Od jakiegoś czasu na lurku pojawiają się wpisy „rozumiejących Rosję” pożytecznych idiotów o tym, jakoby gazociągi Nord Stream wybudowano po dnie Bałtyku tylko dlatego, że Polska nie zgodziła się, aby przeszły one przez nasze terytorium. Tę wersję rosyjskiej propagandy rezonował nawet poseł Jacek Wilk. Z wersji tej ma wynikać, że projekt obu Nord Stramów nie był rosyjsko – niemieckim projektem politycznym, do czego strona niemiecka po latach zaprzeczania w końcu się przyznała, tylko koniecznością wynikającą z odmowy udostępnienia własnego terytorium przez Polskę.
A jak było naprawdę z tymi gazociągami? Otóż w 1993 Polska i Rosja podpisały umowę, w myśl której miano wybudować dwa gazociągi jamalskie łączące złoża gazu na Półwyspie Jamalskim z Niemcami. Miały one biec z Rosji przez Białoruś i Polskę do Niemiec, i miały mieć po około 33 miliardów m3 przepustowości każdy, czyli razem 66 mld. Jednak za czasów prezydentury Jelcyna, który traktował sprzedaż gazu w kategoriach czysto biznesowych, zdążono wybudować tylko jeden z nich. W 2000 roku (a właściwie 31.12.1999) do władzy doszedł Putin, który otwarcie głosił, że surowce energetyczne będzie traktował jako środek nacisku politycznego. A pierwszą realizacją tych zapowiedzi było odejście przez Gazprom od pierwotnych założeń umowy z 1993 roku i zaproponowanie nam w zamian „pieremyczki”, czyli gazociągu o przepustowości 15 mld z Białorusi przez Polskę na Słowację.
Tak więc to właśnie propozycję tego gazociągu Rosjanie położyli na stole. I to ona była jedyną możliwością w 2000 roku. Można dyskutować czy odrzucenie przez nas tej propozycji było słuszne czy niesłuszne, ale porównywanie gazociągu 15 miliardowego do obu Nord Streamów o łącznej przepustowości 110 mld to nonsens.
I pal sześć nołnejmów z lurka, ale niepokojącym jest, że u posła Wilka chęć bycia antysytemowcem jest tak daleko posunięta, ze gotowy jest dla tej sprawy podnieść przeciw własnemu państwu sztandar dawno już porzucony przez Niemców (dziś już sami Niemcy przyznają, że projekt Nord Streamów był projektem politycznym). Czy to jeszcze głupota, czy już zaprzaństwo? Czy następne będzie obwinianie Polski za wybuch IIWŚ, bo nie zgodziliśmy się na „uzasadnione i umiarkowane” żądania niemieckie, jak dziś twierdzi strona rosyjska?
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2013-04-10/rosja-reaktywuje-jamal-2-kolejny-bluff-czy-realny-projekt
#gazociag #nordstream #jacekwilk #rosja #propaganda
A jak było naprawdę z tymi gazociągami? Otóż w 1993 Polska i Rosja podpisały umowę, w myśl której miano wybudować dwa gazociągi jamalskie łączące złoża gazu na Półwyspie Jamalskim z Niemcami. Miały one biec z Rosji przez Białoruś i Polskę do Niemiec, i miały mieć po około 33 miliardów m3 przepustowości każdy, czyli razem 66 mld. Jednak za czasów prezydentury Jelcyna, który traktował sprzedaż gazu w kategoriach czysto biznesowych, zdążono wybudować tylko jeden z nich. W 2000 roku (a właściwie 31.12.1999) do władzy doszedł Putin, który otwarcie głosił, że surowce energetyczne będzie traktował jako środek nacisku politycznego. A pierwszą realizacją tych zapowiedzi było odejście przez Gazprom od pierwotnych założeń umowy z 1993 roku i zaproponowanie nam w zamian „pieremyczki”, czyli gazociągu o przepustowości 15 mld z Białorusi przez Polskę na Słowację.
Tak więc to właśnie propozycję tego gazociągu Rosjanie położyli na stole. I to ona była jedyną możliwością w 2000 roku. Można dyskutować czy odrzucenie przez nas tej propozycji było słuszne czy niesłuszne, ale porównywanie gazociągu 15 miliardowego do obu Nord Streamów o łącznej przepustowości 110 mld to nonsens.
