o kurwa, ale cwele http://lurker.land/post/omvidwxzxmlw

@pentakilo, @Emrys_Vledig lubi się megadeth, co?
szczyci się swoim antysemityzmem, co?

uroiło się, że jest się "białym człekiem", co?
a jara się muzyką opartą na murzyńskich rytmach i murzyńskiej pentatonice, co?
jesteście zasranymi czarnuchami słuchającymi żyda (Lars ponoć też) grającego murzyńskie melodie i synkopowane murzyńskie rytmy lmao
przykład murzyńskości: jump in the fire, z pierwszego albumu to praktycznie sam czysty, czarny blues box w g-moll

biali ludzie to jarają się muzyką klasyczną ewenutalnie jakimś ambientem, a nie małpimi rytmami muzyki czarnych niewolników, wypromowanymi przez żydów
#czarnuchy #pedaly #cwele #lurker

@pentakilo, @Emrys_Vledig lubi się megadeth, co?
szczyci się swoim antysemityzmem, co?

uroiło się, że jest się "białym człekiem", co?
a jara się muzyką opartą na murzyńskich rytmach i murzyńskiej pentatonice, co?
jesteście zasranymi czarnuchami słuchającymi żyda (Lars ponoć też) grającego murzyńskie melodie i synkopowane murzyńskie rytmy lmao
przykład murzyńskości: jump in the fire, z pierwszego albumu to praktycznie sam czysty, czarny blues box w g-moll

biali ludzie to jarają się muzyką klasyczną ewenutalnie jakimś ambientem, a nie małpimi rytmami muzyki czarnych niewolników, wypromowanymi przez żydów
#czarnuchy #pedaly #cwele #lurker
Emrys_Vledig
0
Szkalując muzykę gitarową popadasz jeszcze bardziej w homoseksualizm, niż to na co wskazuje twój nick.
julker
-1
Emrys_Vledig
0
julker
-1
Emrys_Vledig
0
julker
0
Emrys_Vledig
1
Jak gdzieś chce się doszukiwać żydowskiej manipulacji to jest to świat muzyki POP, gdzie pieniądze są największe. To właśnie w tym gatunku muzycznym znajdziemy młodych ludzi z talentem, którzy wprost z prowincji trafiają pod opiekę grubego, łysiejącego Żyda z wytwórni, który w zamian za obciąganie obrzezanej pały wyda im singla, wyśle na przeciążającą organizm trasę koncertową, podtrzymywaną narkotykami, by na koniec się okazało, że przytulił 2/3 kasy jaką wygenerował taki artysta. Historia niemal każdej gwiazdy pop, do której tupie przeciętny katolik, bojący się diabła w rocku, właśnie jest taki.
julker
0
1) czy szybkie tempo i dynamika forte nie pobudza "gadziego" prymitywnego instynku w ludzkim umyśle? nie chce ci się rzucać krzesłami jak wchodzi riff galopujący jak dzik przez las w Battery metalliki?
2) czy przez to, że ten gadzi móżg jest pobudzony, to analityczny mózg jest zagłuszony?
3) czy kościł nie zakazywał kwinty zmniejszonej w muzyce sakralnej?
4) czy część zespołów grających ekstremalny metal nie bluźni przeciwko Bogu i nie gloryfikuje szatana w tekście swoich piosenek?
5) czy powtarzające się w kółko riffy i rytmy nie działają transowo i hipnotycznie?
6) czy melodie w danej skali nie wyrażają pewnych emocji? jak np. frygijska moim zdaniem brzmi lubieżnie, podstępnie, złowrogo, przewrotnie, egzotycznie, mrocznie
no śmiało. odpowiedz sam sobie na te pytania
Emrys_Vledig
1
Już pominę z litości pierdolenie o braku myślenia analitycznego w muzyce, zwłaszcza metalowej, bluesowej, czy zwłaszcza jazzowej (omg Murzyni!), gdzie właśnie cała przyjemność płynie z nadążania za złożonością tejże.
Imo, twój brak zainteresowania muzyką, czy nieumiejętność czerpania przyjemności z niej nie oznacza, że mamy przyjmować ekstrapolację twoich problemów do ogółów zagadnień muzycznych.
