http://www.nettavisen.no/okonomi/professor-ola-grytten-om-bompenger-det-er-ingen-land-som-klarer-det/s/5-95-2600894

Norwegia - zawsze nadwyżki budżetowe i olbrzymi fundusz inwestycyjny.

Polska - zawsze deficyt budżetowy i olbrzymi dług publiczny.

"Ekspert" z Norwegii tak pisze:

– Realistycznie rzecz biorąc, rozwój infrastruktury drogowej i transportu publicznego bez opłat drogowych jest całkowicie niemożliwy. Żaden kraj nie jest w stanie tego zrobić.


Rly? W Europie w wielu państwach nie pobiera się opłat od aut osobowych. W Polsce opłaty obowiązują tylko na 0,5% dróg. (Polska ma 420tys km dróg i 2tys km autostrad) W Norwegii jest tylko 93tys km dróg. Autostrad prawie wcale. Bramki są prawie wszędzie. Automatyczne. Kamery zbierają numery rejestracyjne i co miesiąc wysyłają rachunek. Nawet nie wiesz kiedy mijasz te bramki.

Czego to nie wymyślą, żeby golić Norwegów parapodatkami:) Z własnego doświadczenia mogę przytoczyć jedną historię. Dojeżdżałem do pracy 4km. Po drodze miałem 2 płatne bramki po 20-25 koron jedna 🤡

Inna ciekawostka z serii "Polak potrafi". Wiele razy słyszałem o cwaniakach, którzy rejestrują w Polsce auta na Pana Menela w Polsce i na jego adres przychodzą co miesiąc rachunki za bramki:)

#norwegia #motoryzacja

PS Przypominam, że Norwegia to państwo o najwyższych na świecie obciążeniach podatkowych + parapodatkowych. W końcu kasa z ropy i gazu nie nie jest dla Norwegów. Te pieniądze są na dopłaty debilnych pomysłów typu wiatraki, wychwytywanie CO2, dla przestępców typu Rafał Gaweł, wsparcia wojen, zamachów stanu, działalności wywrotowej, dla Billa Gatesa i jego projektów zmniejszania PKB/capita w Afryce, na budowę meczetów, dla sektora zbrojeniowego, na szkolenia fryzjerskie i kosmetyczne dla somalijskich piratów (autentyczny przypadek:) itd.itp.

5