@szymonpl, Pewnie dodruk ma duże znaczenie. Natomiast mysle sobie, że:

a) idzie kryzys

b) ryzyko konfliktu światowego rosnie
@CosTamCosTam, jeśli USA dogada się z Rosją i przeciągnie ją na swoją stronę oraz rozprawi się z Iranem to prawdopodobnie dojdzie do wojny USA - Chiny.
@szymonpl, Tez uważam, że USA od lat próbuje to zrobic. Chin nie da sie pokonać lądując wojskiem w Chinach ... Ale dławiąc ich gospodarkę. Okrażenie morskie jest ... Ale przez Rosje dalej może eksportować towary. Z punktu widzenia Rosji ... Jak się zgodza, są na pierwszy rzut w tej wojnie. Azjatyckiej części za boga nie obronią. I tu jest problem. Natomiast jest jeszcze Tajwan ... I zbliżajace się 100 lecie Armii ludowej Chin. Na 100 lecie Tajwan miał być Chiński ...
@CosTamCosTam,
Ale dławiąc ich gospodarkę. Okrażenie morskie jest ... Ale przez Rosje dalej może eksportować towary


Nikt z mocarstw nie zacznie wojny na morzach, bo to byłby wstęp do wojny nuklearnej. A sama ograniczona wojna blokady oceanicznej byłaby równie zgubna dla Chin jak i dla USA. Prędzej Rosja by najmniej straciła na takiej wojnie na oceanach. Ani USA, ani Chiny nie zrobią żadnej wojny na oceanach. Rosja też nie zrobi, bo myśli rozsądnie i nie widzi powodu do ataku na NATO (oczywiście pajace propagandy chazarsko-banderowskiej mają inne zdanie, ale kto by się liczył ze zdaniem pajaców zadaniowanych do podżegania wojennego).
@DarrDarek, Po pierwsze nic nie pisałem o ataku Rosji na NATO, natomiast jak juz zacząłeś temat, to uważam, iż nie jest to scenariusz niemożliwy. Nie pełnoskalowa wojna, bo w tej Rosja nie ma żadnych szans, natomiast szybkie zajecie Talina i zasłanianie się parasolem nuklearnym. Taki scenariusz uwazam za możliwy w odpowiedniej sytuacji.

Po drugie, o Rosji pisałem w konteście umowy USA z Rosją i w razie wybuchu konfliktu, w takim scenariuszy z Chinami, Rosja wie, że idzie na pierwszy ogień i nie ma szans Utrzymać azjatyckiej części., dlatego nie idzie na ten deal.

Po trzecie, wojna na oceanach jest tak samo niebezpieczna jak wojna na lądzie, w powietrzu i kosmosie w kontekście wojny nuklearnej.

Po czwarte wielokrotnie był tzw "koniec historii" , a wojny dalej wybuchały, wybuchaja i będą wybuchać. Czy musi dojść do konfliktu globalnego ? Nie. Czy może dojść do konfliktu globalnego ? Tak.

Oczywiście możemy się nie zgadzaać, każdy ma swój tok myślenia i swoje argumenty.
@CosTamCosTam,

szybkie zajecie Talina i zasłanianie się parasolem nuklearnym


Nie istnieje coś takiego jak parasol nuklearny. To tylko przenośnia poetycka, a na wojnie nie ma poetów. Wojna Rosji z Ukrainą wybuchła z powodu mordowania Rosjan przez banderowską Ukrainę przez kilka lat. W Estonii nikt nie morduje Rosjan, to po co Rosja tam miałaby wkraczać.

Po trzecie, wojna na oceanach jest tak samo niebezpieczna jak wojna na lądzie, w powietrzu i kosmosie w kontekście wojny nuklearnej


Pisałeś o rozpoczęciu przez USA wojny na oceanach przeciw Chinom. Nierealne, bo Chiny to samo zrobiłyby przeciw USA. Działanie pozbawione sensu dla obydwu stron, a mogłoby się przerodzić szybko w konflikt nuklearny.

