Dobry wieczór. Mała refleksja na temat odrzucenia rówieśniczego i LGBTQP+.

Odrzucenie rówieśnicze to potężny wyzwalacz uszkodzeń psychiki młodego człowieka.

Zdjęcie

Jak byłem nastolatkiem miałem kolegę, który był odrzucony i wyśmiewany przez wszystkich ze względu na swój paskudny wygląd, sposób poruszania się, był też raczej niezbyt inteligentny.

Zrobiło mi się go żal, i trochę się z nim kolegowałem w szkole, żeby nie czuł się aż taki odrzucony. Ale generalnie obserwowałem jak jest poniżany, opluwany, wyśmiewany ze względu na swój wizerunek. Chłopak na 100% heteroseksualny, dziewczyny mu się podobały. Zwierzał mi się ze swoich tęsknot do dziewczyn, które mu się podobały, pokazywał mi w których dziewczyna się zakochiwał. Po szkole średniej nasze drogi się rozeszły. Po kilku latach dowiedziałem się o nim pewnych rzeczy.

Otóż w wieku 25 lat przyłączył się do LGBT.... zaczął ludziom (a może i sobie) wmawiać, że jest dyskryminowany, poniżany i odrzucony ze względu na to, że jest rzekomo homoseksualistą...

Dla mnie oczywiste jest to, że przyczyna była inna. On tak bardzo cierpiał, że jest odrzucany i wzgardzany (odrzucenie rówieśnicze, i ogólnie społeczne) ze względu na to jaki jest upośledzony fizycznie, a intelektualnie również niezbyt wydolny, że pewnego rodzaju ulgą było dla niego wymyślenie fikcyjnej rzeczywistości, w której jest prześladowany ze względu na urojony homoseksualizm, a nie ze względu na defekty fizyczne i psychiczne. Nagle można oskarżyć społeczeństwo o fobię, jednocześnie zyskuje się społeczność, która ma przymus zaakceptowania takiej osoby bez względu na jej wygląd.

Poznałem już sporo osób z tego środowiska i zauważam pewnego rodzaju wzór, analogiczny do historii tego mojego kolegi ze szkoły średniej.

Dziwadła, brzydale, grubasy o małej inteligencji, ludzie z defektami, ludzie z upośledzeniami. Ich łatwo jest przekonwertować na część tak zwanej "społeczności LGBT". To działa jak sekta. Ludzie w kryzysie psychicznym są najłatwiejszym do zdobycia narybkiem dla sekty. Analogicznie jest z LGBT.

#lgbt #lgbtqp #psychologia #opinia

18

@Ijon_Tichy, ten obrazek jest nieprzypadkowy. można się jedynie domyślać jak dokładnie z nim było.

swoją drogą razem z "żoną" wygryzł kobiety z unijnego parlamentu
@Ijon_Tichy, orientacja seksualna nie jest wyborem ani strategią radzenia sobie z odrzuceniem. Tożsamość seksualna i płciowa jest złożonym zjawiskiem, które kształtuje się na wielu poziomach — biologicznym, psychologicznym i społecznym. Oczywiście, mogą istnieć przypadki, w których osoby w kryzysie psychicznym szukają przynależności w różnych grupach, ale nie można na tej podstawie generalizować i deprecjonować całej społeczności.
@Socjaldemokrata, no fakt, taki gwałcony za młodu dzieciak faktycznie wyboru nie ma
@Socjaldemokrata, to jest odrębny temat. Mój wpis dotyczył tylko tego, że osoby w kryzysie psychicznym też są łatwym narybkiem do zdobycia dla ideologii LGBT. Nie poruszałem pozostałych wątków, o których wspominasz.
@Ijon_Tichy, To by tłumaczyło tę galerię Antifiarzy z wczoraj.
@stawo73, nie połączyłem kropek, ale teraz sobie przypominam.
@Ijon_Tichy, Nie zgodzę się z Tobą. Ja akurat 100% hetero i faceci mnie totalnie nie pociągają ale znam sporo ciepłych. Już w PL znałem w latach 90. Swoją drogą najlepsze imprezy z nimi, bo laski nam ściągali. Ale nie o tym. Znam od groma zajebiście ładnych ciepłych. Więc to nie tak, że jesteś brzydki, to nim zostajesz. Może Twój kolega był po prostu bi, bo to akurat popularne wśród tego towarzystwa.
@reflex1, kolego, ale czytaj że zrozumieniem. Homoś i trans co prawda nazywa się LGBT ale to nie ma jedno z drugim żadnego związku.

