@kamikaze2, uproszczę - oni mają z procederu migracji hajs i w każdy problem rzucają hajsem.
Bezpieczeństwo, ceny lekarzy, sytuacja w kraju - mogą być droższe - oni rzucą po prostu więcej hajsu.
My nie rzucimy hajsem, dla nas wszystko drożeje, płace albo stoją albo tracimy zatrudnienie - efektywnie stajemy się gładko-wyrównaną zabiedzoną klasą biedaków razem z tymi migrantami którzy niby mają jakieś bogactwo dla nas budować - dotyczy to nawet białych kołnierzyków - Elon w USA sprowadzający pajeetów.
Następnie zjawi się jakiś politykier "dajmy UBI" i normiccy debile zaczną klaskać uszami - dadzą im jakieś ochłapy po tym jak zabiedzili cały kraj.
Plus dla elity to stworzenie kontrolowanego chaosu - w którym mogą kontynuować proceder okradania społeczeństwa - biedni, przestraszeni ale w miarę syci - taki sweet spot dla despotów.
@dsol17, nie wiedziałem, że jestem z bananowej rodzinki. Najpierw muszę przetrawić ten fakt.
Ale może jak wybierasz przez dekady do władzy partie prawicowe (PiS, AWS), centroprawicowe (PO), potakujesz różnych korwinom i mentzenom że trzeba obniżyć bogatszym od ciebie podatki bo na pewno ci skapnie, że to wszystko dlatego, że twój szef pewnie płaci za wysoki ZUS, nie wolno dawać złego socjalu bo kto byndzie dług publiczny spłacał, prawdziwą konkurencyjność buduje tani koszt pracy itd. to nie oczekuj oszałamiających efektów.
@Socjaldemokrata, A co ja poradzę,że większość tzw lewicy to bananowe gnojki ?
Nawet taki stary Ikonowicz - wydawałoby się,że spoko chłop choć lewak,a tak naprawdę to siostra to magnatka-restauratorka. Tak po prostu jest że większość tzw. lewicy to bogacze i tzw. "klasa średnia" bawiąca się w ynteligentów zbawiających "ciemny lud" niczym te pozytywistyczne szlachciury z XIX wieku. I oczywiście to ten lud jest zawsze wszystkiemu winny bo "miałeś chamie złoty róg" choć to nie "cham" przepieprzył tą ich "wspaniałą" pierwszą wielkopańsko-szlachecką rzeczypospolitą... Ot kontusz spod garniaka wyłazi.
@dsol17, to, że cię życie doświadczyło nie oznacza, że od razu masz być chujkiem wobec innych. Ps. odpowiedź na twoje pytanie to nie a, b, ani c. Zapomniałes zawrzeć odpowiedzi poprawnej np. w d).
@Socjaldemokrata, Tu to nie to,że życie doświadczyło (choć też) tylko ludzie (i ich koszmarna głupota)...
No wreszcie: czekam na tą odpowiedź D. Śmiało,spróbuj sklecić coś mądrego a potem wyjaśnię dlaczego zapewne nie masz racji. Śmiało, spróbuj - może nawet nie sypnę ci obelgami tym razem.
@dsol17, jak już pisałem wyżej. Zbudowaliśmy system oparty na niskich kosztach pracy. Na tym polega nasza przewaga konkurencyjna i to jest powód dla którego Niemcy tu fabryki zakładali.
W dodatku w tym systemie premiuje się mocno bogatych. Ipboxy, niskie zusy, wakacje od składek, dopłaty do jachtów - to wszystko należy się naszym panom feudalnym, którzy nas zatrudniają. I na tym systemie korzystają prawie wszystkie partie sporu politycznego. W dodatku lud nie ma ochoty tego zmieniać bo różne Balcerowicze i Korwiny nagadały mu jakichś obiecanek o o teorii skapywania. Nawet udało się zaprogramować w ten sposób prezydenta państwa bo powtarza jak wół, że "żadnych podwyżek podatków!!!". Także tyle, bo jutro do roboty. Ktoś musi przecież spłacać ten cały dług publiczny.