Po czwarte wielokrotnie był tzw "koniec historii" , a wojny dalej wybuchały, wybuchaja i będą wybuchać


Jak widać, nie ma od 80 lat wojen supermocarstw przeciwko sobie. Są tylko wojny zastępcze u frajerów, którzy sami się zgłosili do wojny, jak ostatnio banderowcy.
@DarrDarek,

Nie istnieje coś takiego jak parasol nuklearny. To tylko przenośnia poetycka, a na wojnie nie ma poetów. Wojna Rosji z Ukrainą wybuchła z powodu mordowania Rosjan przez banderowską Ukrainę przez kilka lat. W Estonii nikt nie morduje Rosjan, to po co Rosja tam miałaby wkraczać.


Nie istnieje parasol nuklearny ? To wyrażenie poetyckie ? Mysle, że takie twierdzenia nie sa uprawnione i są bardzo mylne. Być może te sformuowanie jest inaczej przez nas interpretowane. Natomiast ja to interpretuje na tej zasadzie: Jeżeli coś zrobicie to my użyjemy broni atomowej. Rosja ma to zapisane w strategi obronnej jawnym tekstem -> eskalacja nuklearna celem deeskalacji.

Druga sprawa, Moskwicze od czasów Iwana Groźnego uzywa tego sformuowania - prześladowania naszych rodaków - żeby stworzyć casus belli do ataku. Czy to na Ukrainie czy Estoni ( zważywszy, że Estania ostatnio wprowadziła egzaminy, żeby mieć obywatelstwo, a dotknęło to głównie ludności rosyjskojęzycznej ). Jeżeli ktoś będzie się upierał przy jakiejś moralności w polityce zagranicznej, to ciężko będzie mi traktować takie tezy poważnie.

Pisałeś o rozpoczęciu przez USA wojny na oceanach przeciw Chinom. Nierealne, bo Chiny to samo zrobiłyby przeciw USA. Działanie pozbawione sensu dla obydwu stron, a mogłoby się przerodzić szybko w konflikt nuklearny.


Nie nie pisałem o rozpoczęciu wojny przez USA, to moga być Chiny, to może być lokalny konflikt gdzie indziej, który przerodzi się w globalny, a równie dobrze może być błąd, nieporozumienie w czasach napięć.

Nie sa to działania pozbawione sensu dla obu stron. Wojna o globalna hegemonnie już się zdarzała i będzie się prawdopodobnie zdarzać. Równowaga została zachwiana przez niesamowicie szybki rozwój Chin, ale tez Indii i innych krajów. Sytuacja jest bardzo podobna do I wojny światowej. Mocarstwo morskie, kontrolujące oceany traci przewagi komperatywne, a pretendent produkuje taniej i zyskuje rynki. Czy za naszego zycia ? Nie koniecznie, ale jest to możliwe, że nawet niedługo. Dla przykładu w 2027 roku wypada 100 lecie Chińskiej Armii Ludowej, władze Chin obiecały swoim obywatelom do tego czasu Tajwan ... No ale od końca lat 70 USA ma w swoim prawodastwie ( nie gwarancje papierowe czy coś, tylko w swoim własnym prawie ), że będą udzielać pomocy Tajwanowi w razie zagrożenia.

Jak widać, nie ma od 80 lat wojen supermocarstw przeciwko sobie. Są tylko wojny zastępcze u frajerów, którzy sami się zgłosili do wojny, jak ostatnio banderowcy.


