@szymonpl, nawet Portugalia wie, że warto pomóc oddalonej o tysiące km Ukrainie, a brauniarstwo nie dostrzega interesu Polski w obronie przed rozrastającym się neo ZSRR.
@szymonpl, pewnie nie wszystko, ale zawsze można sobie to odbić w inny sposób np. handlując z nimi i inwestując. W długim okresie niezależna Ukraina jest bardziej korzystna dla Polski, zarówno gospodarczo jak i w kontekście bezpieczeństwa.
pewnie nie wszystko, ale zawsze można sobie to odbić w inny sposób np. handlując
Prezentujesz typowe rżnięcie głupa Ukraińców z Akcji Wisła. Realia są takie, że państwo pielęgnujące od niemal 12 lat ideologię nazistowsko-banderowską zbrodniarzy i ludobójców, to państwo zwyczajnie nie odda ani centa frajerom, którzy łożyli i łożą na to państwo. Przy czym warto podkreślić, że skala łożonych kwot na głowę Niemca czy Francuza wg ich PKB jest jakieś 10-krotnie mniejsza niż skala defraudacji poczynionych przez obcych czynowników z pochodzeniem z Akcji Wisła i z Chazarów wystawionych na stolce władzy przez masońskich nadzorców w ukroPolin. Plugawość takich defraudacji jest większa niż jakieś ukryte defraudacje na rzecz Związku Sowieckiego za czasów PRL. Wtedy i skala była nieporównywalnie mniejsza i cel wspólnego łożenia na potencjał nuklearny Armii Sowieckiej był ukrywany.
Dziś ci obcy czynownicy z Ukraińców z Akcji Wisła nawet się nie ukrywają, że dokonują tak gigantycznych defraudacji na obce, nieprzyjazne Polakom państwo banderowskie.
@DarrDarek, pamiętaj, że po pierwszym "akcja Wisła" przestaję czytać twoje wypociny, więc musisz uzbroić się w konkretne argumenty a nie emocjonalne płaczki "olaboga Ukraińcy źli"
@Socjaldemokrata, zacznijmy od tego czy w ogóle Polsce grozi rosyjski imperializm, nie mówiąc o zachodzie Europy co jest odlecianą abstrakcją. Wojna jest tam na wschodzie. Bratobójcza wojna domowa i nie rozumiem po co sie reszta Europy w to wczuwa.
@rencista, biorąc pod uwagę wrogie nastawienie Rosji do swoich sąsiadów oraz historię, gdy byliśmy napadami przez Rosję, to można przypuszczać, że grozi nam rosyjski imperializm.
dlatego nie chcę by Putin dalej ich zabijał i niewolił
Brednie propagandowych odpałów banderowskich. Realnie tam od niemal 12 lat jedyną siłą, która zabija i niewoli Ukraińców na banderowskiej Upadlinie jest wyłącznie banderowski reżim złodziei i łapówkarzy. To nie Rosja zabija i niewoli Ukraińców. To robi banderowska władza złodziei i łapówkarzy z pochodzeniem głównie chazarskim, ale też rodzimym, banderowskim.
@Socjaldemokrata, Stalin ustabilizował sytuacje graniczną między Polską, a nimi na wieki. Po co jeszcze tam Polska sie bawi w Piłsudskiego i podważa status kfo. Wukraina to wewnętrzna sprawa Rosji, a nie nasz interes dawno temu przegrany.
Czy to Putin jątrzył i atakował republiki DNR i ŁNR, czy jednak banderowski reżim łamał Porozumienia Mińskie?
Czy to Putin wymordował obywateli Ukrainy rosyjskiego pochodzenia w Odessie 2 maja 2014, w Mariupolu 9 maja 2014, i tysiące w bombardowaniach republik DNR i ŁNR, czy to jednak banderowski reżim wymordował tamtych ludzi?
Czy to Putin łapie na ulicach męskich niewolników celem umierania w okopach za majaki władzy, czy jednak to banderowski reżim z Upadliny organizuje od niemal 4 lat seanse największych polowań na niewolników od setek lat jakie zdarzyły się na świecie?
@Socjaldemokrata, niby tak, ale Polska jest nikim w tej rozgrywce. Po co sie fpierdalać na niepotrzebnego gonga. To geopolityka, a nie twoja klatka w bloku.