@Socjaldemokrata, No nie do końca to jest odpowiedź konkretna na temat ale trudno. Bardzo to fajnie i obiektywnie brzmi ale z perspektywy zwykłego Polaka sprawa sprowadza się do tego właśnie,że:
1. Ten system bazujący tylko na taniej sile roboczej jest zacofany i nie do utrzymania.
2.Jedyny sposób na to,żeby nam więcej płacili i żeby była jakaś innowacyjność to wymuszenie stopniowej zmiany tego modelu wzrostem płac - a ten w kapitalizmie jest możliwy tylko jeśli będzie konkurencja o pracowników. Kapitalista to nie instytucja charytatywna – jak nie musi to przecież nie da.
Bo żadnego komunizmu spadającego z nieba nie będzie nawet gdyby mógł coś poprawić (a nie może ale to temat na inny spór) – cudów nie ma.
3. Migranci są środkiem podtrzymywania sztucznie obecnego zacofanego modelu gospodarczego kosztem społeczeństwa.
Dodam: Niemcy zapłaciliby więcej zamiast likwidować a i rodzimi Janusze by nie zlikwidowali firm gdyby nie sprowadzać tych ludzi z krajów 3 świata.
No ale słusznie zauważasz,że system jest ustawiony pod bogatych – tych Niemców i Januszy.
A tzw. lewica żeby nie wyjść na „rasistów” i ze względu na „internacjonalizm” (oraz pieniążki od sponsorów) broni tej chorej akcji – w przeciwieństwie do dawnych komunistów nie napuszczając jednak zanadto poszkodowanych przez system na system.
>W dodatku lud nie ma ochoty tego zmieniać bo różne Balcerowicze i Korwiny nagadały mu jakichś obiecanek o o teorii skapywania.
Szczerze mówiąc większość ludu (notabene którego sam jestem członkiem) ma w dupie te brednie a Balcerowicza nienawidzi. Nie. Lud nie chce więcej podatków bo wie dokładnie kto te podatki koniec końców w tym systemie – jak zauważyłeś ustawionego pod bogatych i obce korporacje – zapłaci. Zapłacimy je my, zapłaci je janusz z drobnej firemki która może upaść i wywalić nas na zbity pysk. A ci naprawdę bogaci ? Ci nigdy nie płacą. Tak działa ten system i my o tym wiemy.
Jednocześnie logicznym krokiem jest popieranie gadaniny takich korwinów o zmniejszaniu obciążeń drobnych Januszy. Ponieważ jeśli będzie ich więcej i jeśli nie byłoby „uchodźców” na nasze miejsca to skutkiem była by większa konkurencja o nas jako pracowników – i może wreszcie lepsze płace. A jak nie to może dałoby się pracować na własny rachunek i zostać tym drobnym kapitalistą (obecnie przy drapieżnym podejściu skarbówki i limicie do połowy płacy minimalnej który i tak zostanie olany przez urzędników a jak nie załóż działalność i płać – to jakiś żart) – takie marzenie murzyna z plantacji bawełny że ucieknie i założy własną farmę gdzie dalej będzie tą bawełnę zbierał ale już bez pańskiego bata i dostanie za to uczciwą zapłatę.
Że ta wolna amerykanka może nie zadziałać ? Oczywiście. Ale obecny system nie działa na pewno i dyskryminuje rodzimą ludność i drobne firmy robiąc z nas niewolników robiących „na Niemca”.
>Nawet udało się zaprogramować w ten sposób prezydenta państwa bo powtarza jak wół, że "żadnych podwyżek podatków!!!".
Powtórzę ci jeszcze raz. Nikt,podkreślę – nikt kto nie jest kompletnym NPCem i idiotą nie wierzy,że te podatki zapłacą bogaci,że ewentualne wprowadzenie katastru nie skończy się tym że bogacze będą dalej mieli N mieszkań a zwykły człowiek zostanie „za długi” wyrzucony przez urzędników na bruk z własnego domu.
Bardzo słusznie zauważyłeś,że system jest nastawiony na maksymalizację korzyści dla rodzimych i zagranicznych elit,ale naiwnie uważasz,że ludzie wspierający ten system – wśród których jest wielu przedstawicieli bananowej lewicy też – nie zrobią wszystkiego by wypaczyć na swoją korzyść wszelkie jego rzekome reformy ? Serio ?
