@malcolm, albo żeby w Europie sie opłacało coś produkować i ludzie robote mieli? No, bo jak wszysko bedzie taniej sprowadzać z Chin to z czasem ludzie nie bedo mieli nawet za co kupować. Niby wolny rynek wygra, ale zostaje 500 mln ludzi z niczym w garści.
@rencista,
albo żeby w Europie sie opłacało coś produkować i ludzie robote mieli? No, bo jak wszysko bedzie taniej sprowadzać z Chin


Tylko ludzie ułomni z braku wiedzy ekonomicznej wierzą w dobroczynną moc ceł dla "ochrony rodzimego przemysłu". To tak nie działa w kapitalizmie. Cła to tylko kolejna metoda czesania z kasy podległych niewolników na dole. Oprócz tego to metoda wywoływania wojenek z innymi krajami, bo pajace władzy nie znający się na niczym mają często w sobie zacięcie, że będą wgniatać w ziemię inne państwa, toteż wielu pajaców przychyli się ochoczo do takich ceł, bo oni chcą wgniatać w ziemię Chiny.
@DarrDarek, z powodu pojawienia sie Chin już nie ma wolnorynkowego kapitalizmu tylko wytwarza sie monopol produkcyjny nie znany w dziejach świata. Komu Europa swoje drogie produkty bedzie sprzedawała mając Chiny za konkurenta na rynku? Zarabiała i miała na pensje dla pracownika. W Europie już sie nie da obniżyć kosztów pracy. Można to chociaż zrównoważyć celną ochroną swojego rynku.
@rencista,

Tu się kłania brak wiedzy z ekonomii. Matematyk czy fizyk nazwałby analogiczne działania ucznia słabego z przedmiotów ścisłych: "nie umiesz skracać wyrażeń algebraicznych". Podobnie jest w ekonomii. Ludzie nie rozumiejący ekonomii będą bajdurzyć, że jak oni mają konkurować? Czy mają obniżać płace 10 razy? Nie, jeśli jedyną konkurencją dla producenta wiertarek majsterkowicza, jaką Chińczyk sprzedaje za 50 zł jest w EU producent, który sprzedaje za 500 zł, to obniżanie pensji 10-krotnie nie jest rozwiązaniem. Ewidentnie, ten producent jest słaby w porównaniu z Chińczykiem, albo daje taką jakość, którą trzeba podkreślić marketingowo, że tej jakości Chińczyk nie jest w stanie naśladować przy niskiej cenie wiertarki. Klienci zdecydują.

Jakim cudem w ogóle wychodzi, że auto Opel Astra kosztuje 100 tys. zł czy to z fabryki z Gliwic czy z jakiejś niemieckiej (gdyby tam produkowano), a identycznej jakości auto chińskie może być tam sprzedawane za 100 tys. yuanów, czyli za 50 tys. zł. Przecież wystarczyłoby, aby yuan nie liczył się na rynku wymiany walut jako 0,51 zł a jako równa 1 zł i wówczas to auto chińskie byłoby w tej samej cenie jak auto z EU a może i wyższej. Mądrzy ludzie rozumieją, że inne towary jakie UE eksportuje do Chin i do innych krajów świata wywołują kurs waluty EUR czy PLN, który sprawia, że PLN do yuana daje przelicznik 2 yuany za 1 PLN. Czyli nawet eksport jakichś polskich obrabiarek do Arabii Saud. za 100 mln USD można luźno powiązać z przepływem kapitału z eksportu ropy saudyjskiej do Chin za 100 mln USD, a tysiące takich wzajemnych wymian towaru dają kurs wymiany 1 PLN = 2 yuany. Wystarczyłoby, aby polscy producenci obrabiarek zaczęli zapieprzać swój biznes, bo weszliby jacyś polityczni z Akcji Wisła i z Żydów, obrabiarki stałby się droższe i gorsze, Arabowie zmniejszyliby zakupy polskich obrabiarek i przy setkach takich osłabień polskiego biznesu okazałoby się, że polski złoty to już w wymianie na yuany chińskie jest warty 1 do 1. Ktoś mógłby krzyknąć: "super, to ja mogę eksportować do Chin i Ople i nawet polskie wiertarki". Tak by było, ale nie byłby to dobry objaw, że jakieś bardzo dochodowe branże polskie siadłyby na tyłku z powodu wtłoczenia jakichś oszustów politycznych do prywatnego biznesu. Ot, Polak stałby się biedniejszy i znów opłacałoby się ręcznie dmuchać i wytwarzać bombki choinkowe po parę dolców za ręcznie robioną bombkę, bo pensje wróciłyby w upadającej gospodarce ukroPolin (stowarzyszonego z Upadliną) do kwot 300 dolarów na miesiąc.

