1. stwórz ekonomię w której są nieludzkie warunki bytowe dla ludności (chów klatkowy bo tylko w ściśniętych miastach jest praca)

2. jakieś zjeby jeszcze się przypierdalają że masz wózki/foteliki dla dzieci



Przez pewien czas mieszkałem na sporym osiedlu pełnym dzieci, chodniki zajebane zabawkami i pomazane kredą - szczerze wolę widzieć to, niż perspektywę sprowadzania ciapatych terrorystów (także pod postacią kolejnych kebabowni - każdy kto (o ile naprawdę nie ma alternatywy) je tam musi mieć ciężkie niedojebanie mózgowe).

Nie jesteśmy w sytuacji geopolitycznej gdzie można bóldupić że sąsiad ma "nierówno przystrzyżony trawniczek".

#wykop

6

@kusanagi, logika większości ludzi z bloków jest: nie chcę sobie zastawiać mieszkania, więc wy...bię (buty, rupiecie, szafy, rowery, wózki i cokolwiek tylko) na korytarz, niech stoi w przejściu i niech się inni potykają; chuj co zrobi pogotowie, przecież nie przyjeżdza codziennie. W blokach zazwyczaj są albo piwnice, albo wózkownie. Nie masz miejsca na rower? to go sprzedaj. Podobnie cała reszta, może jedynie wózek dziecięcy.
@nexT, wiesz jak ja na to patrzę? Jak na konflikt w obozie koncentracyjnym, gdzie więzień1 kłóci się z więźniem2 że mu rozpycha się na jego część deski do spania.

System jest spierdolony - rzucanie się na nielicznych Polaków którzy jeszcze mają dzieci to brak świadomości sytuacyjnej.

Inaczej bym na to patrzył gdyby bogacz1 wypominał bogaczowi2 że jego złota chata za mocno go oślepia w słońcu - to by było wtedy tylko niewinnie zabawne.
@kusanagi, przepisy o drodze ewakuacyjnej są jednym z niewielu aktów prawnych do których mam jakiś szacunek. Mieszkania w wielkiej płycie nie są też jakoś dramatycznie małe, często są komórki, garaże wózkownie itp. Niech więc stoi jeśli jest używane i nie utrudnia przejścia ?? Inaczej też patrzę na to jak dzieciaki drą japy na placach zabaw (i tu: tym, co to przeszkadza często nie przeszkadza takie samo darcie japy o 2 w nocy w wykonaniu podpitych dziadów, ani łupanka puszczona na cały regulator), a inaczej jak w sklepie albo pociągu (a rodzic nie robi nic).

System bardzo dobrze utrwala mentalność ofiary.