I pal sześć nołnejmów z lurka, ale niepokojącym jest, że u posła Wilka chęć bycia antysytemowcem jest tak daleko posunięta, ze gotowy jest dla tej sprawy podnieść przeciw własnemu państwu sztandar dawno już porzucony przez Niemców (dziś już sami Niemcy przyznają, że projekt Nord Streamów był projektem politycznym). Czy to jeszcze głupota, czy już zaprzaństwo? Czy następne będzie obwinianie Polski za wybuch IIWŚ, bo nie zgodziliśmy się na „uzasadnione i umiarkowane” żądania niemieckie, jak dziś twierdzi strona rosyjska?
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2013-04-10/rosja-reaktywuje-jamal-2-kolejny-bluff-czy-realny-projekt
#gazociag #nordstream #jacekwilk #rosja #propaganda
DarrDarek
0
Wy, z Ukraińców z Akcji Wisła to już tak macie jak wasi pobratymcy spod banderowskiego reżimu z Upadliny - kłamać, kłamać, kłamać, a nuż coś tam zostanie w umysłach duraczonych na dole i to będzie taka wasza korzyść cywilizacji turańskiej opierającej się na topornej propagandzie kłamstwa. W istocie fałsz banderowski niewiele się różni z od fałszu sowieckiego - udało się wam z tego zrobić takie banderowsko-sowieckie kombo.
Jeszcze parę komentarzy wcześniej wklejałem ci dokładne opracowania, a ty znowu swoje.
To co napisałeś to brednie! Nord Stream miał przepustowość 55 mld m3 metanu, maksymalnie wykorzystany w jednym roku 2017 to był przesył 51 mld m3 metanu do Niemiec. A druga nitka Jamał II jaką Rosja chciała prowadzić przez terytorium Polski, to był przesył 33 mld m3, czyli razem z nitką Jamał I łączny przesył do Niemiec dałby 66 mld m3, czyli i tak nadmiarowo w stosunku do potrzeb z ostatnich kilku lat.
Oczywiście, Ukrainiec nie byłby sobą, gdyby nie skłamał, że nie miało być 66 mld m3 przepustowości, ale przytacza jakąś tam nieistotną pieriemyczkę na Słowację, która tu w ogóle nie jest istotna. Dla banderów i Sowietów jednak jest istotna, bo oni w cywilizacji turańskiej tak próbują odwrócić uwagę duraczonego czytelnika.
Podsumowując, CAŁY przesył gazu do Niemiec miał iść wg planów z roku 2000 przez Polskę i taka była propozycja Rosji. Szykowały się nie tylko duże wpływy tranzytowe, ale też niebagatelny wpływ polityczny możliwego szantażu Polski, bo Rosja nawet nie mogłaby robić wahań dostaw i spekulacji cenowej gazu na giełdzie w Amsterdamie, gdyby Polska miała taki fajny szantaż zakręcenia kurka dostaw do Niemiec. Niestety, wszystko to zostało zaprzepaszczone, bo najwyraźniej do negocjacji już 25 lat temu doszli Ukraińcy z Akcji Wisła udający Polaków no i oczywiście Chazarzy. Raczej oczywiste jest, że to Ukraińcy z Akcji Wisła forsowali niemożliwy a odrażający i plugawy warunek "polskojęzycznej strony", że niby to Polska wymagała poprowadzenia gazociągu przez terytorium Upadliny. Jak można było po tak plugawym żądaniu nie aresztować całej ekipy negocjatorów? Jak widać można, bo zapewne etnicznych Polaków to już ćwierć wieku temu tam nie było na stolcach władzy a dziś jest jeszcze gorzej. No i Ukraińcy z Akcji Wisła miast iść w zamilczanie tematu, by mniej Lachów się o tym dowiedziało, to próbują zwalczyć wśród Polaków siły patriotyczne, aby prawda banderowska była na wierzchu.
stawo73
0
Pominę już tych Ukraińców z akcji Wisła zasiadających na stolcu w Warszawie i plugawie duraczących dla swych masońsko-chazarskich panów, o czym informujesz nas w co drugim swoim komentarzu (to sprawa dla psychiatry) i skupię się na zarzutach merytorycznych.
I co z tego ma wynikać. W 2017 tylko pierwszy Nord Stream był gotowy, a jego maksymalna przepustowość to 55 mld, więc co w tym dziwnego, że transportowano nim 51 mld?