Wszystko się zgadza. Przed I wojna światową jak i przed drugą ....
@CosTamCosTam,

Natomiast ja to interpretuje na tej zasadzie: Jeżeli coś zrobicie to my użyjemy broni atomowej. Rosja ma to zapisane w strategi obronnej jawnym tekstem -> eskalacja nuklearna celem deeskalacji


Nie, tak to nie działa, dlatego nie istnieje poza przenośnią poetów coś takiego jak parasol nuklearny. Ignoranci i poeci o tym piszą, a to nie działa tak. Rosja mogła wiele razy straszyć i Ukrainę, i NATO przed eskalacją czy to ataków na Rosję, czy to na cywilów Rosji, czy to na dostarczanie przez NATO banderowskiej Ukrainie rakiet dłuższego zasięgu do rażenia Rosji, ale bez realnego nastawienia na rozpoczęcie ataków nuklearnych takie straszenie nic nie daje, bo z jednej strony siedzą zdesperowani banderowcy o dość podłych duszach, którzy się z tego śmieją, a z drugiej strony w Pentagonie siedzą ci, którzy wiedzą, że o takie sprawy Rosja nie zaczynie ataku na NATO.

prześladowania naszych rodaków - żeby stworzyć casus belli do ataku. Czy to na Ukrainie czy Estoni


Banderowska Ukraina po banderowskim zamachu stanu z majdanu dokonywała ogrom plugawych zbrodni na Rosjanach przez 8 lat a nie dawało to żadnego ataku Rosji. Dopiero jawna nawała artyleryjska na republiki separatystyczne zakładająca atak lądowy Ukrainy za parę dni dała w efekcie rozpoczęcie wojny niby to ze strony Rosji. Póki co nawet przy niskiej jakości polityków w Estonii czy w Polsce, to oni i tak nie odwalą takich zbrodni na mniejszościach jak politykierzy banderowskiej Ukrainy.

zważywszy, że Estonia ostatnio wprowadziła egzaminy, żeby mieć obywatelstwo


To bzdury, Rosja o coś takiego nawet nie zareaguje poza notą dyplomatyczną.

Nie nie pisałem o rozpoczęciu wojny przez USA, to moga być Chiny, to może być lokalny konflikt gdzie indziej, który przerodzi się w globalny, a równie dobrze może być błąd, nieporozumienie w czasach napięć


Powtarzam, żadne z supermocarstw nie zdecydują się na to, by zatopić statek handlowy innemu supermocarstwu, a nawet takiego spod innej bandery. A tylko poprzez zatapianie statków stosuje się blokady morskie. Czegoś takiego nie będzie. A gdy jakieś gówno-kraje zrobią zatopienie, to i USA, i Rosja, i Chiny poprą misją karną w postaci rakiet burzących miasto jakiegoś gówno-kraju terrorystycznego.

Równowaga została zachwiana przez niesamowicie szybki rozwój Chin, ale tez Indii i innych krajów


I o to żadne supermocarstwo nie rozpocznie wojny nuklearnej. To dziś oczywistość dla mądrych.

Wszystko się zgadza. Przed I wojna światową jak i przed drugą ....


Nie, w tamtym czasie jeszcze podżegacze wojenni uznawali, że wojną można rozwiązywać spory z innym mocarstwem. Dziś już wiedzą, że siła niszczenia głowic termojądrowych jest tak ogromna, że spokojnie uznają, że tylko szaleniec w Rosji, USA, czy w Chinach mógłby pójść tą drogą. I jak widać są spokojni, bo w tej trójce nie widzą żadnego szaleńca a jedynie się uśmiechają na spotkaniach i podają sobie ręce.
@DarrDarek, Rozumiem, więc pięknie sie nie zgadzajmy. Powodzenia!
@szymonpl,
jeśli USA dogada się z Rosją i przeciągnie ją na swoją stronę oraz rozprawi się z Iranem to prawdopodobnie dojdzie do wojny USA - Chiny


A jakim cudem Rosja miałaby uczestniczyć w ataku żydo-USA na Iran? Ot, cały "udział" by polegał tylko na proteście międzynarodowym Rosji, co Rosja i tak robiłaby nawet bez udziału w "sojuszu" z USA.