A może uważasz,że urzędnik - funkcjonariusz tego systemu chce dobrze,zamiast odbębnić swoją robotę najłatwiej jak się da (bez patrzenia na koszty ludzkie bo petent to tylko upierdliwy klient), ewentualnie mieć jak największe korzyści z tej pracy (czasem kosztem ludzi !) i iść do domu ? Serio ?
Trochę długi tekst. Mam nadzieję,że przeczytasz ze zrozumieniem całość,choć nie liczę na to.
W dodatku lud nie ma ochoty tego zmieniać bo różne Balcerowicze i Korwiny nagadały mu jakichś obiecanek o o teorii skapywania. Nawet udało się zaprogramować w ten sposób prezydenta państwa bo powtarza jak wół, że "żadnych podwyżek podatków!!!".
Zachwyca mnie poziom głupoty różnych komunistów i różnych socjaldemokratów.
Skąd się u was bierze ta wiara, że jak się podatników przyciśnie podatkami, to będzie to miało jakikolwiek sens. Nie ma bardziej głupiego wydatkowania zebranej kasy z haraczów podatkowych niż rozdysponowywanie tego przez państwo. Niż rozpieprzanie tego przez państwo. Wiadomo, że to zawsze praktycznie są pieniądze zmarnowane, a owszem, w państwach na trochę wyższym poziomie niż Upadlina, to zawsze można powiedzieć, ale mała część pieniędzy poszła na autostrady, na odnowienie placów miast, i to znaczy, że nie wszystko zmarnowali. Tak, nie wszystko marnują, ale większość zagrabionych podatkami aktywów wypracowywanych przez miliony podatników.
Tak, większość lewicowców, komunistów, socjaldemokratów już od dawna wie, że zdecydowane gros wpływów podatkowych to nie są wpływy od mitycznych wielkich posiadaczy, ale w 80-90% to są wpływy od zwykłych szaraków robiących na taśmie, przy kasie, przy programowaniu itp. Dlatego ta większość lewicowców, komunistów, socjaldemokratów dopuszczonych do władzy zawsze podnosi podatki tym zwykłym prostym ludziom pracującym na taśmie, przy kasie, przy programowaniu itp. Owszem, lewica to zawsze kłamcy, więc będą kłamać, że to pracodawcy mają się dokładać do wyższej składki zus, do wyższego podatku pracownika, ale każdy z tych lewicowych tępaków doskonale wie, że pracodawca się NIE DOKŁADA. Pracodawca płaci płacę rynkową pracownikowi, bo bez zapłaty płacy rynkowej ten pracownik nie przyszedłby do niego pracować, pracodawca wie, że ten najtańszy pracownik kosztuje go dziś 4666 zł pensji oficjalnej plus narzut zus 20%, czyli łącznie ok. 5500 zł, a razem z kosztami, które każdy pracodawca musi ponieść na kadrową, na księgowe rozliczające, to pracodawcy wychodzi minimalna płaca rynkowa ok. 6000 zł w górę (bo gdzieniegdzie te koszty obsługi księgowej są dużo wyższe) i to jest coś, co musi dać minimum pracownikowi, jeśli chce go mieć jako pracownika. Inni pracodawcy też tyle muszą dać, więc tu nie ma dyskryminacji kosztowej, na tym nie da się nic urwać poza geszefciarstwem płacenia na czarno bez umowy.
Pracodawca najchętniej dałby te 6000 zł najniżej wynagradzanym pracownikom i powiedział, że ustawowo pracownik może się już sam rozliczać: "zamiast brać 3300 zł masz teraz do łapy 6000 zł i sam się rozliczaj".
Pracodawca do tych lepszych, średnio wynagradzanych pracowników powiedziałby: "zamiast brać 5500 zł masz teraz do łapy 10.000 zł i sam się rozliczaj". Tak zrobiłby każdy pracodawca, który miałby ustawową możliwość przerzucenia rozliczania na pracownika: "masz całość brutto plus i sam się rozliczaj".
Ale tak nie można w państwach nadzorowanych przez oszustów masońskich. Bo wtedy każdy podatnik widziałby jak jest czesany przez nadzorców z tych różnych komunistów i różnych socjaldemokratów, i różnych uśmiechniętych u władzy. Mało tego, tu jest jeszcze poziom nieuwzględniony narzutu VAT. Że możesz być nawet złodziejem czy prostytutką nie płacącymi ani grosza narzutów, a z zarobionej kasy nawet złodziej i prostytutka zapłaci podatek kilkunastu procent dochodu w podatku VAT.
A potem państwa oszustów mają miliardy na ściąganie pasożytów z murzynów i ciapaków, mają miliardy na wydatkownie na obce państwo i nie naszą wojnę, mają miliardy na przekopy mierzei, na loty w kosmos w celu konsumpcji pierogów, na zakupy śmiercionek za miliardy.
Skąd jednak w tych prostych zwojach mózgowych różnych komunistów, różnych socjaldemokratów, różnych uśmiechniętych ta idiotyczna myśl, że jak państwo zabierze haracz fifty-fifty pracownikowi na kasie, kierowcy, śmieciarzowi, programiście, to to jest bardzo fajne, bo państwo rozpieprzaczy będzie miało mnóstwo kasy do rozpieprzenia?
@DarrDarek, tak, tak znam tą libkową gadkę "państwo zawsze marnuje piniondze" z podatków. Najlepiej sprywatyzować wszystko drogi, szpitale, szkoły, straż pożarną i tak dalej.
w 80-90% to są wpływy od zwykłych szaraków robiących na taśmie, przy kasie, przy programowaniu itp. Dlatego ta większość lewicowców, komunistów, socjaldemokratów dopuszczonych do władzy zawsze podnosi podatki tym zwykłym prostym ludziom pracującym na taśmie
Jeżeli ktoś tak robi to zazwyczaj nie jest lewicą tylko libkiem. Prawdziwa lewica walczy o opodatkowanie bogatych.
Najlepiej sprywatyzować wszystko drogi, szpitale, szkoły, straż pożarną i tak dalej
Realnie drogi za dużą kasę podatników i tak stają się prywatne i nadzorujące przedsiębiorstwo stawia tam bramki by podatnik, który zapłacił za budowę płacił za każdy przejazd. Straż państwowa w Los Angeles stała się cyrkiem komendantki-lesbijki, która co prawda kompletnie zaprzepaściła umiejętność gaszenia pożarów, ale chwaliła się zwiększaniem liczby kobiet i lgbt w kadrach straży. Gdy się paliło osiedle bogaczy (tych bogaczy, którzy wg ogłupionych lewicowców rządzą USA) to marksistowski cyrk straży komendantki-lesbijki nie nadawał się do gaszenia, do niczego poza promowaniem lgbt i innch odchyleń.
Oprócz ewidentnych strat na państwowe zarządzanie potrzebnymi służbami, oprócz tego WIĘKSZOŚĆ kasy z podatków rozpływa się na głupie cele utrzymania systemu, milionów niepotrzebnych urzędników (i nie ma co krytykować urzędniczek w pocie czoła wypełniających zlecone, bezsensowne tabele w Excelu), milionów niepotrzebnych zasiłków, utrzymywania niepotrzebnych, kolorowych pasożytów. Co z tego, że powiemy jak to kasa na NFZ jest w miarę (w szczegółach niezbyt dobrze) dobrze wydana, gdy to tylko jedna dziewiąta haraczów podatkowo-zusowskich? Co z tego, że powiemy jak to kasa na policję jest w miarę (w szczegółach mocno niezbyt dobrze) dobrze wydana, gdy to tylko jakaś może 1/20 haraczów podatkowo-zusowskich? I dojdziemy, że zmarnowane jest tylko 70% z zebranych haraczy a reszta to jako-tako.