Putin działał na Ukrainie by ją przejąć, a Ukraina się przed nim broniła
Gdyby do władzy w Polsce doszła jakaś partia bando-patriotów i zaczęła atakować polski niegdyś Wołyń, Małopolskę Wschodnią, Lwów, początkowo tylko ostrzałami rakietowymi i nawałą artylerii a potem już w otwartym konflikcie z Ukraińcami. Czy powiedziałbyś wówczas, że w takim modelu Polska się broniła przed Ukraińcami a Ukraińcy działali by przejąć Wołyń, Lwów i Małopolskę Wschodnią?
Po części byłaby racja, że Ukraińcy działali by przejąć polski niegdyś Wołyń, Lwów i Małopolskę Wschodnią. Ale czy to byłaby wówczas wina Ukrainy, że Ukraina odpowiadałaby na hipotetyczną nawałę Polski zbrojną?
Mało tego, w takiej analogii jaką ci prezentuję, Polacy zawsze mieliby koronny powód wojny z Ukrainą, że tam byli ukraińscy zbrodniarze, ludobójcy Polaków i tym zbrodniarzom stawiają tam pomniki. W przypadku terenów Donbasu, wybrzeża azowskiego, Krymu - Ukraina pozbawiona tych ziem nie może powiedzieć, że tam mieszkali zbrodniarze, bo Rosjanie stamtąd nie popełnili żadnej zbrodni przeciw Ukraińcom, a wręcz odwrotnie było.
@Socjaldemokrata, Neo ZSRR. No bardzo ciekawe. Przypominam, że ZSRR kończyło się na Bułgarii, Rumunii, Polsce. Jakoś dosłownie słowem o poszerzaniu się o te kraje Rosja nie mówi.
Gdzieś tam są jakieś przebitki z zapleczy nawet nie wiem czy kremlowskich o Inflantach. Z racji tego, że tam mieszka sporo Rosjan. To i tak bardzo małoprawdopodonbe.
Ani USA wraz z całym Zachodem, ani Rosja nie chce powiedzieć "sprawdzam". Taka wojna z konyrolowaną temperaturą palnika jest obu stronom na rękę. Przecież ani Rosja nie rzuciła wszystkiego na szalę, ani Zachód. Rosja to nawet powiedziałbym, że rozpoczęła wręcz wojnę śmiesznym nakładem sił do skali potrzeb. Co i tak pozwoliło im szybciutko zajść, aż pod Charków, ale to już inna historia.
Tylko, że ja nie do końca wiem skąd masz tw hasła o neo ZSRR. Putin w żadnym momencie nie mówił o zbrojnym przejęciu Europy. Co z resztą, muszę przyznać brzmi tak absurdalnie, że wciąż się dziwię, że trzeba komuś ten absurd tłumaczyć.
Jakby totalny brak wyobraźni. Takiego tam Saddama w pierwszej wojnie w Zatoce musiała tłuc koalicja państw. Prawie 900 tys zołnierzy brało udział w Pustynnej burzy. Saddama, który raczej najnowocześniejszej armii nie miał, acz bardzo liczną, koło miliona. Teraz sobie pomyśl, skoro USA samodzielnie miało za mało pary w czajniku, by zrobić lewy sierpowy w Zatoce, to ty nadal wierzysz, że 450 mln ludzi z UE by się dało jednej Rosji podbic? Na tak głębokim wypadzie? No bez jaj. Jeszcze przecież calusieńki sprzęt by był rzucony, a może i USA by dorzuciło chociażby bombardowania strategiczne. Putin musiałby być głupi, do tego może nawet szalony.
Musiałaby to być prawdopodobnie iii WŚ. To raz. Dwa, że nawet USA do tej pory od drugiej wojny nie walczyły z nikim poważniejszym, niż Saddamem, a tu jest mowa o skali przedsięwzięcia o wiele większym.
Teraz na chwilę się zastanów może. Czy scenariusz, który przedatawię nie jest dalece bardziej prawdopodobny.
Rosja odbiera swoją strefę wpływów. Tak jak to imperia mają w zwyczaju. Czyli zabiera "tylko", a może "aż" Ukrainę do Dniepra oficjalnie, czy nawet mniej, a resztę w zasadzis wasalizuje politycznie. Na zasadzie tajemnicy poliszynela.
Oprócz tego sprzedaje tonę tej broni, co naprodukowali, po świecie. Może nawet wyprzedzą USA w eksporcie broni. Handlują sobie minerałami i paliwami, co do tej pory szło im dobrze. Eksportują sobie żywność, w tym zboża, którego są liderem śwaitowego eksportu. Niczym przy tym nie ryzykują.
W ogóle to może o czymś zapomniałem. Dlaczego panuje pogląd, że to Putinowi nie można ufać w kwestiach umów. Jakich to umów miał tak drastycznie nie respektować?
