Lekarz zawsze nietykalny. Anestezjolog nie odpowiada za to, czy ci w szpitalu podadzą tlen czy zyklon B. Jak coś to będzie na Ukraińca na śmieciówce.

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/nie-zyje-ciezarna-pacjentka-szpitala-sw-rodziny-w-warszawie-co-podano-jej-zamiast/30kpjnj

#szpital #nfz #lekarze

8

@Socjaldemokrata,

Wystarczy płonący patyczek podstawiony pod przewód tlenowy, by było widać czy tlen jest podawany czy nie. Wystarczy, że założy maskę na swoją twarz i próbuje czy może oddychać.
@DarrDarek, tak się nie robi, czysty tlen + otwarty ogień to za duże ryzyko pożaru.

Ale wystarczy zrobić ze 2-3 głębokie wdechy i poczujesz ze oddychasz czystym tlenem.
@borubar,

Cienki patyczek nie zrobi pożaru a tlen nie działa jak gaz palny. Tlen to utleniacz. Jeśli dmuchniesz tlenem na płonący patyczek, to może on się spalić w sekundę dając potwierdzenie efektu, że dmuchałeś czystym tlenem. Żaden pożar się z tego nie zrobi, gdy patyczek jest cieńszy niż zapałka a nic wokoło nie pali się.
@DarrDarek, cienki patyczek na który dmuchniesz czystym tlenem zachowuje się jak miotacz płomieni albo palnik spawarki (zależnie od tego jak dużo tlenu i jaki rodzaj drewna).

A niemal wszystko do czego dotknie się ten płomień natychmiast też się zapala nawet materiały które normalnie nie były palne to dzięki nadmiarowi tlenu w otoczeniu się palą i to zazwyczaj bardzo szybko.

Tak się można bawić na zewnątrz albo na betonowym stole w laboratorium gdzie wszystko jest odsunięte. Ale nie w szpitalu gdzie są ludzie i nawet będzie im ciężko uciec o własnych siłach.
@borubar,

Tlen to tylko utleniacz a nie palny gaz. Płomienia będzie tylko tyle ile w utlenianym materiale. Jeśli to będzie mała zapałka, to tylko tyle się spali.

Załączam doświadczenie z dużym nadmiarem tlenu w otoczeniu a jednak nikt tam się nie boi, że tlen będzie wybuchał.

http://www.youtube.com/shorts/Z6rhk95-FVU
@DarrDarek, dokładnie tak jak pisałem, na betonowym stole w laboratorium z dala od wszelkich palnych przedmiotów można się w ten sposób bawić.

Ale nie w szpitalu, gdzie nie ma odrębnego pomieszczenia na takie eksperymenty.

Tlen nie wybucha, ale duża ilość tlenu w powietrzu powoduje że wszelkie substancje które normalnie są trudno palne stają się bardzo łatwopalne.
@Socjaldemokrata, Jak zostawi nożyczki w brzuchu pacjenta to wina asystentki bo to ona ma policzyć narzędzia po operacji....