No i jeszcze na koniec te bzdury, jak to prawdziwi lewicowcy odeszliby od zbierania 90% haraczu ze zwykłych, szarych ludzi i braliby tylko od bogaczy. To urojenia. Lewactwo, socjaliści włącznie z takimi z KO, z PiS, z Razem, wiedzą, że od samych bogaczy byłoby 10-20 razy mniej kasy do rozpieprzania. Całość idzie od szaraków-biedaków i w każdym kraju ogłupienia lewicowego tak jest. W takiej Szwecji nawet więcej idzie od szaraków-biedaków.
kusanagi
1
Bezpieczeństwo, ceny lekarzy, sytuacja w kraju - mogą być droższe - oni rzucą po prostu więcej hajsu.
My nie rzucimy hajsem, dla nas wszystko drożeje, płace albo stoją albo tracimy zatrudnienie - efektywnie stajemy się gładko-wyrównaną zabiedzoną klasą biedaków razem z tymi migrantami którzy niby mają jakieś bogactwo dla nas budować - dotyczy to nawet białych kołnierzyków - Elon w USA sprowadzający pajeetów.
Następnie zjawi się jakiś politykier "dajmy UBI" i normiccy debile zaczną klaskać uszami - dadzą im jakieś ochłapy po tym jak zabiedzili cały kraj.
Plus dla elity to stworzenie kontrolowanego chaosu - w którym mogą kontynuować proceder okradania społeczeństwa - biedni, przestraszeni ale w miarę syci - taki sweet spot dla despotów.
dsol17
2
Niech zgadnę:
A) Wybiórcza litość:
> "Oni mają gorzej od nas, a tak w ogóle to jesteście jebanymi faszystami i się nie znacie"
B) Nierealistyczne żądania (i obietnice) oraz oczekiwanie cudów:
> "To wina kapitalizmu, jak cudownie zniknie kapitalizm i nasi będą u koryta to nie będzie problemu"
C) Neoliberalne szydło wychodzi z "lewicowego" bananowego worka:
> "Jak przegrywasz z migrantem który dobrze nie zna języka to widocznie jesteś beznadziejny i to z tobą jest coś nie tak".
No @Socjaldemokrata : A,B, czy C ?
Socjaldemokrata
0
Ale może jak wybierasz przez dekady do władzy partie prawicowe (PiS, AWS), centroprawicowe (PO), potakujesz różnych korwinom i mentzenom że trzeba obniżyć bogatszym od ciebie podatki bo na pewno ci skapnie, że to wszystko dlatego, że twój szef pewnie płaci za wysoki ZUS, nie wolno dawać złego socjalu bo kto byndzie dług publiczny spłacał, prawdziwą konkurencyjność buduje tani koszt pracy itd. to nie oczekuj oszałamiających efektów.
dsol17
0
Albo nie - to do ciebie nie dotrze. To powiem to samo inaczej:Wykręciłeś się sianem jak Krzysio Bosak. Zabolało ?
No to teraz: A,B czy C ? Konkrety proszę.
Socjaldemokrata
0
dsol17
0
Nawet taki stary Ikonowicz - wydawałoby się,że spoko chłop choć lewak,a tak naprawdę to siostra to magnatka-restauratorka. Tak po prostu jest że większość tzw. lewicy to bogacze i tzw. "klasa średnia" bawiąca się w ynteligentów zbawiających "ciemny lud" niczym te pozytywistyczne szlachciury z XIX wieku. I oczywiście to ten lud jest zawsze wszystkiemu winny bo "miałeś chamie złoty róg" choć to nie "cham" przepieprzył tą ich "wspaniałą" pierwszą wielkopańsko-szlachecką rzeczypospolitą... Ot kontusz spod garniaka wyłazi.
Odpowiadaj konkretnie.
Socjaldemokrata
0
Musisz po prostu poradzić sobie z obrażeniem ludzi, których nie znasz.
dsol17
0
Czego się notabene po tobie właśnie spodziewałem i to DLATEGO zaczynam od obrażania.
Jebany Diogenes już w starożytności miał racje,jakże trudno znaleźć jest człowieka...
Socjaldemokrata
0
dsol17
0
No wreszcie: czekam na tą odpowiedź D. Śmiało,spróbuj sklecić coś mądrego a potem wyjaśnię dlaczego zapewne nie masz racji. Śmiało, spróbuj - może nawet nie sypnę ci obelgami tym razem.
