@kamikaze2, W sumie to piszą,że była patomorfologiem a nie aborcjonistką i w doniesieniach jest,że również inne preparaty a nie tylko płody w słojach. To że lewaczka tylko podbudowuje punkt bezduszności i demoralizacji,zaś cała sprawa wygląda mi raczej na januszerkę biznesu jak na "biznes aborcyjny". Dlaczego tak twierdzę ?
BO KTO U CHOLERY CHCĄC ŻEBY SIĘ TRUP ROZŁOŻYŁ KĄPIE GO W PIERDOLONEJ FORMALINIE - RECEPTURA NA TRUPA Z BREAKING BAD BYŁA NIECO INNA /s
W sumie z tego co zrozumiałem to niesamowita krzyżówka bezczeszczenia zwłok i "mafii śmieciowej" typu:
"A zakopię w ogródku zamiast płacić za spalenie próbek i słojów ze zwłokami porońców - nie będę musiała wypełniać papierzysk i jeszcze kasa dla mnie".
Fakty:
1.formalina jest w ciul toksyczna. W razie rozbicia słoików z nią gorzej jak po spryskaniu randapem i zalaniu ziemi ropą przez ruskich. A wdychanie jej oparów bez odciągów sprawia,że staniesz się materiałem do zatopienia w niej bo wyciągniesz nogi. I to niekoniecznie będziesz zdrowym preparatem - jak nie wyciągniesz tych nóg natychmiast to będziesz preparatem ilustrującym np. "piękny" okaz nowotworu.
2. Nawet jakby wyjęła tkanki z formaliny to robaki by tego nie zeżarły a to by się nie rozłożyło tylko by leżało w tej ziemi jak pieprzona mumia (czyli miałaby z setkę małych ancymonków-Tutanchamonków w ogródku no pięknie !) a zresztą największy problem to ta formalina właśnie - patrz punkt 1.
3. Nielegalna aborcjonistka zamiast wkładać płody do słoika z formaliną dalej by zakopała je w ogródku ale bez słoika i bez formaliny. Tkanka by się rozłożyła,choć jakby zakopała za płytko to by mogło śmierdzieć padliną. Proste,tanie,logiczne i nie trzeba kończyć medycyny by to wiedzieć (a jak ktoś ją skończył to tym bardziej wie)
rencista
0
keeetko
1
BO KTO U CHOLERY CHCĄC ŻEBY SIĘ TRUP ROZŁOŻYŁ KĄPIE GO W PIERDOLONEJ FORMALINIE - RECEPTURA NA TRUPA Z BREAKING BAD BYŁA NIECO INNA /s
W sumie z tego co zrozumiałem to niesamowita krzyżówka bezczeszczenia zwłok i "mafii śmieciowej" typu:
"A zakopię w ogródku zamiast płacić za spalenie próbek i słojów ze zwłokami porońców - nie będę musiała wypełniać papierzysk i jeszcze kasa dla mnie".
Fakty:
1.formalina jest w ciul toksyczna. W razie rozbicia słoików z nią gorzej jak po spryskaniu randapem i zalaniu ziemi ropą przez ruskich. A wdychanie jej oparów bez odciągów sprawia,że staniesz się materiałem do zatopienia w niej bo wyciągniesz nogi. I to niekoniecznie będziesz zdrowym preparatem - jak nie wyciągniesz tych nóg natychmiast to będziesz preparatem ilustrującym np. "piękny" okaz nowotworu.
2. Nawet jakby wyjęła tkanki z formaliny to robaki by tego nie zeżarły a to by się nie rozłożyło tylko by leżało w tej ziemi jak pieprzona mumia (czyli miałaby z setkę małych ancymonków-Tutanchamonków w ogródku no pięknie !) a zresztą największy problem to ta formalina właśnie - patrz punkt 1.
3. Nielegalna aborcjonistka zamiast wkładać płody do słoika z formaliną dalej by zakopała je w ogródku ale bez słoika i bez formaliny. Tkanka by się rozłożyła,choć jakby zakopała za płytko to by mogło śmierdzieć padliną. Proste,tanie,logiczne i nie trzeba kończyć medycyny by to wiedzieć (a jak ktoś ją skończył to tym bardziej wie)