Ja np. nie lubię tańczyć, ale moja żona tak, jest po szkole tanecznej i jak kręci dupą do samby czy innej czaczy to czuję że wzrasta we mnie wola boża do własnej ślubnej. I Pan widzi, że jest to dobre.
julker
-1
typie, przegrałeś dyskusje merytorycznie z randomowym gnojkiem z forum dla oszołomów. i tak to się znasz na muzyce, he he
mem z panem marudą byłby skuteczny jakbyś użył go na samym początku, ale wdałeś się w dyskusje na argumenty i przegrałeś na ni,e bo za dużo palisz trawy (to mój chochoł, specjalnie dla ciebie i założę się, że jest nawet prawdziwy) i mózg nie ten co kiedyś. wiem, że lubisz jak muzyka metalowa redukuje twój mózg do czarnucha pędzącego przez dżunglę
Emrys_Vledig
1
Takich gałganów jak ty trzeba wyjaśniać, bo jak się podrapie, to pod farbką hasłowości metafizyki wymieszanej z paleobiologią widać rdzę ułomnych przekonań i frustracji z tego, że się stoi pod ścianą, kiedy inni się bawią.
julker
0
Emrys_Vledig
0
Kto zaczyna tego wina.
Kto wypina tego wina.
Przykro mi, że jesteś pierdolnięty i sfrustrowany. Ale nie napinaj się tak, bo skończysz w żydowskim Szeolu, gdzie wokół twojego kotła Murzyni będą grać rytmicznie na bębnach, a diabeł będzie szarpał na strunach zapętloną pentatonikę.
julker
0
Emrys_Vledig
0
Dps
2
@pentakilo zostałeś zdemaskowany😉Zakamuflowany izraelski śpioch
😆😆😆😆😆😆😆
Ja jednak uważam, że wpis jest humorystyczny. Jest?
julker
0
muzka popularna. w tym metal, jest elementem wojny kulturowej prowadzonej przez żydów przeciwko białym. żydzi stoją na czele praktycznie wszystkich wytwórni muzycznych. żydzi promowali czarną muzykę niewolników taką jak blues czy jazz. blues, pentatonika i rytm swing/shuffle jest korzeniem na którym opiera się rock i metal. nawet Varg z Burzum o tym wie i jest tego świadom.
muzyka ludzi wolnych to muzyka klasyczna.
Dps
1
julker
0
kusanagi
0
Wiadomo że są takie muzyczne genre które upośledzają ludzi intelektualnie, wytwarzają stany depresyjne czy skrzywiają ich osobowości na pato-typy (jaranie się rapem wśród pokolenia polskich blokersów od lat 90 - nawet pamiętam jedną rozmowę jak znajomemu imponuje ta gangsta "kultura" - taki typowy white wigga)
Przestrzegałbym jednak przed paleniem czarownic - myślę że każdy tutaj się kiedyś jarał np. matrixem czy innymi filmami a dopiero potem przyszła refleksja - ma też znaczenie czy lubimy po prostu słuchać rytm i melodię, nie przykładamy uwagi do tekstu oraz oczywiście mamy w dupie jakie poglądy polityczne ma artysta. Przykładowo sam lubię niemiecką 2 wojenną muzykę ale tak jakoś nie bardzo mi poglądowo z nimi (mówiąc z perspektywy Polaka-słowianina z kategorii niżej niż germanie)
julker
1
1) tempo utworu jest utrzymane w ~180 bpm czyli presto - szybkie tempo, które ma pobudzać
2) dynamika utworu to forte - mocno i głośno, wokal jest krzyczący i agresywny
3) utwór jest oparty wokół pentatoniki bluesowej z dodaną kwintą zmniejszoną (znaną też jako diabelska nuta, która jest/była zakazana w muzyce sakralnej, bo jest dysonansem - gryzie się z kwintą, próbuje zająć jej miejsce (ze względu na bliskie położenie składowych harmonicznych)
4) większą część utworu stanowi hipnotyczny/transowy/kręcący się(jak korba żyda Mustaine'a w głowie @pentakilo) riff w pentatonice bluesowej
z samych tych elementów, możemy wywnioskować, że intencją twórcy jest pobudzenie słuchacza przez zastosowanie szybkiego tempa i agresywnej dynamiki: wywołanie w nim uczucia bycia przytłoczonym, atakowanym, gonionym, reakcji agresji lub ucieczki. ma pobudzać prymitywne gadzie instynkty ludzkiej psychiki, a przez to zagłuszać/wyłączać wyższe, bardziej analityczne kompetencje umysłu. zastosowanie kwinty zmniejszonej może być odczytane jak wyraz buntu przeciwko muzyce sakralnej, przeciwko pewnemu porządkowi, a także chęcią zburzenia i zajęcia miejsca tego porządku (harmonii). hipnotyczna powtarzalność riffu też służy wyłączeniu krytycznego myślenia.
