#polityka #swiat

Dziś przewinęło mi się w radiu, że PO-KO przepchnęło ustawę szkolną o zakazie posiadania telefonów komórkowych w szkole nawet na przerwie. Czyli jak sama ustawa mówi z wyjątkiem gdy komórka potrzebna jest jako narzędzie edukacji albo konieczna do wezwania pomocy.

Mam mieszane odczucia...

Dziś z zupełnie innych źródeł dowiaduję się, że zlewaczone demki w u$a planują przepchnąć identyczną ustawę u siebie.

Co za zadziwiające zgranie czasowe. Przypadek? Nie sądzę.

Moje pytanie jest, czemu to ma służyć... tak naprawdę. Argument o "dobro dzieci" można sobie w dupę wsadzić, nie wierzę w te bzdury. Polityków obchodzą dzieci tylko wtedy gdy można je ruchać na wyspie Epsteina albo w Kłodzku.

Kto wymyśla te szczegółowe globalne plany. Ujednolica "prawo" aby wszędzie było jednakowo chujowo i jak perswaduje je kukłom u władzy aby wszystkie w tym samym czasie robiły to co im ich panowie nakazują?

#teoriespiskowe

11

@Andrzej_Zielinski,
zakazie posiadania telefonów komórkowych w szkole nawet na przerwie


Łatwiej dzieciaka porwać jak nie ma telefonu. W ameryce normalnie służby tak porywają dzieci.
@Andrzej_Zielinski, gdyby to wprowadzili 15-20 lat temu, to bym był za. Teraz to śmierdzi robieniem dziury na rynku - tworzeniem sztucznego zapotrzebowania na smartwatche (z kartą e-sim) ale przede wszystkim na smart okulary z kartą e-sim - ten segment wolno się rozwija, mimo dużych inwestycji - pewnie ktoś u góry nakupił akcji mety i google i tworzy sobie hedge jak pęknie bańka ai (http://www.youtube.com/watch?v=32u5T6lO8qk&t=2205s)
@Andrzej_Zielinski, to ma służyć wyłącznie ukryciu niekompetencji nauczycieli.

Przed erą telefonów mało kto nosił ze sobą dyktafon aby nagrać co nauczyciel wygaduje w szkole, aż tu nagle się okazało, że każdy ma telefon który posiada taką funkcję i dodatkowo jeszcze aparat którym można fotografować / nagrywać co jest na tablicy.

Ale takie zakazywanie guzik im już teraz da, prawo będzie zawsze krok do tyłu za technologią. Współczesne zegarki (smartwatche) też posiadają takie funkcje. Poza tym częściej będą nosić tablety albo cyniki książek - a taki czytnik z androidem ma wszystkie te same funkcje co telefon tylko jest trochę większy i zamiast kolorowego ekranu LCD jest jest czarno-biały eink.

Zmiany w prawie tylko utrudnią naukę i spowodują dodatkowe wydatki. Poza tym zakazywanie wstępu do szkoły ze względu na stan podsiadania jest niekonstytucyjny - w konstytucji jest wprost zapisane prawo do edukacji dla wszystkich niezależnie od tego co posiadają, tyle że trzeba poczekać aż TK uwali ustawę a to może potrwać.
@borubar, i też żeby nauczyciel nie musiał konkurować z autorytetem wszechwiedzącego AI

belfry nienawidzą gdy ktoś podważa ich autorytet prawie tak samo jak konowały
@Andrzej_Zielinski, nie dobro dzieci, a ogólne skłonność ludzi u władzy do kontroli i zawłaszczania kolejnych dziedzin życia, jeszcze niedawno uznanych za nienaruszalne - prawo do wychowywania dzieci.

Skoro ludzie delegowali obowiązki edukacji na państwo, to wychowanie jest tuż obok. Cóż szkodzi . Najpierw telefon, ale krok po kroku być może będzie można sprawdzić czy wychowanie przez rodzica jest zbieżne z tym jedynym słusznym kierunkiem-państwowym. Czas pokaże

To samo się dzieje wszędzie. Np z delegacji obowiązków leczenia wypracowano podwaliny pod wychowanie obywateli w zakresie co mogą jeść a co nie(cukier). Fun fact - ten sam argument jest zawsze ostatecznym w przypadku uzasadnienia zapięcia pasów. Nie da się stworzyć innego

Cegiełka po cegiełce.

Ważne tylko by nowe pokolenia wzrastały w danym systemie i żeby możliwie był on wszędzie - wtedy w zwykłym umyśle nie zrodzi się gdzieś myśl, że może być inaczej - "po prostu tak jest" ludzie mają ogromną zdolność do adaptacji. Zresztą, komuniści nie bez powodu zabraniali wyjazdu. Dziś po co zabraniać skoro wszędzie jest tak samo

I nawet nie rysowałbym tu jakichś teorii spiskowych - lewicowy człowiek - zazwyczaj chce autentycznie dobrze, a że jest zbyt krótkowzroczny by zauważyć zamierzone i niezamierzone konsekwencje. No cóż. Ci u władzy wiedzą jak to wykorzystać i to wykorzystują, aż do załamania systemu.
@Andrzej_Zielinski,

Moje pytanie jest, czemu to ma służyć... tak naprawdę


Nie wiesz czemu ma służyć, żeby dzieci nie były dopaminowymi zombie uzależnionym od gierek, hazardu, pornografii i celebrytów?

Inna sprawa, że taki zakaz to pójście na łatwiznę i dziurawe koło ratunkowe dla rodziców, którzy nie potrafią przypilnować odpowiednio swoich dzieci albo szkoły, która nie potrafi ich zainteresować czymś bardziej sensownym.