I skąd miałaby się pojawić wojna z Chinami o Iran? O Irak jakoś Chiny nie wytoczyły wojny ani USA, ani Izraelowi. Realnie wojny supermocarstw atomowych nie istnieją dzięki głowicom termojądrowym. Istnieją tylko gówno-wojny proxy, gdzie podjudza się jakichś banderowców, by robili Rosji pod górkę. Na razie Rosja nie może podjudzić nawet Latynosów przeciw USA.
@szymonpl, złoto za chwilę po 5000$ albo 18k PLN
@PostironicznyPowerUser, I po co ? złota się kupować nie opłaci. złoto to kryzysowy pieniądz a nie surowiec - jak jest w "dobrej cenie" to znaczy że i pieniądz który za nie dostaniesz jest gówno wart.

Pewnie - jakby co kupisz za nie na czarnym rynku bułki których za nic innego uczciwie nie kupisz. Ale jeśli bułki są za 1000 złotych to już równie dobrze zamiast grzecznie za nie tą kwotę płacić lepiej je kraść albo uciec gdziekolwiek gdzie dostaniesz bułkę za rozsądniejszą cenę.

ja tam wolę znaleźć sposób by trochę srebra "przewalutować" za jakiś czas na platynę - tylko najlepiej by było poszukać fizycznego kantoru i fizycznie pójść. jak gospodarka nie jebnie totalnie to platyny i palladu będzie za kilka lat brakować i przemysł się tak obsra że przez chwilę będą drogie jak rod. zresztą srebro też jest dobre - póki nie masz stosunku do złota do 9:1 bańki nie ma, jest tylko korekta do rzeczywistej wartości.

Kurwa... jak ja pluje sobie w brodę że platyny nie kupowałem jak była po 6k kilka miesięcy temu. Przecież te 1/10 uncjówki były finansowo całkiem w zasięgu,a teraz to jest ponad 2x droższe...
@dsol17, widzę, że złota też nie kupowałeś
@PostironicznyPowerUser, I nie zamierzam. Jeszcze raz powtórzę - złoto się moim zdaniem kompletnie nie opłaca. A platynę kupowałem ostatecznie jak zaczęła iść w górę tylko w ciul czekam i nie wiem czy się doczekam na sztabkę.

Plus: zastanawiam się,czy nie sprzedać trochę srebra i nie próbować za to załatwić platyny albo palladu. No ale trudno się zdecydować i trzeba będzie dupsko ruszyć.
@dsol17, krótkoterminowo srebro jest przewartościowane, więc warto je teraz sprzedawać, platyna i pallad to niszowy rynek na którym marże sprzedawcy są wysokie i zdecydowanie trudniej te metale upłynnić na rynku bo i kupujących jest mało ja bym raczej kupował akcje spółek wydobywających metale ale dopiero jak metale szlachetne troszeczkę ostygną bo pionowe wzrosty często doprowadzają do silnych korekt.
krótkoterminowo srebro jest przewartościowane


@szymonpl,

Wydobycie niskie jak cholera,zapotrzebowanie rośnie,a realnie do złota mogłoby być do 9 za 1, jest 45,5 za 1. Oczywiście 40 za 1 to miałeś w latach 50-tych więc teraz się wydaje "przewartościowane".

Jak będzie znów poniżej 350 PLNów daj mi znać. Nawet ja nie spodziewałem się tu tak szybkiego rajdu.

Z platyną faktycznie jest problem bo coraz bardziej jest prawdopodobne że trzeba będzie ruszyć dupsko do miasta wojewódzkiego żeby kupić. Tak - jest rzadka. A będzie jeszcze rzadsza,bo widzisz - większość produkcji to RPA i Rosja. Przy czym Rosja to bardziej Pallad jak Platyna.

>ja bym raczej kupował akcje spółek wydobywających metale

Papier ? Papier to służy do podcierania się mój drogi...

Masz fizycznie to masz, masz na papierze - to masz tylko obietnicę. Ukraińcy też na papierze to mieli gwarancje dla nienaruszalności swojego terytorium ze strony USA,UK,Rosji a w praktyce to jak to mówią ukrofile i nie tylko mamy już czwarty rok 3-dniowej specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie