Tego dnia, gdy na całym świecie nagle padnie internet i prąd, co zrobisz?

Nie panikuj, ktoś już wcześniej przygotował „plan awaryjny”.

Jakiś geniusz właśnie otworzył źródło projektu o nazwie Project N.O.M.A.D – pakiet offline’owej cywilizacji, to po prostu hardkorowa czarna technologia:

Nawet jeśli cały internet całkowicie padnie,

nadal będziesz mógł używać: pełnej Wikipedii

globalnych map offline

praktycznych przewodników po pierwszej pomocy medycznej

całego zestawu kursów Khan Academy

a nawet uruchomić lokalnego asystenta AI.

Nie potrzeba żadnej serwerowni, wystarczy: jedna panel słoneczny + bateria + mini-host + mały router. Całkowite zużycie mocy to minimum 15 W, maksimum 65 W – zwykły panel słoneczny da radę to ogarnąć bez problemu.

Inni wciąż sprzedają „dyski przetrwania” za 185 dolarów, napchane kupą PDF-ów… A ten projekt daje ci od razu offline’owy super mózg.

Dopóki jest prąd, wiedza nagromadzona przez ludzkość przez tysiące lat nie zaniknie.

To jest tak hardkorowe, że trzeba to przygotować z wyprzedzeniem!

#ciekawostki #internet #prepers

http://github.com/Crosstalk-Solutions/project-nomad ⬅️link

Źródło http://x.com/Honcia13/status/2042947210191556754

13

@FiligranowyGucio, Ale po co? Czy ludzie aż tak bardzo polubili to cyfrowe więzienie - internet?

W mojej opinii dzień, w którym cały cyfrowy cyrk by się rozpizgał, był by dniem odzyskaniem WOLNOŚCI przez człowieka i powrotem do Natury.

Wyrwanie się z cyfrowego pierdla to jak wyrwanie się ze szponów żydoskiego spisku wymierzonego przeciwko nam, szarym normalnym [lecz już mocno zmaglowanym] ludziom!

Obrazek, niby nie powiązany, ale czyżby na pewno?
@Pajonk_STRACHU, najpierw powstał internet, a dopiero później globaliści zaczęli robić z niego gułag, bo zobaczyli co do tej pory osiągnięto przy pomocy tego genialnego narzędzia. Kto pamięta lata 90 i BBSy, potem IRC, USENET? Pejsbukowe grupy zajumały nazwę od gugla, a on zajumał cały pomysł (wraz z dobrodziejstwem inwentarza) właśnie z usenetu. Jak się dobrze poszuka, to są archiwa, niektóre sięgają nawet roku 1994. Jak ktoś lubi archeologię to tu jest sporo danych: http://usenet.nereid.pl
@tow_wieslaw, Tak na super szybko odpowiem:

"No weź, pierwsza działka za darmo"
@Pajonk_STRACHU, nie do końca się zgadzam, ale na pewno problem zaczął rosnąć w postępie geometrycznym po wynalezieniu smartfona. Tu powiem na 100% że to cyfrowy narkotyk.
@tow_wieslaw, Tak, smarkfon... przedłużenie cyfrowej smyczy. I jeszcze głębsze uzależnienie. Sam zabieram smarkfon do sracza ;/
@Pajonk_STRACHU, Po to abym teraz mógł odpowiedzieć? 😜 Wszystko zmierza w kierunku cyfryzacji, niestety.
@FiligranowyGucio, A ja tam nie używam smarkfona do pisana na forach. I chyba w sumie nigdy nie używałem.