Cmentarz na posesji. Św Gizela 2.0

Na posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem odnaleziono szczątki 50 zakopanych płodów. Lekarka miała tłumaczyć, że wynosiła je ze szpitala martwe w czasie pandemii COVID-19, twierdząc, że prowadziła na nich badania medyczne w warunkach domowych.

Zdjęcie jak najbardziej powiązane

#konowalposting #codokurwy #rzeznicyteczy

23

@Twoja_Starazolin, Nie będę tego drugi raz tłumaczył, podsumowałem argument z "aborcją" tutaj. http://lurker.land/post/ghsoncaq3mmd#post-ghsoncaq3mmd

Tak naprawdę (i wołam tu pozostałych żeby też to zobaczyli - @Katakume, @tow_wieslaw, @maciej, @dzin, @jaceks, @Alpragen, @RadarS, @Unnamed, @pentakilo, @BlueLivesMatter, @stawo73, @kamikaze2, @DarrDarek, @borubar, @Rtu) ta sprawa NIE DOTYCZY mordowania nienarodzonych. Tym,którym się wydaje,że usprawiedliwiam tu lewaków - absolutnie nie,pomnieważ dotyczy czegoś absolutnie mrocznego związanego m.in z przemysłem aborcyjnym i nie tylko tworzy pytanie co właściwie dzieje się z ciałami

Jak widzimy "wskutek błędu" nikt tych ciał nie pilnuje. Na pewno jednak błędu ?

I to to pytanie na prawicy absolutnie powinniśmy teraz zacząć drążyć. Bo to co robi z ciałami abortowanych dzieci takie np. Planned Parenthood i inne tego typu fundacje i firmy to rzeczy absolutnie kluczowe . Gdyby ludzie wiedzieli powszechnie i nie dało się tego zamieść pod dywan jako szurstwa ten przemysł śmierci zostałby zamknięty w 5 minut na fali powszechnego oburzenia. Szukajcie a znajdziecie.

Naprawdę to nie aborcja jest tu istotna, istotne jest to co się dzieje z ciałami abortowanych i poronionych dzieci Prawda na ten temat gdy dotrze do opinii publicznej zamknie aborcję i nie tylko całkowicie na lata albo i na zawsze .

PS: @Twoja_Starazolin masz mema który wyjaśnia ten absurd z szukaniem tu aborcji:
@keeetko, Pewnie masz rację, ale poczekałbym z ostateczną oceną, bo z lewarami nigdy nie wiadomo jaki robal im pod kopułką siedzi. Czy mógłbym na przykład odrzucić hipotezę, że kolekcjonowała ciała abortowanych dzieci, konserwując je w formalinie, a gdy kolekcja się rozrosła, to pozbywała się najmniej cennych „eksponatów”?
@stawo73, Rację mam ale nie przeczytałeś kluczowej rzeczy ze zrozumieniem.

To czy to miało związek z aborcją jest sprawą drugorzędną albo nawet trzeciorządną wobec czegoś innego.

Powtórzę jeszcze raz to pytanie by wreszcie dotarło - CO DZIEJE SIĘ Z CIAŁAMI I CZEGO TA SYTUACJA DOWODZI .

Albo nie,bo jak większość normików jesteś niestety za głupi by się samodzielnie domyślić (sorki za obrazę majestatu ale takie są fakty) więc muszę to zrobić niestety za ciebie i to łopatologicznie jakbym mówił do dziecka wyjaśnić (może przeczytasz choć to "ściana tekstu" - oby):

1. Lekarka zbiera sobie ciała/fragmenty płodów do domu do badań. Wbrew twierdzeniom takich jak ty nie z jakiejś nielegalnej praktyki - ZE SZPITALA jako pełniąca dla tego szpitala usługi

2.Zakopuje je w ziemi a po kilku latach sprzedaje działkę i wtedy wjeżdżają koparki zamiast oddać to wg. procedur firmie od "utylizacji" spalania takich materiałów.

3. Przez te lata nikt tego,że te ciała martwych dzieci (płody) leżące w formalinie czy próbki tkanek (bo też były) nie zostały zutylizowane nikt nawet nie zauważa. pomimo tego,że niby są procedury.