Mińsk 1 i 2 według tego co znalazłem obie strony konfliktu nie wypełniły pełni zobowiązań.
Ze złamaniem porozumienia NATO -Rosja z 1997 to nie wiem. Nigdzie nie znalazłem, jak brzmiało to porozumienie.
Gruzja: potwierdzam
Rozwijanie systemów rakietowych wbrew porozumieniom. Powiedzmy, że tu też się zgadza także.
To nie wygląda, jak zasada działania tego państwa, a pewne wyjątki. Z racji, że na świecie mamy dwa supermocarstwa, które zastępują to, co kiedyś się nazywało imperiami, to musimy rozpoznać, że to są byty państwowe, które rządzą się swoimi prawami. Innymi niż reszta państw. Chinom ( o ile im pozwoli Rosja i USA) brakuje z 15 lat, by dojechać do ich statusu. Ze względu na braki w militarnej kwestii.
Wracając do Rosji. Jest to mocarstwo, a bycie mocaratwem daje pewne przywileje. Takie np. że bardzo wiele umów się podpisuje na dogodnych dla siebie warunkach i też reguluje się strefę wpływów. Rosja ma takową w azji centralnej i ewentualnie na Ukrainie właśnie, a więc europa wschodnia. Można się o to obrażać, ale tak po prostu jest. USA traktuje jak bliską zagranicę całą Amerykę pd. i całkiem możliwe, że to nie jest tylko kwestia Trumpa. Tak samo wasalnie traktują Karaiby, Afrykę, czy Europę. Toć sam Joe Biden groził, że gaz nie popłynie do Niemiec przez Nord stream, bo mu się to nie podoba. Jakby to była jego decyzja.
Skoro już mamy to uporządkowane, to sam widzisz, że nie da się oceniać postępowania Rosji w oderwaniu od USA.
Jeśli natomiast zestawimy te dwa kraje to pomyślmy sobie, który kraj zabił w ostatnich 20 latach więcej ludzi w obcych krajach? Kto sprzedał więcej broni? Kto atakował więcej krajów. Kto częściej narzucał swoją wizję świata innym krajom?
Czy Rosja jest wobec dosyć prostych odpowiedzi na te reotryczne pytania słusznie widziana jako siewca terroru, przemocy i główny, światowy zbójca?
Nawet z tymi umowami. Iran nie miał bomb atomowych, a nalot przyjął. Afganistan miał chyba co najwyżej dużo maku i go obsypywano bombami. Irak miał mieć broń, nie miał i go rozłupano, jak orzecha. Czy to nie są lekko niewspólmierne rozboje do Rosyjskich?
Miło by bylo, jakbyś się odniósł, do tego co na samym początku napisałem, a więc realizmu zagrożenia militarnego przez Rosję dla kogokolwiek na terenie Europy poza wschodem Ukrainy i może ewentualnie Gruzją i Mołdawią.
Socjaldemokrata
-1
szymonpl
3
Socjaldemokrata
-1
DarrDarek
3
Prezentujesz typowe rżnięcie głupa Ukraińców z Akcji Wisła. Realia są takie, że państwo pielęgnujące od niemal 12 lat ideologię nazistowsko-banderowską zbrodniarzy i ludobójców, to państwo zwyczajnie nie odda ani centa frajerom, którzy łożyli i łożą na to państwo. Przy czym warto podkreślić, że skala łożonych kwot na głowę Niemca czy Francuza wg ich PKB jest jakieś 10-krotnie mniejsza niż skala defraudacji poczynionych przez obcych czynowników z pochodzeniem z Akcji Wisła i z Chazarów wystawionych na stolce władzy przez masońskich nadzorców w ukroPolin. Plugawość takich defraudacji jest większa niż jakieś ukryte defraudacje na rzecz Związku Sowieckiego za czasów PRL. Wtedy i skala była nieporównywalnie mniejsza i cel wspólnego łożenia na potencjał nuklearny Armii Sowieckiej był ukrywany.
Dziś ci obcy czynownicy z Ukraińców z Akcji Wisła nawet się nie ukrywają, że dokonują tak gigantycznych defraudacji na obce, nieprzyjazne Polakom państwo banderowskie.
Socjaldemokrata
0
rencista
-1
Tak już poza moralizowaniem to Ameryka każe wasal płaci.
Socjaldemokrata
0
rencista
0
Socjaldemokrata
1
rencista
0
Socjaldemokrata
0
DarrDarek
1
Brednie propagandowych odpałów banderowskich. Realnie tam od niemal 12 lat jedyną siłą, która zabija i niewoli Ukraińców na banderowskiej Upadlinie jest wyłącznie banderowski reżim złodziei i łapówkarzy. To nie Rosja zabija i niewoli Ukraińców. To robi banderowska władza złodziei i łapówkarzy z pochodzeniem głównie chazarskim, ale też rodzimym, banderowskim.
