Analogiczna sytuacja co na Ukrainie po 2014. Czyli siłowe przejęcie rosyjskiej mniejszości:
http://wiadomosci.wp.pl/moldawia-po-cichu-przygotowuje-sie-do-reintegracji-naddniestrza-7208912846367712a
Pisałem o tym po "absolutnie legalnych" wyborach, gdzie utrudniano głosowanie Naddniestrza i delegalizowano Partie. Czy UE ma tyle pieniędzy, żeby utrzymywać kolejne bombardowane państwo?
#moldawia #rosja
http://wiadomosci.wp.pl/moldawia-po-cichu-przygotowuje-sie-do-reintegracji-naddniestrza-7208912846367712a
Pisałem o tym po "absolutnie legalnych" wyborach, gdzie utrudniano głosowanie Naddniestrza i delegalizowano Partie. Czy UE ma tyle pieniędzy, żeby utrzymywać kolejne bombardowane państwo?
#moldawia #rosja
DarrDarek
0
Sytuacja tam jest delikatna, bo wola ludu Naddniestrza była taka, by się oderwać od Mołdawii jako region prorosyjski. Podobnie zresztą jak wola ludu na Krymie, w Donbasie wschodnim. Gdyby ktoś mówił, że wspieram taką narracją Rosję, to dodam, że można dać przykład, że podobnie jak wola ludu na Wołyniu czy w Galicji (Małopolsce Wschodniej). Żaden Polak nie miałby pretensji, gdyby większość ukraińska w cywilizowany sposób postanowiła się w sprzyjających okolicznościach rozejść z Polską bez jednego wystrzału, jednak w tych regionach nie było takiego miłego rozwodu rozejścia się, a zostało przygotowane przez zbrodnicze psy banderowskie takie ogłupienie propagandowe zbrodnią wśród ludności ukraińskiej, że oni dokonali najbardziej plugawego wyrżnięcia zamieszkałej mniejszości w dziejach Europy.
Jednak wracając do delikatnej sytuacji w Naddniestrzu. Do tej pory, nikt w małej, biednej Mołdawii nie miał zamiaru zadzierać z Rosją i na siłę przyłączać zbrojnie Naddniestrze. Trochę tam postrzelali 33 lata temu, ale na lekkich strzelaninach się skończyło. To co się zmienia, że nagle mała Mołdawia zaczyna być postrzegana jako możliwy, agresywny "tygrys"? Ano, banderowcom z Ukrainy wybitnie byłoby na rękę, by Mołdawia na złość Rosji zajęła Naddniestrze. A Rosja na razie nic nie mogłaby zrobić, bo przy jakiejkolwiek inwazji rosyjskiej w tamtym regionie Ukraina poczytałaby sobie prawo obrony i utopiłaby inwazję rosyjską we krwi i dosłownie w morzu. Dlatego też Rosja wiedząc o tym, nie zdecydowała się na inwazję morską na Odessę. Ktoś mógłby spytać, to dlaczego Ukraina sama nie wejdzie do Naddniestrza? Ano, zapędy Ukrainy były długi czas, ale ocena międzynarodowa Ukrainy jako agresora wchodzącego szturmem w nie swoją ziemię, to akurat ostatnie czego potrzebują bandery (na razie i do Polski nie weszliby mimo sporych chęci a z podobnego powodu).
Gdyby Ukraina przekonała wraz z podżegaczami unijnymi i z Pentagonu, by jednak wejść do Naddniestrza. To przypieczętowałaby sobie nieciekawy los. Bo Rosja by o tym nie zapomniała. Kiedyś wojna Rosji z Ukrainą się skończy. A wtedy szybka inwazja Rosji na Mołdawię w ramach zemsty i odbicia Naddniestrza mogłaby być tylko kwestią czasu. Oczywiście, dla podżegaczy wojennych z Anglosasów i nie tylko z nich, to byłby kwik radości. że Rosja znowu się pokłada jako agresor. Nie zmieniłoby to i tak nieciekawej wtedy sytuacji Mołdawii. Dlatego głupi politycy i tak nie myślą co będzie za 20-30 lat, ale oprócz durni i głupców, są często małe, niedoceniane, ale mądre i silne siły patriotów. Pytanie czy zwyciężą głupi czy mądrzy. Gdyby tylko mądrzy, prawi, uczciwi i bogobojni ludzie byli na świecie, to nie byłoby wojen.
Socjaldemokrata
0
wladyslaw_krakowski
1
Socjaldemokrata
0
wladyslaw_krakowski
1