@KotPrzyKawie, Wiesz co jest kurwa najgorsze ? Nie to,że gość poniekąd ma rację. Problemem jak dla mnie jest to,że przez własną rzetelność ja obecnie jestem w patologicznej robocie wręcz nie tylko więźniem ale i strażnikiem więziennym dla siebie i szczerze już kurwa nie mam siły na to wszystko. Żeby nie jebana rodzinka i to,że gość jest prawie z sąsiedztwa rzuciłbym tym w cholerę bo noszę to gówno do domu,czasu i tak nie starcza a tylko zdrowie swoją nerwicą sobie psuję. Ile by człowiek nie zrobił - nawet jak nie dołożą nie mając normy i dostając tylko coraz więcej roboty ma się wrażenie,że jest się do dupy i że jest za mało,choć jak podpytywałem GPT to moją robotę powinno w teorii robić kilka osób...

Niestety - pewnie nie rzucę tego po prostu dlatego,że sytuacja wygląda tak jakby za moment dosłownie kilka miesiecy miał jebnąć taki kryzys finansowy,że wszystkim nam się dostanie bardziej jak w 2009 (a wtedy nie musiałbym odchodzić - sami by mnie zwolnili) a i samo zarządzanie przez szefa tą firmą to tak się prosi o bankructwo,że główne ryzyko to nie "czy" tylko "kiedy" i "żeby tylko nie uznali,że to moja wina".

No dobra,to prawda - żyjąc u rodzinki i trochę dokładając oraz mając 800 więcej netto jak ta minimalna (3k to obecnie nawet minimalna nie jest - o czym on mówi ?) nie jest to głodowe,ale co to za życie jak trzeba ten burdel porządkować po godzinach,nie ma się życia a zresztą - co to za życie ? Ech przestanę smęcić bo staram się odstawic leki choć już zaczynam marzyć,że może w końcu umrę i to gówno się skończy...

Co jest jeszcze złe ? No łatwo się mówi jak się tą kasę ma. Gorzej jak się jej nie ma a żyje się w małym miasteczku na prowincji gdzie pracodawcy to jakaś zmawiająca się wręcz w jakiejś restauracji "mafia" (brat twierdzi,że sam słyszał,że oni się fizycznie zmawiali żeby nie zapłacić czasem więcej).

Tak z ciekawości brachu - nie żebym myślał iść dokładnie w twoje ślady,ale co - daje się utrzymać z tego youtuba? Serio ?
@keeetko,

Załączam screen Do tego jeszcze dochodzi cofanie wyświetleń, subów, przycinanie zasięgów i jak uda Ci się dobić do monetyzacji, ale wkrwisz algorytm to Cię zbanują lub dostaniesz demonetyzacje. Jak będziesz robić coś grzecznego to może, może... ciężko jest z youtubem. Ja się pogodziłem z tym, że złotówki nie wyciągnę z tego, ale zaczynam się zastanawiać, czy jest sens tyle pracy w to wkładać kiedy nawet po czasie algorytm może czegoś się dopatrzeć w całym kanale i spłukać go w kibel z całą zawartością...

Ciągle zastanawiam się nad tym aby się z tym zwinąć.

Jak znajdziesz grzeczną niszę która wystrzeli, zapewne zarobisz, ale musisz mieć pomysł i raczej musi to być coś nowego. Jeśli chcesz robić książlula numer 423423 to nie ruszy.

Ja nie robiłem tego kanału z założeniem na zarobek, liczyłem że będzie ktoś to oglądać i nie spodziewałem się aż takiego cyrku. Z mojej perspektywy temat ciągle przyprawia mnie o zastanowienie do zamknięcia. Mam jeszcze kilka odcinków w planie, wiele rzeczy którymi chciałem się podzielić już raczej się podzieliłem, wiec...

Ja myślę, że możesz mieć podobny problem do mnie... Zacytuję słowa prawnika z którym niedawno gadałem: W dzisiejszych czasach dużo się kombinuje i uczciwi ludzie mają bardzo ciężko.
Zacytuję słowa prawnika z którym niedawno gadałem: W dzisiejszych czasach dużo się kombinuje i uczciwi ludzie mają bardzo ciężko.


@KotPrzyKawie, Znam.

No ale widzisz zatem chyba z autopsji - 1 "mały" problem to to,że uczciwie wyciągnąć te 3k+ zaczyna się robić problemem.I to tak naprawdę niemały problem.