Socjaldemokrata
1
rencista
0
DarrDarek
3
Czy to Putin jątrzył i atakował republiki DNR i ŁNR, czy jednak banderowski reżim łamał Porozumienia Mińskie?
Czy to Putin wymordował obywateli Ukrainy rosyjskiego pochodzenia w Odessie 2 maja 2014, w Mariupolu 9 maja 2014, i tysiące w bombardowaniach republik DNR i ŁNR, czy to jednak banderowski reżim wymordował tamtych ludzi?
Czy to Putin łapie na ulicach męskich niewolników celem umierania w okopach za majaki władzy, czy jednak to banderowski reżim z Upadliny organizuje od niemal 4 lat seanse największych polowań na niewolników od setek lat jakie zdarzyły się na świecie?
Socjaldemokrata
1
Socjaldemokrata
1
rencista
0
Socjaldemokrata
1
DarrDarek
3
Gdyby do władzy w Polsce doszła jakaś partia bando-patriotów i zaczęła atakować polski niegdyś Wołyń, Małopolskę Wschodnią, Lwów, początkowo tylko ostrzałami rakietowymi i nawałą artylerii a potem już w otwartym konflikcie z Ukraińcami. Czy powiedziałbyś wówczas, że w takim modelu Polska się broniła przed Ukraińcami a Ukraińcy działali by przejąć Wołyń, Lwów i Małopolskę Wschodnią?
Po części byłaby racja, że Ukraińcy działali by przejąć polski niegdyś Wołyń, Lwów i Małopolskę Wschodnią. Ale czy to byłaby wówczas wina Ukrainy, że Ukraina odpowiadałaby na hipotetyczną nawałę Polski zbrojną?
Mało tego, w takiej analogii jaką ci prezentuję, Polacy zawsze mieliby koronny powód wojny z Ukrainą, że tam byli ukraińscy zbrodniarze, ludobójcy Polaków i tym zbrodniarzom stawiają tam pomniki. W przypadku terenów Donbasu, wybrzeża azowskiego, Krymu - Ukraina pozbawiona tych ziem nie może powiedzieć, że tam mieszkali zbrodniarze, bo Rosjanie stamtąd nie popełnili żadnej zbrodni przeciw Ukraińcom, a wręcz odwrotnie było.
rencista
0
Codziennie_cos_nowego
2
Cyr4x
2
Skalp
2
Gdzieś tam są jakieś przebitki z zapleczy nawet nie wiem czy kremlowskich o Inflantach. Z racji tego, że tam mieszka sporo Rosjan. To i tak bardzo małoprawdopodonbe.
Ani USA wraz z całym Zachodem, ani Rosja nie chce powiedzieć "sprawdzam". Taka wojna z konyrolowaną temperaturą palnika jest obu stronom na rękę. Przecież ani Rosja nie rzuciła wszystkiego na szalę, ani Zachód. Rosja to nawet powiedziałbym, że rozpoczęła wręcz wojnę śmiesznym nakładem sił do skali potrzeb. Co i tak pozwoliło im szybciutko zajść, aż pod Charków, ale to już inna historia.
Tylko, że ja nie do końca wiem skąd masz tw hasła o neo ZSRR. Putin w żadnym momencie nie mówił o zbrojnym przejęciu Europy. Co z resztą, muszę przyznać brzmi tak absurdalnie, że wciąż się dziwię, że trzeba komuś ten absurd tłumaczyć.
Jakby totalny brak wyobraźni. Takiego tam Saddama w pierwszej wojnie w Zatoce musiała tłuc koalicja państw. Prawie 900 tys zołnierzy brało udział w Pustynnej burzy. Saddama, który raczej najnowocześniejszej armii nie miał, acz bardzo liczną, koło miliona. Teraz sobie pomyśl, skoro USA samodzielnie miało za mało pary w czajniku, by zrobić lewy sierpowy w Zatoce, to ty nadal wierzysz, że 450 mln ludzi z UE by się dało jednej Rosji podbic? Na tak głębokim wypadzie? No bez jaj. Jeszcze przecież calusieńki sprzęt by był rzucony, a może i USA by dorzuciło chociażby bombardowania strategiczne. Putin musiałby być głupi, do tego może nawet szalony.
