sie bezpieczie ale to, na co masz psy (jak na opisane syt.) inni maja zamek. Rezultat - ewentualne problemy jak opisujesz. Inni - moze uslysza ze ktos pociagnal za klamke i tyle. Dodatkowo - jest to niezanezpieczenie psów. Nie wiem czy sąd by podzielił twoje argumenty czy prokuratora. A pomyslales co by bylo pod twoja nieobecnosc gdyby ktos otworzyl drzwi i nie zamknał? Ufasz swoim psom? To ogranicz zaufanie bo kazdemu psu conajmniej raz w życiu odjebie. (Tak niektorzy mawiają).

Natomiast jak przygotowana osoba ma ci sie wlamac to psy nie beda zadną przeszkodą. Kasa z ubezpieczenia - watpie bo raczej psy nie są uznawane za el. zabezpieczajacy. Brak sladow wlamania - brak kasy. Musisz miec udokumentowane od policji naruszenie (np. wylamany zamek, rozbite okno).

Moim zadaniem to tez glupie bo jesli mam zamek na kod albo ktos wytrychem prosty zamek sforsuje to brak śladów.

Dlatego tez warto miec dobre zamki.
@dodge_durango, Nie zamierzam się naginać pod społeczeństwo. Ponad 20 lat tu mieszkam i nigdy się nie zamykałem. Z wyjątkiem tych sytuacji, które opisałem wyżej.
@Codziennie_cos_nowego, To już nie mój problem. I tak ufam moim psom a nawet jeżeli ktoś drzwi nie zamknie i pies wyjdzie na klatkę, to jakiś sąsiad go odprowadzi albo cięć, bo akurat u mnie w klatce mieszka i moje psy go uwielbiają a on je. A co do kradzieży, to zbyt cennych fantów u mnie nie ma. Fakt, miałbym problem, gdyby mi pistolety ukradli.
@reflex1,

A czemu mam zamykać drzwi u siebie na chacie? Po to mam psy (no dobra, psa i pieska) i broń aby się nie musieć zamykać. Toż to mój dom a nie moja twierdza


Na ch.. Ci drzwi!
@Dps, Żeby sąsiedzi nie widzieli kiedy żonę leję 😉
@reflex1, niezbyt to mądre ale wolność Tomku w swoim domku...
@Telepatos, Dokładnie, nic złego innym nie robię. To problem innych że nie patrzą gdzie wchodzą.