Dokładnie. Napisałem to w swoim poście.
Do czyich potrzeb? No bo chyba nie dla Niemców, którzy potrzebowali gazu dla własnej gospodarki i na reeksport do innych krajów, i stąd tak bardzo naciskali na dokończenie budowy Nord Stream II, i to mimo różnych prób blokady jego budowy i eksploatacji przez Amerykanów.
To jest tak głupie, że aż trudno uwierzyć. Pomijając już, że fakty temu przeczą, o czym pisałem wyżej, to na Kremlu (i w Berlinie) musieliby zasiadać idioci, aby dać Polsce taką władzę nad sobą. To nawet ja – delikatnie ujmując rusosceptyk – wyżej oceniam ich zdolności intelektualne.
Dps
0
stawo73
0
Dps
0
edit:
ok, Ty pijesz do tego, że NS i tak by powstał
stawo73
1
Konto usunięte1
Ruskie gazociągi były budowane razem z zapotrzebowaniem. 1993 proponowano Pieremyczke, bo nie było potrzeby wiecej Polska zużywała wtedy 10mld m3 a jeden Jamal ma przepustowość ponad 30mld m3(Patrz obrazek) Później były plany budowy kolejnych. Wszystkie sabotowano (mam teorie, że Niemcy albo USA opłacali sabotażystów ...choć może Rosja była już dogadana z Niemcami na lepsze biznesy. Nie wiem)
Przypominam, że OSW po "incydencie dronowym" wystawiło jakiegoś gościa, co twierdził, że te drony w 2-3h przyleciały "z Rosji" ...kiedy ich prędkość maksymalna nie pozwala na przebycie nawet połowy tej odległości w takim czasie. Brak zasięgu zategował wersją o dodatkowych bakach, ale zapomniał o prędkości 🤡
OSW to narzędzie propagandowe w toczącej się wojnie. Sorry, ale #takaprawda
@PostironicznyPowerUser
stawo73
1
Zresztą rozmawialiśmy już na ten temat ponad miesiąc temu. Wówczas przygnieciony argumentami usunąłeś swój wpis a mnie obrzuciłeś masą bluzgów:
http://lurker.land/post/2u2pxk7bcnvp
Konto usunięte-1
Pytanie właśnie brzmi: O co Ci chodzi? Bo na siłę chcesz tylko pokazać "hurt durr, ruskie onuce" a żadnego sensu w Twoich zarzutach. Dodatkowo pomijasz wszystkie plany i negocjacje po 1993.
stawo73
1
Konto usunięte0
stawo73
0
Konto usunięte0
stawo73
0
Konto usunięte0
DarrDarek
0
A ty dalej kłamiesz, aby tylko zdjąć odpowiedzialność z ukrytych Ukraińców z Akcji Wisła wśród władzy w Polsce i wśród negocjatorów, którzy to Ukraińcy juz wtedy udawali Polaków. Wasza ukraińska maniera, to kłamać, kłamać, kłamać, a gdy złapią za rękę, to mówić, że to nie jest ręka Ukraińca z Akcji Wisła.
Masz opracowanie z ChatGPT - dokładnie wskazane jest, że dopiero fiasko negocjacji z powodu plugawej postawy żądania poprowadzenia gazociągu Jamał II przez terytorium Upadliny, dopiero to spowodowało porzucenie planów taniego i bezpiecznego gazociągu naziemnego przez Polskę, na rzecz drogiego i mało bezpiecznego pod Bałtykiem.
stawo73
0
http://lurker.land/post/dm90fgncobzd#post-dm90fgncobzd
PostironicznyPowerUser
1
tak jak tusk czy sikorski
stawo73
1
Socjaldemokrata
0
DarrDarek
0
Tutaj wbrew swoim intencjom trafiłeś w sedno, bo nie potrafiłbyś wymienić ani jednego oszustwa posła Brauna dokonanego przeciw Polakom. Zresztą, gdyby racjonalnie spojrzeć, to Putin również ani razu nie dokonał oszustwa wymierzonego w Polaków i na szkodę Polaków.
A o banderach, Chazarach czy nawet Niemcach, to dużo by tu pisać, bo lista oszustów samych banderów ciągnęłaby się z ostatnich dwóch dekad na wiele stron opracowania.