Trzeci punkt jest kluczowy. W 2015 w USA był skandal z fundacją aborterską Planned Parenthood w ramach którego odkryto,że ciałami takich dzieci w USA i nie tylko HANDLOWANO . Tu co prawda handlu pewnie nie było,ale co się stało z szczątkami dzieci czy innymi "odpadami medycznymi" obeszło kogo ? NIKOGO

Dlaczego to jest istotne i co takie mało-bystre normiki ignorują ? Powiem ci:

Ignorujecie to PO CO jest aborcja. To NIE JEST "tylko" promowanie zabijania. Gorzej.Mordowane dzieci są SUROWCEM dla wielu firm.Dzieci które umarły w wyniku poronień też są SUROWCEM. Tak samo próbki ludzkich tkanek. Surowcem którego jak widać NIKT TAK NAPRAWDĘ NIE PILNUJE. Ta baba wyniosła to do zwykłych robionych prywatnie badań i NIKT NIE DOPILNOWAŁ ODDANIA TEGO CO DO 1 KAWAŁKA TKANKI

Powiesz: "ale to tylko gnijące flaki czy martwe ciała dzieci,poza znieważeniem zwłok to nie jest problem"

Błąd. W przypadku próbek które nie trafią do formaliny a do lodu.To jest DNA pozwalające potencjalnie na sklonowanie twojego ciała (może nie twojej osoby ale już dziś przy pewnym zaawansowaniu oficjalnie znanej techniki odpowiednia liczba komórek jajowych i surogatka załatwia sprawę,a w przyszłości lub utajnionej teraźniejszosci - może i w kadzi) lub precyzyjne określenie twojego narażenia na choroby (łakomy kąsek dla ubezpieczycieli) - wystarczy oznaczyć próbkę w szpitalu z którego wyniosą, a w przypadku płodów (dzieci) to są jeszce KOMÓRKI MACIERZYSTE I TKANKI - zarówno do eksperymentów na które nikt nie pytał o zgodę twoją/rodziców dziecka jak i innych rzeczy. Prawdziwy zakres możliwości to coś czego nawet ja ci nie określę bo się nie znam.

Rzecz jednak w tym,że to jest coś co powinno być pilnowane jak uran 235 lub pluton.
@keeetko, Pominę twoje chamstwo i napastliwy styl, i odniosę się jedynie do – jak sam to określiłeś – kluczowej rzeczy. Otóż pragnę cię poinformować, że każda aborcja ma na celu zabicie dziecka, ale nie każda ma na celu pozyskanie ciał abortowanych dzieci. Aborcje przeprowadza się w różnych miejscach i na różną skalę. Czym innym są aborcje przeprowadzane w „klinikach” aborcyjnych, gdzie przeprowadza się aborcje na skalę niemal przemysłową, w których odsprzedaż ciał abortowanych dzieci jest głównym źródłem dochodu, a czym innym aborcje przeprowadzane w domu czy sporadycznie w gabinetach ginekologicznych, gdzie lądują one w kiblu, lub w przypadku większych płodów są usuwane pokątnie. Jak było w tym przypadku, i czy w ogóle możemy tu mówić o ciałach dzieci z aborcji, tego nie wiem.
@stawo73, 1. Albo o sprawie wiedziałeś od początku i ci nie zależy na upowszechnianiu wiedzy o tym choć jest jasne,że zmieniłoby to znacznie percepcję aborcji albo 2. teraz się dowiedziałeś i ze względu na urażone ego odpowiadasz jak odpowiadasz choć przed chwilą byłeś takim ignorantem o jakim mówię.

W pierwszym przypadku moja agresja jest stanowczo za mała,ponieważ wtedy albo jesteś pożytecznym idiotą albo cynikiem który bierze udział w przesterowywaniu sprawy z aborcja tak,by strumień dziecięcych ciał nigdy nie wysechł.

W drugim przypadku no cóż, bronisz swojego ego ale moja diagnoza co do ciebie w dużej mierze była trafna.

@BlueLivesMatter : jedno nie wyklucza drugiego, Moloch nie wyklucza żydów dokonujących ludobójstwa na Białych, mordowanie nie wyklucza czerpania ze zdobytych ciał ofiar korzyści majątkowych.
@keeetko, Ja nie wiem o czym ty do mnie piszesz?
Pominę twoje chamstwo i napastliwy styl


@stawo73, O tym,że z tym chamstwem mam rację na pewno - pytanie tylko czy zasłużyłeś tylko na jego znacznie gorszą bezwzględną wersję czy tylko tak łagodną jakiej właśnie użyłem.

Uzasadnienie:

Ignorowanie tego,że to nie tylko mordowanie ale cały przemysłowy proces wykorzystujący ludzkie ciała jak w opowieściach o Auschwitz i prysznicach albo o mydełku to albo celowy sabotaż w obrębie ruchu antyaborcyjnego albo ignorancja i głupota.

W poście na który zareagowałeś uznałem cię za to drugie bo to było łagodniejsze. (Tak w tej sprawie jeśli się milczy nie ma niewinności - są tylko stopnie winy)

Zakładam jednak,że część tzw. "prawicy" celowo robi z tego aborcję żeby odwrócić uwagę od kluczowej sprawy wyprowadzania ciał i tkanek ze szpitali która przemysł aborcyjny by pewnie zniszczyła gdyby pojawiła się w świadomości społecznej
@keeetko, główny powód to kult śmierci i składanie najbardziej niewinnych ofiar na oltarzu molocha