@nexT, trybunał kazał uznać ich za rodzinę ale nie za małżeństwo.

Tzn zgodnie z naszym prawem coś takiego nazywa się adopcją a nie małżeństwem, czyli będą jak ojciec i syn a nie jak mąż i żona.

Jestem tylko ciekaw czy nasi urzędnicy wykonają wyrok w sposób literalny (tan zarejestrują ich jako ojca i adoptowanego syna) czy będą coś pieprzyć o potrzebie wprowadzenia małżeństw jednopłciowych.
@borubar, a czasem nie chodzi właśnie o transkrypcję aktu zawarcia małżeństwa (czyli de facto o uznanie ich nie za rodzinę a za małżeństwo w obiegu prawnym)?

http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/10591617,tsue-uznanie-malzenstw-jednoplciowych-polska.html
@nexT, sąd nakazał uznać ich za rodzinę a nie za małżeństwo, to są zupełnie różne rzeczy,

Trzeba ich dopytać który chce być ojcem a który synem i wystawić odpowiedni papier.

Taki jest wyrok sądu i to jest jedyny sposób aby zgodnie z prawem zrobić to co nakazał sąd.

A jak nie chcą być ojcem i synem to niech się od wyroku odwołują.

Ja wiem że oni chcieli być uznani za małżeństwo ale na to nie zezwala konstytucja i sąd wskazał inne rozwiązanie.

Trybunał zauważył, że państwa mogą same zdecydować, jak technicznie dokonują takiego uznania




swobodę przemieszczania się,

prawo do pobytu w innych państwach Unii,

prawo do prowadzenia życia rodzinnego w trakcie korzystania z tych swobód.

@borubar, no to z artykułu, który przywołałem wynika inaczej:

– trybunał nie zdecydował, że ma być zawsze transkrypcja małżeństwa, o ile jest inna metoda

– ALE: skoro jedyną prawną formą uznania w PL małżeństwa zawartego za granicą jest transkrypcja, to



Polska jest zobowiązana stosować go bez rozróżnienia do małżeństw osób tej samej płci oraz małżeństw zawieranych przez osoby odmiennej płci - orzekł Trybunał



Swoją drogą – srogie piguły, że zdaniem TSUE naruszało to swobodę przemieszczania albo życia rodzinnego

A więc widzę to tak: urzędnik USC od dzisiaj ma wybór: złamanie prawa PL (i normalności) albo złamanie „prawa” UE.