na tej muzycznej podstawie jest zaśpiewany tekst piosenki. tekst jest dość dosłowny refren woła "no chodź! wskocz do ognia" zachęca do autodestrukcji. w pierwszej zwrotce podmiot liryczny przedstawia się jako demon w piekielnej jamie, który "kusi całą ziemię aby dołączyła do jego grzesznego rodzaju". w drugiej zwrotce mówi, że "żeruje na umysłach ludzi" i jest zwolennicy są mu całkowicie posłuszni. można naiwnie założyć, że to było napisane w celu "shock value" ale nie można naiwnie zakładać, że muzyka nie ma na ciebie wpływu, że nie pobudza/usypia pewnych kompetencji twojego umysłu, a podświadomość nie gromadzi idei nawet kiedy nie wsłuchujesz się w tekst. dla mnie ten ten żerujący na umysłach ludzi demon, który kusi do dołączenia do innych grzeszników w kotle to jest nic innego jak cały przemysł żydowskiej rozrywki od hollywood, przez marvel/dc komiksy na muzyce popularnej kończąc.
większość muzyki metalowej ma właśnie taki subwersywny charakter. nie na darmo muzykę rockową/punkową/metalową nazywa się muzyką buntu. duża część muzyki metalowej wprost pluje i bluźni na Boga i gloryfikuje szatana. a jak myślisz, że eee, taam ja to nie słucham tekstu tylko fajnie pyka i buja to jesteś jak Clinton, który palił trawkę, ale się nie zaciągał i Trump, który robił laskę Clintonowi ale nie połykał i raz w dupę to nie pedał a po dwóch razach się zeruje
kusanagi
0
Co powiesz o tym kawałku: http://www.youtube.com/watch?v=z03ZRYh4GKY
Z tekstu wiadomo o co chodzi, bardziej zastanawiam się co powiesz o melodii.
julker
0
nie mam absolutnie żadnego wykształcenia muzycznego, ale kiedyś słuchałem DUŻO różnych rzeczy no i sobie brzdąkam czasem na gitarze.
rainbow i deep purple oczywiście znam. kto miał ojca boomera wychowanego programie 3 polskiego radia - ten przed tą wiedzą nie ucieknie. ten kawałek ewidentnie stylizuje się na "egzotyczne" bliskowschodnie brzmienie przez użycie skali frygijskiej ale rytm jest fchuj funkujący a nawet dyskotekowy, czyli znów wpływ muzyki afroamerykańskiej a te skrzypki na końcu to już w ogóle zalatują żydowską muzyką klezmerską
jak pracuję na kompie to jeszcze słucham jakichś ambientów z http://somafm.com/player24/station/darkzone (no i sporadycznie słyszę jakieś etniczne afrykańskie bębny
kusanagi
0
1. ostatnio bardzo podoba mi się ta melodia http://www.youtube.com/watch?v=HhZaHf8RP6g
2. coś nowszego http://www.youtube.com/watch?v=Z6ih1aKeETk
3. bardzo mnie to wprawia w religijny stan, nie wiem czemu http://www.youtube.com/watch?v=OacVy8_nJi0
4. solringen - tak wiem że laska jebnięta, ale piękny głos http://www.youtube.com/watch?v=FnkTuHP9q3o
5. wiem że ten kawałek był chyba robiony w ramach eksperymentu "jak odtworzyć religijny utwór" http://www.youtube.com/watch?v=onjPLuZp6hY (hehe)
Problem jest taki, że nie mam wykształcenia ani wiedzy, nie potrafię odizolować konkretnych stylów ani użytych technik - po prostu słucham tego do czego statystycznie najczęściej wracam. Wiem że są takie utwory które choć lubię słuchać to jednak strasznie nie mogę potem pozbierać po nich myśli.
