#historia #ciekawoski #polska #oszukujo
Mam dla was Lurki taką historię. Ku przestrodze!
Ostatnio zasłyszałem coś takiego. Ojciec koleżanki mojej znajomej, starszy pan z lekkimi objawami demencji, wpadł w kłopoty.

Zapomniał opłacać wywóz śmieci przez 6 miesięcy. Po tym czasie „nagle” Urząd Miasta sobie przypomniał że coś nie tak i wysłał pismo do Urzędu Skarbowego w sprawie windykacji. I cyk!
Starszy pan budzi się któregoś pięknego dnia a tu konto zajęte. Nic nie kupisz, nic nie sprzedasz, nic nie opłacisz. Logiczne co nie?
Szczęśliwie miał rodzinę, sprawą zajęła się córka z znajomościami w US więc przynajmniej tam szybko doszła co się stało – dziadkowi nie potrafili wyjaśnić czemu blokada konta. Postanowiła sama opłacić jego zaległości.
Najpierw odkryła, że UM nie przysłał powiadomienia czy ponaglenia spłaty, do dziadka. Ten absolutnie nie był w stanie powiedzieć czy odbierał pismo. Zakładamy, że mogło być awizo – ale „znikło”. Poczta Polska nic nie wie, na niczym się nie zna, ich nie pytajcie.
Wycieczka do UM by odkręcić sytuację. Uruchomili procedurę… paragonik 300zł. Opłata za śmieci normalnie 25(?)zł + odsetki za zwłokę 6 miechów (jak by się wydawało) + uruchomienie procedury 100zł.
Koniec?
Nieeee… po dokładnym wczytaniu się w dokumentację te 300zł to za 1 miesiąc! Cwaniaczki z UM próbowały robić taki scam, że zamiast naliczyć wszystko na raz chcieli rozłożyć to sobie na 6 miechów i za każdym kolejnym „przypomniało mi się że nie opłacił pan jeszcze tego miesiąca” chcieli pobierać kolejne 100zł za wznowienie procedury.
Kolejna wycieczka do UM (ostateczna) opiewała na 500zł (w tym było te 100zł proceduralne)… czyli wyciągnęli z córki dziadka 700zł… a gdy by nikt nie zauważył ich wału to spokojnie by wypadło ponad 1K opłat (nie wiem dokładnie ile bo cały czas by odsetki leciały).
Ponoć nie ma się co dziwić bo tamtejszy UM obsadzony mocno chochołami z PO-KO. U nich prawo jest jak je sami rozumieją.
Pytaniem pozostaje jak wiele jest podobnych sytuacji o których nie słyszymy? W normalnych gminach przynajmniej 2 razy UM powiadamia wierzyciela zanim prześle sprawę do windykacji… no i nie ma mowy by w takim wypadku „rozdzielać” płatności na każdy miesiąc osobno z obowiązkowa opłatą każdej oddzielnej procedury.
Oczywistym jest, że trzeba pamiętać o opłatach. Nie zwalnia to jednak urzędników z odpowiedzialności za próbę wyłudzenia kolejnych (dodatkowych) pieniędzy zasłaniając się przy tym papierologią.
Konto pana starszego już jest przywrócone. Zapewne wyciągnął też z tego lekcję, że dobrze trzymać pieniądze w gotówce „w skarpecie” właśnie na takie okoliczności. Nigdy nie wiadomo kiedy nam się takie gówno przytrafi czy naszym najbliższym. Zwłaszcza tym którzy jak pan starszy mogą mieć objawy demencji i jakiś skurwysyn z urzędu będzie próbował to wykorzystać.
W ten sposób rodzą się naprawdę poważne zadłużenia, trudne a nawet niemożliwe do spłaty, a walka z aparatem urzędniczym jest nierówna.
-----------------------------------------
Wspominam o tej sytuacji, ze względu na jesienną porę. Jak na człowieka z zadupia jestem trochę nowoczesny. Sprzątając zagrodę, zrobiłem ognisko i wysłałem swoje odpady do chmury
Ekologicznie nic nie zostało, a CO2 pomoże w rozwoju roślinek.
Chyba nie myślicie, że będę płacił za nie UM?
Mam dla was Lurki taką historię. Ku przestrodze!
Ostatnio zasłyszałem coś takiego. Ojciec koleżanki mojej znajomej, starszy pan z lekkimi objawami demencji, wpadł w kłopoty.