Musiałaby to być prawdopodobnie iii WŚ. To raz. Dwa, że nawet USA do tej pory od drugiej wojny nie walczyły z nikim poważniejszym, niż Saddamem, a tu jest mowa o skali przedsięwzięcia o wiele większym.
Teraz na chwilę się zastanów może. Czy scenariusz, który przedatawię nie jest dalece bardziej prawdopodobny.
Rosja odbiera swoją strefę wpływów. Tak jak to imperia mają w zwyczaju. Czyli zabiera "tylko", a może "aż" Ukrainę do Dniepra oficjalnie, czy nawet mniej, a resztę w zasadzis wasalizuje politycznie. Na zasadzie tajemnicy poliszynela.
Oprócz tego sprzedaje tonę tej broni, co naprodukowali, po świecie. Może nawet wyprzedzą USA w eksporcie broni. Handlują sobie minerałami i paliwami, co do tej pory szło im dobrze. Eksportują sobie żywność, w tym zboża, którego są liderem śwaitowego eksportu. Niczym przy tym nie ryzykują.
W ogóle to może o czymś zapomniałem. Dlaczego panuje pogląd, że to Putinowi nie można ufać w kwestiach umów. Jakich to umów miał tak drastycznie nie respektować?
Socjaldemokrata
0
@Skalp,
-aneksja Krymu to złamanie memorandum budapesztańskiego
-łamanie porozumień mińskich
-atak na Ukrainę w 2022 to złamanie karty ONZ
-złamanie aktu stanowiącego NATO-Rosja
-złamanie porozumienia o zawieszeniu broni z Gruzją (Rosja miała wycofać wojska z Osetii i Abchazji)
-rozwijanie systemów rakietowych sprzecznych z INF
Skalp
0
Memorandum budapesztańskie: potwierdzam.
Mińsk 1 i 2 według tego co znalazłem obie strony konfliktu nie wypełniły pełni zobowiązań.
Ze złamaniem porozumienia NATO -Rosja z 1997 to nie wiem. Nigdzie nie znalazłem, jak brzmiało to porozumienie.
Gruzja: potwierdzam
Rozwijanie systemów rakietowych wbrew porozumieniom. Powiedzmy, że tu też się zgadza także.
To nie wygląda, jak zasada działania tego państwa, a pewne wyjątki. Z racji, że na świecie mamy dwa supermocarstwa, które zastępują to, co kiedyś się nazywało imperiami, to musimy rozpoznać, że to są byty państwowe, które rządzą się swoimi prawami. Innymi niż reszta państw. Chinom ( o ile im pozwoli Rosja i USA) brakuje z 15 lat, by dojechać do ich statusu. Ze względu na braki w militarnej kwestii.
Wracając do Rosji. Jest to mocarstwo, a bycie mocaratwem daje pewne przywileje. Takie np. że bardzo wiele umów się podpisuje na dogodnych dla siebie warunkach i też reguluje się strefę wpływów. Rosja ma takową w azji centralnej i ewentualnie na Ukrainie właśnie, a więc europa wschodnia. Można się o to obrażać, ale tak po prostu jest. USA traktuje jak bliską zagranicę całą Amerykę pd. i całkiem możliwe, że to nie jest tylko kwestia Trumpa. Tak samo wasalnie traktują Karaiby, Afrykę, czy Europę. Toć sam Joe Biden groził, że gaz nie popłynie do Niemiec przez Nord stream, bo mu się to nie podoba. Jakby to była jego decyzja.
Skoro już mamy to uporządkowane, to sam widzisz, że nie da się oceniać postępowania Rosji w oderwaniu od USA.
Jeśli natomiast zestawimy te dwa kraje to pomyślmy sobie, który kraj zabił w ostatnich 20 latach więcej ludzi w obcych krajach? Kto sprzedał więcej broni? Kto atakował więcej krajów. Kto częściej narzucał swoją wizję świata innym krajom?
Czy Rosja jest wobec dosyć prostych odpowiedzi na te reotryczne pytania słusznie widziana jako siewca terroru, przemocy i główny, światowy zbójca?
Nawet z tymi umowami. Iran nie miał bomb atomowych, a nalot przyjął. Afganistan miał chyba co najwyżej dużo maku i go obsypywano bombami. Irak miał mieć broń, nie miał i go rozłupano, jak orzecha. Czy to nie są lekko niewspólmierne rozboje do Rosyjskich?
Miło by bylo, jakbyś się odniósł, do tego co na samym początku napisałem, a więc realizmu zagrożenia militarnego przez Rosję dla kogokolwiek na terenie Europy poza wschodem Ukrainy i może ewentualnie Gruzją i Mołdawią.