Socjaldemokrata
1
W dodatku w tym systemie premiuje się mocno bogatych. Ipboxy, niskie zusy, wakacje od składek, dopłaty do jachtów - to wszystko należy się naszym panom feudalnym, którzy nas zatrudniają. I na tym systemie korzystają prawie wszystkie partie sporu politycznego. W dodatku lud nie ma ochoty tego zmieniać bo różne Balcerowicze i Korwiny nagadały mu jakichś obiecanek o o teorii skapywania. Nawet udało się zaprogramować w ten sposób prezydenta państwa bo powtarza jak wół, że "żadnych podwyżek podatków!!!". Także tyle, bo jutro do roboty. Ktoś musi przecież spłacać ten cały dług publiczny.
dsol17
0
1. Ten system bazujący tylko na taniej sile roboczej jest zacofany i nie do utrzymania.
2.Jedyny sposób na to,żeby nam więcej płacili i żeby była jakaś innowacyjność to wymuszenie stopniowej zmiany tego modelu wzrostem płac - a ten w kapitalizmie jest możliwy tylko jeśli będzie konkurencja o pracowników. Kapitalista to nie instytucja charytatywna – jak nie musi to przecież nie da.
Bo żadnego komunizmu spadającego z nieba nie będzie nawet gdyby mógł coś poprawić (a nie może ale to temat na inny spór) – cudów nie ma.
3. Migranci są środkiem podtrzymywania sztucznie obecnego zacofanego modelu gospodarczego kosztem społeczeństwa.
Dodam: Niemcy zapłaciliby więcej zamiast likwidować a i rodzimi Janusze by nie zlikwidowali firm gdyby nie sprowadzać tych ludzi z krajów 3 świata.
No ale słusznie zauważasz,że system jest ustawiony pod bogatych – tych Niemców i Januszy.
A tzw. lewica żeby nie wyjść na „rasistów” i ze względu na „internacjonalizm” (oraz pieniążki od sponsorów) broni tej chorej akcji – w przeciwieństwie do dawnych komunistów nie napuszczając jednak zanadto poszkodowanych przez system na system.
>W dodatku lud nie ma ochoty tego zmieniać bo różne Balcerowicze i Korwiny nagadały mu jakichś obiecanek o o teorii skapywania.
Szczerze mówiąc większość ludu (notabene którego sam jestem członkiem) ma w dupie te brednie a Balcerowicza nienawidzi. Nie. Lud nie chce więcej podatków bo wie dokładnie kto te podatki koniec końców w tym systemie – jak zauważyłeś ustawionego pod bogatych i obce korporacje – zapłaci. Zapłacimy je my, zapłaci je janusz z drobnej firemki która może upaść i wywalić nas na zbity pysk. A ci naprawdę bogaci ? Ci nigdy nie płacą. Tak działa ten system i my o tym wiemy.
Jednocześnie logicznym krokiem jest popieranie gadaniny takich korwinów o zmniejszaniu obciążeń drobnych Januszy. Ponieważ jeśli będzie ich więcej i jeśli nie byłoby „uchodźców” na nasze miejsca to skutkiem była by większa konkurencja o nas jako pracowników – i może wreszcie lepsze płace. A jak nie to może dałoby się pracować na własny rachunek i zostać tym drobnym kapitalistą (obecnie przy drapieżnym podejściu skarbówki i limicie do połowy płacy minimalnej który i tak zostanie olany przez urzędników a jak nie załóż działalność i płać – to jakiś żart) – takie marzenie murzyna z plantacji bawełny że ucieknie i założy własną farmę gdzie dalej będzie tą bawełnę zbierał ale już bez pańskiego bata i dostanie za to uczciwą zapłatę.
Że ta wolna amerykanka może nie zadziałać ? Oczywiście. Ale obecny system nie działa na pewno i dyskryminuje rodzimą ludność i drobne firmy robiąc z nas niewolników robiących „na Niemca”.
>Nawet udało się zaprogramować w ten sposób prezydenta państwa bo powtarza jak wół, że "żadnych podwyżek podatków!!!".