Dlatego ignoranci ekonomicznie nie powinni w ogóle być dopuszczani do decyzji politycznych, ale realia się odwrotne. Mądrzy ludzie wiedzą, że wysoka cena eksportowa jednego dobra jest związana z tym, że inni producenci np. z Chin są lepsi w wytwarzaniu danego dobra, ale są lepsi tylko RELATYWNIE, bo w przypadku innych dóbr to właśnie polscy producenci są lepsi od chińskich i dlatego eksportując dużo kluczowych towarów sprawiają, że kurs wymiany 1 złoty = 2 yuany. Gdyby w tych innych dobrach Polacy nie byliby dobrzy, to wówczas słaby eksport wywoływałby niski kurs złotego i przy kursie 1 zł = pół yuana, wówczas wiele branż z gorszą, wyższą niż w Chinach ceną produkcji, nagle stałyby się konkurencyjne dla Chin i nagle opłacałoby się eksportować wszystko to co dziś uznawane jest za zbyt drogie w EU w porównaniu z rynkiem Chin.
@DarrDarek, zdaje się, że warto jeszcze dodać do tego absuradlne koszty pracy, etsów. Których, domniemywam, albo nie ma, albo są dużo niższe
@Dps,
zdaje się, że warto jeszcze dodać do tego absuradlne koszty pracy, etsów. Których, domniemywam, albo nie ma, albo są dużo niższe


ETS w ogóle nie ma Chinach, nie ma w Amerykach. Dlatego w Chinach energia jest 3-krotnie tańsza i to już pokazuje, jak ma konkurować firma z EU z produkcją energożerną, gdy płaci za energię np. 250 eur/MWh, gdy w Chinach cena może wynosić 70 euro/MWh.

Płace nie są "absurdalne" w EU. Są wysokie, ale w wielu branżach wysokiej technologii w USA płace są jeszcze wyższe, co może sprawiać, że rzadko spotykani specjaliści pojadą pracować do USA a nie zostaną w EU. Średnia płaca np. w Szanghaju w Chinach szacowana jest jako 10.700 yuanów netto miesięcznie, czyli ok. 5500 zł netto, co dawałoby płacę podobną jak w Polsce ale 2 razy niższą niż w Niemczech czy we Francji. Jednak warto pamiętać, że siła nabywcza 10.700 yanów jest zdecydowanie wyższa na rynku Chin niż siła nabywcza 5.500 zł na rynku polskim. Samo to, że auta kosztują dwa razy mniej, wiele innych towarów też 2 razy mniej. Usługi są ponoć tańsze. Stąd też gadanie o "absurdalnie" wysokich płacach w EU to takie banialuki już w porównaniu z naprawdę bogatymi Chinami. Owszem, tam pewnie narzuty na płace są dużo niższe, a przedsiębiorca ma cenę rynkową pracownika razem ze wszystkimi narzutami (które MUSI zapłacić) a nie cenę płacy netto pracownika. ChatGPT szacuje 10.700 yanów netto jako 13.400 brutto i możliwe, że już nie ma dodatkowego zus dla pracodawcy. W Polsce 10.700 zł netto oznacza płacę brutto ok. 15.000 zł plus ok. 3000 zł zus pracodawcy. W EU zachodniej jest jeszcze gorszy przelicznik netto na całość brutto.

