#heheszki #motoryzacja
Nie do końca rozumiem hejt na użytkowanie koparki kołowej Bagger 293 w mieście jako codziennego środka transportu. Sam się takim nie poruszam (bo zajmuje trzy województwa), ale widzę szereg plusów:
Siedzisz wysoko: Dosłownie nad chmurami (kabina jest na wysokości kilkunastu pięter). Światła innych aut nie rażą, bo ich nawet nie widzisz – są gdzieś 90 metrów pod Tobą.
+Prześwit i krawężniki: Dziurawe drogi? Bagger nie zauważa dziur, on je tworzy. Krawężnik o wysokości pół metra to dla niego pyłek na drodze.
+Wygodne wsiadanie: No, o ile lubisz wspinaczkę wysokogórską lub masz do dyspozycji windę przemysłową.
+Widoczność 360°: Widzisz wszystko w promieniu 50 kilometrów. Możesz sprawdzić, czy w sąsiednim mieście są korki, zanim w ogóle ruszysz z miejsca.
+Bezpieczeństwo: W razie kolizji z tirem, kierowca Baggera dowiaduje się o zdarzeniu z wieczornych wiadomości, bo fizycznie nic nie poczuł.
+Napęd gąsienicowy: Zima mu niestraszna. Lód, śnieg, czy błoto po pas – Bagger po prostu przesuwa całą okolicę o kilka metrów w bok.
+Pojemność: W środku zmieścisz całą rodzinę, ich znajomych, zapas jedzenia na 5 lat i małą halę sportową.
+Felgi: Trudno zarysować felgi, skoro Twoje "koła" to system gąsienic o szerokości autostrady.
Żeby nie było kolorowo – drobne minusy:
-Gabaryty: Jeden manewr skrętu wymaga wyburzenia dwóch dzielnic i zmiany planu zagospodarowania przestrzennego.
-Spalanie: Nie liczymy go w litrach na 100 km, tylko w megawatach na godzinę. Podpięcie pod lokalną elektrownię atomową jest wskazane.
-Głośność: Przy prędkości maksymalnej (ok. 0,6 km/h) hałas jest porównywalny z końcem świata, ale przynajmniej zagłusza radio sąsiada.
-Dynamika: Czołg przy tym to bolid F1. Bagger nie "zamula" – on po prostu sprawia, że kontynenty przesuwają się szybciej niż on sam.
-Parkowanie: Liczę, że w końcu miejsca parkingowe ulegną powiększeniu (najlepiej do rozmiaru powiatu wołomińskiego).

Nie do końca rozumiem hejt na użytkowanie koparki kołowej Bagger 293 w mieście jako codziennego środka transportu. Sam się takim nie poruszam (bo zajmuje trzy województwa), ale widzę szereg plusów:
Siedzisz wysoko: Dosłownie nad chmurami (kabina jest na wysokości kilkunastu pięter). Światła innych aut nie rażą, bo ich nawet nie widzisz – są gdzieś 90 metrów pod Tobą.
+Prześwit i krawężniki: Dziurawe drogi? Bagger nie zauważa dziur, on je tworzy. Krawężnik o wysokości pół metra to dla niego pyłek na drodze.
+Wygodne wsiadanie: No, o ile lubisz wspinaczkę wysokogórską lub masz do dyspozycji windę przemysłową.
+Widoczność 360°: Widzisz wszystko w promieniu 50 kilometrów. Możesz sprawdzić, czy w sąsiednim mieście są korki, zanim w ogóle ruszysz z miejsca.
+Bezpieczeństwo: W razie kolizji z tirem, kierowca Baggera dowiaduje się o zdarzeniu z wieczornych wiadomości, bo fizycznie nic nie poczuł.
+Napęd gąsienicowy: Zima mu niestraszna. Lód, śnieg, czy błoto po pas – Bagger po prostu przesuwa całą okolicę o kilka metrów w bok.
+Pojemność: W środku zmieścisz całą rodzinę, ich znajomych, zapas jedzenia na 5 lat i małą halę sportową.
+Felgi: Trudno zarysować felgi, skoro Twoje "koła" to system gąsienic o szerokości autostrady.
Żeby nie było kolorowo – drobne minusy:
-Gabaryty: Jeden manewr skrętu wymaga wyburzenia dwóch dzielnic i zmiany planu zagospodarowania przestrzennego.
-Spalanie: Nie liczymy go w litrach na 100 km, tylko w megawatach na godzinę. Podpięcie pod lokalną elektrownię atomową jest wskazane.
-Głośność: Przy prędkości maksymalnej (ok. 0,6 km/h) hałas jest porównywalny z końcem świata, ale przynajmniej zagłusza radio sąsiada.
-Dynamika: Czołg przy tym to bolid F1. Bagger nie "zamula" – on po prostu sprawia, że kontynenty przesuwają się szybciej niż on sam.
-Parkowanie: Liczę, że w końcu miejsca parkingowe ulegną powiększeniu (najlepiej do rozmiaru powiatu wołomińskiego).

LizardKing
2
Emrys_Vledig
0
Headcrab
2
Emrys_Vledig
0
Headcrab
0
http://wykop.pl/wpis/84764475/nie-do-konca-rozumiem-hejt-na-suv-y-sam-sie-takowy