Powtórzę ci jeszcze raz. Nikt,podkreślę – nikt kto nie jest kompletnym NPCem i idiotą nie wierzy,że te podatki zapłacą bogaci,że ewentualne wprowadzenie katastru nie skończy się tym że bogacze będą dalej mieli N mieszkań a zwykły człowiek zostanie „za długi” wyrzucony przez urzędników na bruk z własnego domu.
Bardzo słusznie zauważyłeś,że system jest nastawiony na maksymalizację korzyści dla rodzimych i zagranicznych elit,ale naiwnie uważasz,że ludzie wspierający ten system – wśród których jest wielu przedstawicieli bananowej lewicy też – nie zrobią wszystkiego by wypaczyć na swoją korzyść wszelkie jego rzekome reformy ? Serio ?
A może uważasz,że urzędnik - funkcjonariusz tego systemu chce dobrze,zamiast odbębnić swoją robotę najłatwiej jak się da (bez patrzenia na koszty ludzkie bo petent to tylko upierdliwy klient), ewentualnie mieć jak największe korzyści z tej pracy (czasem kosztem ludzi !) i iść do domu ? Serio ?
Trochę długi tekst. Mam nadzieję,że przeczytasz ze zrozumieniem całość,choć nie liczę na to.
DarrDarek
0
Zachwyca mnie poziom głupoty różnych komunistów i różnych socjaldemokratów.
Skąd się u was bierze ta wiara, że jak się podatników przyciśnie podatkami, to będzie to miało jakikolwiek sens. Nie ma bardziej głupiego wydatkowania zebranej kasy z haraczów podatkowych niż rozdysponowywanie tego przez państwo. Niż rozpieprzanie tego przez państwo. Wiadomo, że to zawsze praktycznie są pieniądze zmarnowane, a owszem, w państwach na trochę wyższym poziomie niż Upadlina, to zawsze można powiedzieć, ale mała część pieniędzy poszła na autostrady, na odnowienie placów miast, i to znaczy, że nie wszystko zmarnowali. Tak, nie wszystko marnują, ale większość zagrabionych podatkami aktywów wypracowywanych przez miliony podatników.
Tak, większość lewicowców, komunistów, socjaldemokratów już od dawna wie, że zdecydowane gros wpływów podatkowych to nie są wpływy od mitycznych wielkich posiadaczy, ale w 80-90% to są wpływy od zwykłych szaraków robiących na taśmie, przy kasie, przy programowaniu itp. Dlatego ta większość lewicowców, komunistów, socjaldemokratów dopuszczonych do władzy zawsze podnosi podatki tym zwykłym prostym ludziom pracującym na taśmie, przy kasie, przy programowaniu itp. Owszem, lewica to zawsze kłamcy, więc będą kłamać, że to pracodawcy mają się dokładać do wyższej składki zus, do wyższego podatku pracownika, ale każdy z tych lewicowych tępaków doskonale wie, że pracodawca się NIE DOKŁADA. Pracodawca płaci płacę rynkową pracownikowi, bo bez zapłaty płacy rynkowej ten pracownik nie przyszedłby do niego pracować, pracodawca wie, że ten najtańszy pracownik kosztuje go dziś 4666 zł pensji oficjalnej plus narzut zus 20%, czyli łącznie ok. 5500 zł, a razem z kosztami, które każdy pracodawca musi ponieść na kadrową, na księgowe rozliczające, to pracodawcy wychodzi minimalna płaca rynkowa ok. 6000 zł w górę (bo gdzieniegdzie te koszty obsługi księgowej są dużo wyższe) i to jest coś, co musi dać minimum pracownikowi, jeśli chce go mieć jako pracownika. Inni pracodawcy też tyle muszą dać, więc tu nie ma dyskryminacji kosztowej, na tym nie da się nic urwać poza geszefciarstwem płacenia na czarno bez umowy.
Pracodawca najchętniej dałby te 6000 zł najniżej wynagradzanym pracownikom i powiedział, że ustawowo pracownik może się już sam rozliczać: "zamiast brać 3300 zł masz teraz do łapy 6000 zł i sam się rozliczaj".