W efekcie kasa kradziona przez obcych rozpieprzaczy władzy sprawia, że faktycznie cena pracy średnio w EU pewnie jest wyższa brutto niż w Chinach przy porównywalnej sile nabywczej płacy netto i w Chinach i w EU zachodniej.
@DarrDarek, wiem że etsów nie ma. Chodziło o koszty pracy
@Dps,

Faktycznie, nawet bardzo bogaty Szanghaj jest określany przez ChatGPT jako miasto z płacami netto coś ok. polskiej mediany, czyli jakieś 2-krotnie mniej niż na zachodzie EU. Jednak biorąc pod uwagę wiele cen towarów dużo niższych w Chinach, poziom nabywczy jest w miarę porównywalny. Tak jak w Polsce mamy płace niższe 2-krotnie niż w Niemczech czy Francji, ale poziom cen sprawia, że tamte kraje mają tylko ok. 20% wyższe PKB wg siły nabywczej. To sprawia, że nie da się opisać płac w EU jako absurdalnie wysokich, jeśli bogate miasta w Chinach gonią płacami zachód EU.

Faktycznie, narzuty na pensje są wyższe, a to dla pracodawcy faktycznie jest widziane jako płaca 50% wyższa, do tego realnie wyższa płaca nawet netto na zachodzie EU sprawia, że płaca brutto Chińczyka z Szanghaju 13.400 yuanów, czyli ok. 7000 zł brutto, czyli ok. 1630 euro brutto, to w porównaniu z płacą średnią niemiecką ok. 3500 euro (plus bodaj 20% na "zus" pracodawcy) sprawia, że chiński przedsiębiorca nawet w bogatym Szanghaju może zatrudniać pracowników sporo taniej, ale bez rewelacji jakichś "absurdalnych różnic".

Podkreślam, że naprawdę złe wskaźniki eksportu UE od razu zaniżałyby kurs euro, złotego wobec walut takich jak yuan, jen, i samo słabnięcie eksportu na niekorzyść wobec Chin i Japonii od razu zmieniałoby wartość kuru wymiany walut. Kapitalizm sam dostosowałaby siłę nabywczą i nagle mogłoby się okazać, że po spadku kursu euro, złotego, płace w Chinach nagle zaczynają wyglądać na wyższe nawet niż w EU zachodniej. To właśnie duży eksport z Polski, z EU sprawia, że dobre, silne branże PL i EU utrzymują wysoki kurs euro i złotego. Narzekanie na wysoki kurs euro i złotego należałoby zacząć od narzekań "dlaczego my mamy takie silne branże eksportowe - gdyby była bida w kapitalizmie europejskim (do czego dążą komisarze z Brukseli) to kurs naszych walut byłby dużo niższy i lepszy dla słabych przedsiębiorców unijnych".
@rencista, Nie oglądasz mediów? Nie słuchasz polityków? Przecież taki był cel - u nas się chwalą, że kończą z Polską jako krajem siły roboczej - nie będziemy robić - taki jest cel i jego realizacja.
@malcolm, prawica mogłaby się zdecydować czy unijne cła złe, czy unijne umowy o wolnym handlu z Mercosur złe.
@Socjaldemokrata, A ty już się zdecydowałeś czy cła - zarówno te na paczki jak i na produkty rolne z krajów Mercosur - są dobre czy niedobre?
@stawo73, zależy w jakim celu wprowadzane
@Socjaldemokrata, W pytaniu do prawicy jakoś tego nie różnicowałeś, tylko wszystkie cła wrzuciłeś do jednego wora. No ale ok, wytłumacz te cele.
@stawo73, ochrona kluczowych branż i miejsc pracy
@Socjaldemokrata, Jakie kluczowe branże i miejsca pracy, skoro cła dotyczą paczek, bez względu na to, co się w nich znajduje? Nawet nie wiesz co chciałbyś chronić. Chodzi tylko o kasę dla coraz bardziej pazernej Brukseli.
@stawo73, ale ja nie bronię UE w tym przypadku. Jestem za bardziej zniuansowaną polityką celną i handlową.
@Socjaldemokrata, No to po co ten głupi komentarz na początku?
@stawo73, bo oczekuję stanowiska prawicy, która nie przeczy sobie samej byle tylko przywalić w UE i Tuska.
@Socjaldemokrata, Jakie ataki na Tuska? Nikt tu nawet nie wspominał o nim. Wszyscy wiemy, że on nie ma nic do gadania. Ty masz chyba jakąś obsesję na jego punkcie.
@Socjaldemokrata, Nie. Ty oczekujesz,że prawica będzie tak głupia by nie wiedzieć,że to zależy Co jest sprowadzane z tych Chin. I to jest z twojej strony zwykła głupota i brak szacunku wobec rozmówców o innych poglądach niż twoje.

