Jeden z tych co codziennie jak po świeże bułeczki chodzi do teatru, na sesje plenarne, eventy miejskie - oraz do Rossmana chodzi po każdą zapałkę z osobna gdy chce napalić w wielkim piecu kaflowym pamiętającym XIX wiek coby naparzyć sobie wody w czajniku.

Zakupy robi się raz na miesiąc (po to masz samochód), myjkę i części do samochodu kupujesz i magazynujesz (po to masz garaż), ogród możesz sobie zalać betonem jak typowy nosacz (żeby powspominać cieplutko dawne czasy), dzieci mają po bożemu zapierdalać z buta ten 1-2km, w nocy przyzwyczajasz sobie oczy do ciemnego nieba lub jak jesteś taka pizda to kupujesz sobie latarkę czołową. Na drogi gruntowe kupujesz sobie dedykowany samochód z wysokim zawieszeniem. Jak się nie ma mózgu wyżartego przez reklamy korporacji żywieniowych, to jedzenie służy do pożywienia się, a nie do napychania gardła w ramach ćpania dopamicznego przy netflixie.
Ten wpis jest tak durny że mam wrażenie że to jakaś opłacana subtelna propaganda "plebie po co na wsie, w dystopijnych miastach macie wszystko co potrzebne do życia". Duże miasto jest niezbędne do życia jak całe twoje życie krąży wokół robieniu hajsu i wydawaniu tego hajsu. Na wsi co zrobisz z tymi pieniędzmi? Nie kupisz dubajskich sojowych orzechów laskowych tylko musisz jak jakiś jaskiniowiec zerwać z leszczyny.
#wykop

Zakupy robi się raz na miesiąc (po to masz samochód), myjkę i części do samochodu kupujesz i magazynujesz (po to masz garaż), ogród możesz sobie zalać betonem jak typowy nosacz (żeby powspominać cieplutko dawne czasy), dzieci mają po bożemu zapierdalać z buta ten 1-2km, w nocy przyzwyczajasz sobie oczy do ciemnego nieba lub jak jesteś taka pizda to kupujesz sobie latarkę czołową. Na drogi gruntowe kupujesz sobie dedykowany samochód z wysokim zawieszeniem. Jak się nie ma mózgu wyżartego przez reklamy korporacji żywieniowych, to jedzenie służy do pożywienia się, a nie do napychania gardła w ramach ćpania dopamicznego przy netflixie.
Ten wpis jest tak durny że mam wrażenie że to jakaś opłacana subtelna propaganda "plebie po co na wsie, w dystopijnych miastach macie wszystko co potrzebne do życia". Duże miasto jest niezbędne do życia jak całe twoje życie krąży wokół robieniu hajsu i wydawaniu tego hajsu. Na wsi co zrobisz z tymi pieniędzmi? Nie kupisz dubajskich sojowych orzechów laskowych tylko musisz jak jakiś jaskiniowiec zerwać z leszczyny.
#wykop
wladyslaw_krakowski
0
kusanagi
1
nic się nie martw z jakimś posiadaniem klatki, twój właściciel ci ogarnie, o ile jesteś dobrym chomiczkiem i wcinasz paszę dla normików aż ci się uszy trzensom
Socjaldemokrata
-1
borubar
0
Socjaldemokrata
0
borubar
0
Socjaldemokrata
0
borubar
0
Socjaldemokrata
0
borubar
0
Po prostu 100 lat temu 75% ludzi mieszkało na wsi, obecnie 40% a za kolejne 50-100 lat pewnie na wsi będzie mieszkało 30% ale do 0 nigdy nie spadnie.
Socjaldemokrata
0
borubar
0
keeetko
0
Obecnie to nie ma,ale bez was socjalistów robiących dobrze burżujom i korpo może by i była. Może.
I to jest problem z socjalistami i innymi liberopederastami. A dlaczego ma się to aż tak opłacać ? Oczywiście można jak ruscy mieć kilka aglomeracji i latać pomiędzy nimi samolotami a "małe wioski" olać,ale dlaczego taka Rosja zamiast być nazwana "szczytem cywilizacji" jest w takim razie "dzikim krajem z oligarchami" ?
@kusanagi ma rację: miasta to chów klatkowy dla ludzi. Drogo, kiepskie warunki ale za to "kto ma zarobić to zarobi". A co do pieniędzy w miastach - może i są,nie wiem mieszkam na zadupiu. Tylko ceny są tam też spore a w razie czegokolwiek typu wojna,epidemia itd miasta to pułapka i strefa katastrofy humanitarnej. Odciąć kranówę i dostawy i całe te wielkie miasta uciekają albo zdychają z głodu i pragnienia nawet bez 1 bomby neutronowej (dla której też są wyśmienitym celem).
Co prawda mieszkam w małym miasteczku które nominalnie nie jest wsią,ale tu już dało by się przeżyć. W takiej Warszawie czy czymś innym ? No nie żartujcie - większy kryzys gdy władze stracą kontrolę i tych ludzi nie ma.
dzin
1
Jebnięty 🖐️
Albo z wykopu 👍
dodge_durango
3
A własny dom to jezu, trawę trzeba skosić i czyli pracować fizycznie jak robol. I może dzieci do tego, a dzieci to już w ogóle syf i nie można w tym czasie przeglądać tiktoczka.
Macer
3
kusanagi
1
(chyba że ktoś kupi wózek tylko do zwożenia zakupów - w kontekście narzekania na wózki dziecięce i rowery - dokładamy cegiełkę do wielkomiejskiego piekła chowu klatkowego)
Btw ludzie którzy wyprowadzają się dość daleko za miasto, a potem biorący mikromieszkanie w zamkniętym osiedlu otoczonym polami - to wyższy poziom spierdolenia.
Miasta są spoko - jak "dom" to dla ciebie sypialnia pomiędzy intensywną pracą i konsumpcją na mieście.