#tusk
Ludzie się oburzają, że nie ma współpracy służb i dywersant ścigany na Ukrainie wjechał do Polski i zrobił dywersję. No nie ma współpracy-nawet jeden z głównych ministrów na Ukrainie co ukradł 100 mln dolarów będąc ściganym na Ukrainie wjeżdża do Polski i z Polski wylatuje do Izraela po drodze nawet nocując w drogim hotelu. Działa to fatalnie - albo dokładnie tak jak ma. Ciężko stwierdzić. Zero kontroli na granicach, w hotelach, a nawet na lotniskach!
Ludzie się oburzają, że nie ma współpracy służb i dywersant ścigany na Ukrainie wjechał do Polski i zrobił dywersję. No nie ma współpracy-nawet jeden z głównych ministrów na Ukrainie co ukradł 100 mln dolarów będąc ściganym na Ukrainie wjeżdża do Polski i z Polski wylatuje do Izraela po drodze nawet nocując w drogim hotelu. Działa to fatalnie - albo dokładnie tak jak ma. Ciężko stwierdzić. Zero kontroli na granicach, w hotelach, a nawet na lotniskach!
prawdabezfalszu
2
pentakilo
3
dlabeki
1
pentakilo
2
dlabeki
2
pentakilo
3
dlabeki
2
msqs1911
1
@pentakilo, Źle przypuszczasz bo nikt nie pytał SBU. Nawet go nie sprawdzili. Co więcej ten dywersant który wysadził tory w Polsce wcześniej wysadził ukraińską fabrykę dronów i dostał 15 lat paczki lat zaocznie - informacja wisi nadal na ukraińskich portalach informacyjnych więc tu wyłapałby go nawet wujek Google
Andrzej_Zielinski
1
@pentakilo, @dlabeki @msqs1911 Jeden krok wstecz. Przypadkiem nawet nie było, że ktoś mu dał cynk by czym prędzej wyjechał.
Codziennie_cos_nowego
0
DarrDarek
0
Ja wiem, że Ukraińcy przechodzą samych siebie, by pogmatwaną narracją wybielać swoich pobratymów i Upadlinę, ale ty zyskujesz rekord duraczenia. Cały reżim obcych pachołków z Warszawy, który gdyby tylko się dało przeklepałby każde złe zdarzenie w Polsce jako sprawstwo Rosjan, nie mając innego wyjścia musiał przyznać, że dywersantem był Ukrainiec, ten sam rząd warszawski musiał przyznać, że łapówkarzem-złodziejem był Ukrainiec, urzędnik, minister i to nawet żydowskiego pochodzenia. A tu wyskoczy na Lurku obrońca Ukraińców i powie: "to nieprawda, władza w Warszawie kłamie, Ukraińcy nie zrobiliby czegoś takiego, to za każdym razem musiał być ktoś inny". Już taki jeden z rodu Kalstein żydowsko-ukraińskiego pochodzenia ogłosił był dokładnie w tym samym tonie co ty: "to nie Ukraińcy mordowali Powstańców Warszawskich, to byli Rosjanie a Polacy tylko pomylili Rosjan z Ukraińcami". I już w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku się był uśmiechnął, bo w swoim przekonaniu zrzucił winę na Wolaków-Polaków, którzy nie potrafili rzekomo odróżniać przed wojną języka rosyjskiego od ukraińskiego. Ciekawe ilu wolaków on nabrał w swoim przekonaniu? Czy liczył na tysiąc? Może choć setkę? No ale ze trzech wolaków to chyba przekonał?