Zapomniał opłacać wywóz śmieci przez 6 miesięcy. Po tym czasie „nagle” Urząd Miasta sobie przypomniał że coś nie tak i wysłał pismo do Urzędu Skarbowego w sprawie windykacji. I cyk!
Starszy pan budzi się któregoś pięknego dnia a tu konto zajęte. Nic nie kupisz, nic nie sprzedasz, nic nie opłacisz. Logiczne co nie?
Szczęśliwie miał rodzinę, sprawą zajęła się córka z znajomościami w US więc przynajmniej tam szybko doszła co się stało – dziadkowi nie potrafili wyjaśnić czemu blokada konta. Postanowiła sama opłacić jego zaległości.
Najpierw odkryła, że UM nie przysłał powiadomienia czy ponaglenia spłaty, do dziadka. Ten absolutnie nie był w stanie powiedzieć czy odbierał pismo. Zakładamy, że mogło być awizo – ale „znikło”. Poczta Polska nic nie wie, na niczym się nie zna, ich nie pytajcie.
Wycieczka do UM by odkręcić sytuację. Uruchomili procedurę… paragonik 300zł. Opłata za śmieci normalnie 25(?)zł + odsetki za zwłokę 6 miechów (jak by się wydawało) + uruchomienie procedury 100zł.
Koniec?
Nieeee… po dokładnym wczytaniu się w dokumentację te 300zł to za 1 miesiąc! Cwaniaczki z UM próbowały robić taki scam, że zamiast naliczyć wszystko na raz chcieli rozłożyć to sobie na 6 miechów i za każdym kolejnym „przypomniało mi się że nie opłacił pan jeszcze tego miesiąca” chcieli pobierać kolejne 100zł za wznowienie procedury.
Kolejna wycieczka do UM (ostateczna) opiewała na 500zł (w tym było te 100zł proceduralne)… czyli wyciągnęli z córki dziadka 700zł… a gdy by nikt nie zauważył ich wału to spokojnie by wypadło ponad 1K opłat (nie wiem dokładnie ile bo cały czas by odsetki leciały).
Ponoć nie ma się co dziwić bo tamtejszy UM obsadzony mocno chochołami z PO-KO. U nich prawo jest jak je sami rozumieją.
Pytaniem pozostaje jak wiele jest podobnych sytuacji o których nie słyszymy? W normalnych gminach przynajmniej 2 razy UM powiadamia wierzyciela zanim prześle sprawę do windykacji… no i nie ma mowy by w takim wypadku „rozdzielać” płatności na każdy miesiąc osobno z obowiązkowa opłatą każdej oddzielnej procedury.
Oczywistym jest, że trzeba pamiętać o opłatach. Nie zwalnia to jednak urzędników z odpowiedzialności za próbę wyłudzenia kolejnych (dodatkowych) pieniędzy zasłaniając się przy tym papierologią.
Konto pana starszego już jest przywrócone. Zapewne wyciągnął też z tego lekcję, że dobrze trzymać pieniądze w gotówce „w skarpecie” właśnie na takie okoliczności. Nigdy nie wiadomo kiedy nam się takie gówno przytrafi czy naszym najbliższym. Zwłaszcza tym którzy jak pan starszy mogą mieć objawy demencji i jakiś skurwysyn z urzędu będzie próbował to wykorzystać.
W ten sposób rodzą się naprawdę poważne zadłużenia, trudne a nawet niemożliwe do spłaty, a walka z aparatem urzędniczym jest nierówna.
-----------------------------------------
Wspominam o tej sytuacji, ze względu na jesienną porę. Jak na człowieka z zadupia jestem trochę nowoczesny. Sprzątając zagrodę, zrobiłem ognisko i wysłałem swoje odpady do chmury

Ekologicznie nic nie zostało, a CO2 pomoże w rozwoju roślinek.
Chyba nie myślicie, że będę płacił za nie UM?
TolexB
1
Andrzej_Zielinski
1
DarrDarek
2
Zapewne nie popsuję przekazu, gdy skoryguję zdanie na bardziej prawdziwe, że tamtejszy UM obsadzony mocno CHACHŁAMI z PO-KO.
TolexB
0