Pamiętam jak kumpel dał mi jakąś muzykę którą "sam słuchał" złożoną z trzasków, wyjących jęków i normalnie po prostu hałasu. Nie wiem jak on potrafił tego słuchać.
Dps
0
ale
Napisanie, że ktoś jest cwelem bo lubi muzykę, w której któryś z członków zespołu miał matkę żydówkę nadaje się do psychiatryka. Niech Ci coś @cziter2 o tym powie.
(Chodzi mi tutaj oczywiście o jego wrodzoną sympatię do semitów. Nic poza tym
julker
1
jak chcesz poszerzyć swoją wiedzę na temat muzyki to nic jej nie poszerza jak nauka gry na instrumencie nawet bez nauczyciela. z samym wiki i yt można zajść naprawdę daleko. ja jestem samoukiem i tak naprawdę gówno wiem, ale gitarka to takie moje małe hobby, którę zwyczajnie lubię
zachodnie instrumenty są skonstruowane w oparciu o szereg harmoniczny i system równomiernie temperowany - co, po krótce, sprowadza się do tego, że istnieje jedynie 12 nut z których jest skonstruowana jest cała zachodnia muzyka, którą konsumujesz
http://pl.wikipedia.org/wiki/System_r%C3%B3wnomiernie_temperowany
dalej warto poczytać o interwałach, systemie dur-moll i kole kwintowym. większość zachodniej muzyki jest skonstruowana ze skal 7 tonowych diatonicznych - co oznacza, że kompozytor wybrał sobie tylko 7 nut z 12 możliwych żeby stworzyć melodię czy akordy/harmonię (a czasami jeszcze mniej).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_(muzyka)
to jest fascynujące i magiczne doświadczenie, kiedy nauczysz się np. skali jońskiej C-dur, która ma optymistyczne, radosne, jasne, wesołe brzmienie i używając dokładnie tych samych nut z tej tonacji jedynie zaczynając je grać od 6 nuty A skonstruujesz skalę eolską a-moll, która ma brzmienie smutne, zaniepokojone, ciemniejsze brzmienie, w zasadzie tymi dwoma skalami już opanowałeś(przynajmniej na poziomie koncepcji) większą część muzyki(a już na pewno muzyki popularnej).
to jest niesamowite, że te skale mają do siebie przywiązane "emocje" co wg. niektórych wynika z naszego wychowania w pewnej kulturze, ale też wynika z praw fizyki czyli z jakiejś fundamentalnej prawdy o wszechświecie. np. ta frygijska skala z Gates of Babylon, brzmi podstepnie, lubieżnie i bojowo, bo zawiera właśnie kwintę zmniejszoną (diabolus in musica) i zmiejszoną sekundę (blisko prymy) czyli 2 najbardziej chamskie, agresywne, złowieszcze, podstępne i "metalowe" dysonanse, których najbardziej monumentalnym przykładem jest "Mars, zwiastun wojny" Gustava Holsta z suity "Planety". "Mars" był zżynany wielkrotnie do muzyki filmowej np. marsz impreialny z gwiezdnych wojen czy muzyka z gladiatora, a także był inspiracją do utworu "Black Sabbath" zespołu Black Sabbath z albumu "Black Sabbath" (uwielbiam ten mem
Holst, The Planets: Mars, the bringer of War http://www.youtube.com/watch?v=EWwe4UTHlDI
julker
0
* oprócz kontentu pana inżynier programista, ale to bardzo niszowy kontent o wysokim progu wejścia, poza tym lurker nie jest do niego potrzebny
Dps
0
@julker, w momencie jak ludzie gadali sobie o muzyce typ napisał o innych "cwel" bo matka gitarzysty z jakiegoś omawianego zespołu była Żydówka 🤡
Ewidentnie psychiatryk
julker
0
Dps
0
julker
0
Dps
0
Słuchaj głupku bez szkoły. Później cię zablokuje bo na komórce nie umiem 😆. Weź już stąd spierdalaj tak jak zapowiedziałeś. Pppaaaaa
julker
0
Dps
0
Socjaldemokrata
1
Dlatego ja tylko słucham jak woda z kranu kapie.
julker
0
pentakilo
2
julker
0
pentakilo
2
julker
0