#shoutbox

Szwendam się czasem po tych typowo szurskich kanach gdzie ludzie opowiadają swoje historie z reinkarnacja, OBE, kosmitami i UFO. Czasem zdarzają się prawdopodobne historie częściej zapala mi się czerwona lampka i alarm [wątpliwe]. Do wszystkiego podchodzę z dystansem... bardziej traktuję jako ciekawostkę.

Jakiś były chirurg z programów wojskowych przyznaje się do autopsji na "nie ludziach", opowiada o eksperymentach medycznych łączenia technologii z tkanką biologiczną. Już w latach 90tych pojawiają się bioroboty (czy jak kto woli AI - ja bym ich nazwał NPC’ami) nie odróżnisz ich od zwykłego człowieka na ulicy (patrz film "Terminator"). Opowiada o udziale obcych w niektórych placówkach, jedni typowi obcy (reptalianie) inni podobni do ludzi. Tych też nie odróżnisz w tłumie (patrz film "Oni żyją") Mają zdolności telepatyczne. To co siedzi w głowie zwykłego człowieka jest dla nich jak otwarta książka - niestety w druga stronę to nie działa (co najmniej, że samemu jesteś telepatą). Przed spotkaniami z nimi dobrze jest "oczyścić" swoje myśli.

Po co obcy mają wiedzieć co ciebie martwi (intruzywne myśli), czy co robiłeś w weekend.

Opowiada o zabawie. Gdy jesteś w tłumie na ulicy czy na placu, wysyłasz przekaz mentalny:

- „Wiem kim jesteś i czym się zajmujesz. Nie odwracaj się.”

- Ten kto się odwróci nie będzie człowiekiem.

Może ciebie czekać ciekawa konwersacja, ustnie albo w myślach. Moim zdaniem równie prawdopodobna opcja, że po takim numerze odwiedzą ciebie faceci w czerni.

#ciekawostki #teoriespiskowe #ufo #obcy

5

@Andrzej_Zielinski, ja trochę sobie oglądam sesje hipnozy regresyjnej i tam wyszło już parę razy, że tylko 20% ludzi ma coś co nazywamy "duszą".

Patrząc po tym co tutaj się dzieje... jestem skłonny się nad tym zastanowić
@dzin, Przyznam bardzo mnie ciekawi temat. Jak znajdziesz linki to podsyłaj.

O ile wiadomo że rudzi duszy nie mają to jednak nie stanowią 80% społeczeństwa. Spekuluję że nie wszystkie osoby na ulicy to ludzie, jednak zastanawia mnie czemu nawet obcy by mieli nie mieć duszy.

Rozumiem temat tak (może się mylę - nie wiem). Każdy człowiek by żyć wytwarza energię. Udowodniono, że serce ma swoje pole elektromagnetyczne (które rozchodzi się szeroko poza cało). Dodatkowo ludzki mózg wytwarza (i odbiera) spektrum fal radiowych. Dla tego tez można "czytać" myśli po podłączeniu do EEG.

Czyli ciało wytwarza energię. W momencie śmierci o ile funkcje narządów przestają istnieć jednak cała energia nie przepada. Pozostaje ten cień świadomości energetycznej poza ciałem... czyli dusza. Przynajmniej ja to tak rozumiem.

Dla tego zastanawiam się skąd te jedyne 20% posiadających duszę? W jaki sposób można stwierdzić czy ktoś ma duszę czy nie? Ska takie dane? No i jak to funkcjonuje?

Chrześcijaństwo czy zacofany Islam przyjmują że każdy ma duszę, Buddyzm idzie nawet krok dalej sugerując że każde istnienie żywe ją ma. Oczywiście to spojrzenie przez pryzmat religijny... z kolei "naukowy" (akademicki) po prostu uznaje że dusza to wymysł bo nie można zobaczyć / zbadać.

Osobiście skłaniam się tu bardziej w kierunku Buddyzmu. Tak czy inaczej za mało wiem w temacie stad moje zainteresowanie.
@Andrzej_Zielinski, brzmi jak SF. Zapodaj linki.
@w_w, Łap i baw się dobrze

-nie bierz wszystkiego co tam jest na słowo

-----------------------------------------

http://www.youtube.com/watch?v=yZdI28_5r-A

-----------------------------------------