#gotujzlurkiem

Zdjęcie

Ale dojebany #gulasz robię. Jeszcze z godzinka. (+3h.) Mięsko ładne aż szkoda na gulasz.

Wołowinka w sumie jakieś 1400gr. - riblap - od żeber/karku i sukade lap z łopatki jakby (Holendrzy trochę inaczej dzielą mięso).

Warzywka - papryka, po jednej dużej ż,z,c; bulwa kopru włoskiego jakaś mniejsza, dwa grube pory, cebula duża, 2 ząbki czosnku, natka pietruszki 15gr. akurat pamiętam wagę opakowania:D O marchewce zapomniałem ale jebać ją. Na oliwie z oliwek, przyprawy jak kto lubi ale myślę, że sól, pieprz, ziele angielskie, jałowiec i lisć laurowy to podstawa:D Edit: I duży, soczysty pomidor co by wody nie dolewać:D

Do tego będą kluchy lub tortellini.

Zdjęcie

8

@LizardKing, pierwsze zdjęcie wygląda jak surrealistyczna mgławica, świetne
@LizardKing, aż mi ślinka cieknie.

Z tymi wszystkimi gulaszami i innego rodzaju długo gotowanymi daniami mam ten problem, że nie wiem kiedy przestać i zwykle rozgotowuję wszystko na jedną miękką papkę.
@dodge_durango, wspieraj się przepisami, dla wołowiny 3h zwykle jest wystarczające w gulaszu, a niektóre mięsa bliżej 4h. i pewnie więcej... Najważniejsze i oczywiste to próbuj mięska w trakcie gotowania, co pół godziny powiedzmy. Zjedz kawałek i jak Ci odpowiada miękkość mięsa to wyłącz. Nic trudnego. Warzywa wg mnie mają się rozgotować, jak chcę mniej rozgotowane dodaję część później lub świeże na talerz.