Pracodawca do tych lepszych, średnio wynagradzanych pracowników powiedziałby: "zamiast brać 5500 zł masz teraz do łapy 10.000 zł i sam się rozliczaj". Tak zrobiłby każdy pracodawca, który miałby ustawową możliwość przerzucenia rozliczania na pracownika: "masz całość brutto plus i sam się rozliczaj".
Ale tak nie można w państwach nadzorowanych przez oszustów masońskich. Bo wtedy każdy podatnik widziałby jak jest czesany przez nadzorców z tych różnych komunistów i różnych socjaldemokratów, i różnych uśmiechniętych u władzy. Mało tego, tu jest jeszcze poziom nieuwzględniony narzutu VAT. Że możesz być nawet złodziejem czy prostytutką nie płacącymi ani grosza narzutów, a z zarobionej kasy nawet złodziej i prostytutka zapłaci podatek kilkunastu procent dochodu w podatku VAT.
A potem państwa oszustów mają miliardy na ściąganie pasożytów z murzynów i ciapaków, mają miliardy na wydatkownie na obce państwo i nie naszą wojnę, mają miliardy na przekopy mierzei, na loty w kosmos w celu konsumpcji pierogów, na zakupy śmiercionek za miliardy.
Skąd jednak w tych prostych zwojach mózgowych różnych komunistów, różnych socjaldemokratów, różnych uśmiechniętych ta idiotyczna myśl, że jak państwo zabierze haracz fifty-fifty pracownikowi na kasie, kierowcy, śmieciarzowi, programiście, to to jest bardzo fajne, bo państwo rozpieprzaczy będzie miało mnóstwo kasy do rozpieprzenia?
Socjaldemokrata
0
Jeżeli ktoś tak robi to zazwyczaj nie jest lewicą tylko libkiem. Prawdziwa lewica walczy o opodatkowanie bogatych.
DarrDarek
0
Realnie drogi za dużą kasę podatników i tak stają się prywatne i nadzorujące przedsiębiorstwo stawia tam bramki by podatnik, który zapłacił za budowę płacił za każdy przejazd. Straż państwowa w Los Angeles stała się cyrkiem komendantki-lesbijki, która co prawda kompletnie zaprzepaściła umiejętność gaszenia pożarów, ale chwaliła się zwiększaniem liczby kobiet i lgbt w kadrach straży. Gdy się paliło osiedle bogaczy (tych bogaczy, którzy wg ogłupionych lewicowców rządzą USA) to marksistowski cyrk straży komendantki-lesbijki nie nadawał się do gaszenia, do niczego poza promowaniem lgbt i innch odchyleń.
Oprócz ewidentnych strat na państwowe zarządzanie potrzebnymi służbami, oprócz tego WIĘKSZOŚĆ kasy z podatków rozpływa się na głupie cele utrzymania systemu, milionów niepotrzebnych urzędników (i nie ma co krytykować urzędniczek w pocie czoła wypełniających zlecone, bezsensowne tabele w Excelu), milionów niepotrzebnych zasiłków, utrzymywania niepotrzebnych, kolorowych pasożytów. Co z tego, że powiemy jak to kasa na NFZ jest w miarę (w szczegółach niezbyt dobrze) dobrze wydana, gdy to tylko jedna dziewiąta haraczów podatkowo-zusowskich? Co z tego, że powiemy jak to kasa na policję jest w miarę (w szczegółach mocno niezbyt dobrze) dobrze wydana, gdy to tylko jakaś może 1/20 haraczów podatkowo-zusowskich? I dojdziemy, że zmarnowane jest tylko 70% z zebranych haraczy a reszta to jako-tako.
No i jeszcze na koniec te bzdury, jak to prawdziwi lewicowcy odeszliby od zbierania 90% haraczu ze zwykłych, szarych ludzi i braliby tylko od bogaczy. To urojenia. Lewactwo, socjaliści włącznie z takimi z KO, z PiS, z Razem, wiedzą, że od samych bogaczy byłoby 10-20 razy mniej kasy do rozpieprzania. Całość idzie od szaraków-biedaków i w każdym kraju ogłupienia lewicowego tak jest. W takiej Szwecji nawet więcej idzie od szaraków-biedaków.