w Przypadku Mercosura sprawa jest jasna dlatego,że u nas żywność się produkuje i to lepszą jakościowo niż w takiej Ameryce południowej. No ale to cudo z Mercosura to jest tanie gówno,więc niestety przy powszechnej skłonności "przedsiębiorców" do kombinowania i biedzie ludzie kupią "tańsze",co z tego że za 10 lat dostaną np. raka...

w przypadku elektroniki i wielu iinnych rzeczy z Chin tych rzeczy się u nas nie produkuje w sensownej jakości i cenie więc rzecz nie ma sensu. Przy wielu rzeczach nawet nie ma za bardzo z czego stworzyć od zera zdolność produkcyjną bo know-how niemal przepadło i sprawa jest taka jak z robieniem przez ruskich własnego mikroprocesora Bajkał do komputerów - wyjść wyszło tylko dzięki jednej architekturze co była otwarta, moc obliczeniowa 10 lat do tyłu za całym światem a koszty produkcji były takie że to zbankrutowało w cholerę rok po wybuchu wojny na ukrainie - co z tego,że ci ruscy mieli słuszną i perspektywiczną ideę "uniezależnić się od chińskich i zachodnich mikrochipów" - i polityczno i strategicznie niegłupią, i ekonomicznie/naukowo też mającą pewien sens dla ich zacofanej gospodarki opartej na surowcach jak nadrobić zapóźnienie kosztuje i nie dowieźli. A u nas w Polsce nawet tego nie ma,szczyt rodzimej elektroniki to chyba mikroprocesory 8048 i 8088 z lat 80-tych XX wieku...
@Socjaldemokrata, jesteś Lipathor Szatanista tylko masz nowe konto
@Piotrecki80, Nie pierwsze nowe. I pomyśleć, że sam wcześniej zarzucał innym zakładanie kolejnych kont i pchanie się na siłę tam, gdzie ewidentnie ich nie chcą.
@Alpragen, Paweł zostawia ślad w postaci specyficznej "logiki" zmiana nicka tego nie zamaże
@Alpragen, hipokryta, jak na prawdziwego lewaka przystało
@pentakilo, przecież to jest Szatanista
@SlawekBosak, to Lipathor, Szatanista miał inne komentarze z tego co pamiętam. Np miał też negatywne komentarze do Tuska i ferajny. Rzadko. Lipathor jedyne co ma to brązowy nosek
@Dps, Brednie

@pentakilo A wiesz, gdzie sikorka mówi 'ja pierdolę'?
@Piotrecki80, jestem Piotrecki tylko mam nowe konto.
@Socjaldemokrata, szatanista lipator, nie wygłupiaj się
@Socjaldemokrata,
prawica mogłaby się zdecydować czy unijne cła złe, czy unijne umowy o wolnym handlu z Mercosur złe


Gdy tępaki unijne w ramach Zielonego Wału np. ustaliły podatek ETS związany z emisją CO2 choćby przy produkcji cementu, to tona cementu emitując 1 tonę CO2 przy produkcji obłożona jest w EU podatkiem ETS ok. 90 euro. Gdy oszuści z Akcji Wisła sprowadzą tonę cementu od pobratymów z Upadliny bez podatku ETS, wówczas bez dołożenia opłaty ETS na sprowadzaną tonę cementu z Upadliny de facto dają fory uprzywilejowanej ceny dla produktu spoza UE. Podobnie z produkcją rolną z krajów Mercosur, przy czym przy produkcji rolnej są inne obciążenia i kosztowne restrykcje, których nie przestrzegają kraje spoza UE.

Stefan Kisielewski opisywał to 50 lat temu słowami: "socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju".
@DarrDarek, dobrze, że napisałeś coś o Ukraińcach z Akcji Wisła bo bym nie wiedział, że to Ty