Działania Zełeńskiego (nagły zwrot z kierunku czczenia UPA) są najlepszym dowodem tego, że ruskie wojnę przegrywają. Nie trzeba więc już zachowywać pozorów, bo szansa że znowu trzeba będzie "pojaków" o coś prosić jest coraz mniejsza. Można więc przestać się krygować i udawać, że z tym UPA to tak głupio wyszło, że tak tolerowaliśmy bo wojna, i po prostu wrócić do tego co zawsze kłębiło się w ukraińskiej, powiedzmy, państwowości.

Z plusów należy jeszcze doliczyć, że sporo osób w Polsce jest tym oburzone i popiera zapowiedziane przez Prezydenta Nawrockiego działania z odebraniem odznaczeń. Może jeszcze trochę i zobaczą, że ta relacja zawsze tak wyglądała - frajer dawał, to się brało i przy pierwszej lepszej okazji frajera spławiało. Nie będzie pojednania, nie będzie wdzięczności. Wiarę w dozgonną miłość i poświęcenie za wszelką cenę można wybaczyć zakochanej nastolatce. Jak widać na tym poziomie zatrzymała się większość społeczeństwa.

Szkoda, ale może faktycznie większa radość z jednego nawróconego ukrofila..

#ukrofilia #przemyslenia

10

@dodge_durango, kolego,kto wojnę przegrywa?Nie wysnuwaj tak głupich wniosków i zerknij na atlas świata,jak wielka jest Fed. Rosyjska.
@prawdabezfalszu, może i wielka, tylko co z tego, jak na moskwie kończy się praktycznie wszystko co ważne.
@dodge_durango,

Ukrainie kończą się poborowi to jest nie do zastąpienia. Intensywniejsze polowania na niewolników niewiele Ukrainie dają. W Rosji ciągle walczą tylko ochotnicy kontraktowi.
@dodge_durango, Zeleński gra pod sondaże, tak samo Nawrocki.
@tk95, to jeszcze gorzej, bo znaczy, że kult UPA jest faktyczną częścią ich powszechnej kultury
@dodge_durango, na zachodzie Ukrainy tak. Na wschodzie Ukrainy dopiero wchodzi.
@dodge_durango,

Prawda poza tym, że wzmacnianie banderowskiej retoryki jest niby dowodem tego, że ruskie wojnę przegrywają. Jak na razie Ukraina przegrywa, a Rosja idzie na wyniszczenie siły żywej wojska z poborowego przymusu na Ukrainie.

Można rzec, że wzmacnianie banderowskiej retoryki wskazuje na szybsze upadanie Upadliny i banderowska retoryka jest takim ostatnim wytrychem nacjonalistycznym mającym wzmacniać upadające morale banderów.
@DarrDarek, no nie wiem, obiektywnie patrząc ukraina robi dużo większe postępy niż ruskie. I to od pewnego czasu
@dodge_durango,

postępy w cofaniu się na lepsze, dogodne pozycje obronne wysunięte bardziej na zachód?

zaznaczyłem zdobycze Rosji z ostatnich 9 miesięcy, w tym zdobycie Pokrowska i Mirnogradu a teraz przejmują Konstatynówkę. Niedużo, ale to Rosja tam wygrywa starcia, a ukraińscy żołnierze siedzą w norach-blindażach i czekają na okazję, by zastrzelić śmiałków lub samymi zginąć od drona, który ich wypatrzy.
@dodge_durango,

Nie trzeba więc już zachowywać pozorów, bo szansa że znowu trzeba będzie "pojaków" o coś prosić jest coraz mniejsza.


A kiedy oni nas o coś prosili? Przecież my z wyprzedzeniem spełnialiśmy wszystko, o czym oni nawet jeszcze nie zdążyli pomyśleć. I o ile dla mnie zrozumiała jest pomoc militarna, by mogli walczyć dalej i stawiać opór ruskim, o tyle wszystko co ponadto zakrawa na zdradę narodową. Oni o nic nie muszą prosić, bo dobrze wiedzą, ze nasi decydenci są obsrani na samą myśl, ze mogliby czegoś im odmówić.
@dodge_durango, ja tylko napiszę, że z perspektywy ukrów to naturalne.

Kraje zachodu i Rosja rozpoczęły proxy war, a ofiarą jest Ukraina. Co robią Polacy? przyjmują retorykę, że to NASZA wojna🤡

Z ukraińskiej perspektywy: skoro to Wasza wojna a nasi ludzie giną to dawajcie kasę i zamknijcie mordę.

I ja im się nie dziwię. To tak jakbym się bił z sąsiadem, a obok stał inny i mówił: "Serhii to za mnie walczysz, to też za mnie boli cię morda, wytrzymaj, w przeciwnym wypadku to ja bym dostawał po mordzie, jesteśmy w tym razem"

Więc ja się Żeleńskiemu nie dziwię czy Ukraińcom. Bardziej dziwię się Polakom, że takich durni wybrali