@pentakilo, skad ja to znam...
@pentakilo, zaraz, zaraz, jeśli miał czynny telefon to wiedział gdzie się znajduje - czyli nie był zagubiony.

Ewentualnie ktoś znajomy mógł się martwić bo nie wie gdzie jest ten wędrowiec (np nie wrócił do domu albo nie pojawił się na umówionym spotkaniu) - no ale w takim razie dlaczego sam nie zadzwonił zapytać?
@pentakilo, czyli tak jak myślałem, on sam nie uważał się za zagubionego i nie potrzebował pomocy.