Ja zrozumiałem te historie zupełnie inaczej
@Dps, A gdzie ja o trans napisałem? Czytaj ze zrozumieniem 😉
@reflex1, ijon pisał o trans. Ty o gejach.

To są 2 różne kategorie. Jedna ma określone preferencje, druga jest psychicznie chora
@Dps,

„odrzucony ze względu na to, że jest rzekomo homoseksualistą...”

O transach tam nie widzę
@reflex1, na początku myślałem że się pomyliłem. Nie pomyliłem.

"Rzekomo" a druga rzecz przecież napisał, że heteryk
@Dps, Ale „rzekomo homo” nie oznacza transa, jeżeli już to bi. Trans nie ma nic wspólnego z orientacją seksualną.
@Ijon_Tichy

Hellllpppppppppppp 😉
@reflex1, słusznie. Ja również znam wielu aż zbyt wymuskanych gejów. Próbują być aż tak ładni, że aż mnie to obrzydza, ponieważ mężczyzna nie powinien tak wyglądać i wzbudza to we mnie automatyczną, podświadomą odrazę.

Natomiast ja nie stwierdziłem, że wszyscy z LGBT są brzydcy. Ja stwierdzam tylko, że ci odrzuceni z powodów defektów fizycznych psychicznych są łatwym narybkiem; są łatwiejszą zdobyczą dla fanatyków i ideologii ze środowiska LGBT. Lub chętniej dołączają do takich społeczności, nawet jeżeli nikt nimi nie manipuluje świadomie.

Dostrzegam analogię w tym, jak sekty znajdują w swoich wyznawców. Bardzo często są to ludzie odrzuceni, w kryzysie, ludzie cierpiący psychicznie, ludzie którzy dokonują tak zwanej "dezintegracji" i rekonstrukcji osobowości. Czyli rozpadu (dezintegracji) dotychczasowych struktur psychicznych, prowadzący do ich integracji na innym poziomie.

Dezintegracja powinna być pozytywna. Tymczasem sekty i ideologie (na przykład LGBT) wykorzystują moment procesu dezintegracji, co doprowadza do zwerbowania nowego członka społeczności. I to wcale nie dzieje się w sposób świadomy, bo sposób działania takich społeczności po prostu sam organizuje rzeczywistość w taki sposób, że cierpiący człowiek dołącza...

Często jest tak w sektach, na przykład u Świadków Jehowy. Cała społeczność świadków Jehowy działa tak, choć zazwyczaj w tym procesie nikt z nich świadomie nie manipuluje cierpiącymi ludźmi którzy do nich dołączają.
@Ijon_Tichy, To nie ma nic wspólnego z orientacją. Znam też jak Ty to nazywasz, wymuskanych hetero. Czyli Twoim zdaniem facet ma brudny, spocony i mieć tłuste włosy?

I to tak nie działa, że laski mnie nie chcą, to spróbuję fiuta w tyłek. Homo to nie sekta, czy choroba, taki się rodzisz.
@reflex1, oj refleks. Ech... Miłego wieczoru.
@reflex1, Jeśli ja dobrze zrozumiałem OPa, to nie chodzi o to, ze zmieniasz się w ciepłego, tylko że wśród elgiebetów szukasz oparcia.
@stawo73, tak, ofiary losu szukają akceptacji wśród podobnych sobie 👍🏻
@stawo73, Ok, ja to zrozumiałem jako że koleś został ciepłym, bo go laski nie chciały.
@reflex1,

to zrozumiałem jako że koleś został ciepłym, bo go laski nie chciały


Jest i była też taka kategoria ciepłych. Oni szlajali się po miastach marząc o pięknej lub jakiejkolwiek dziewczynie, ale z racji wyglądu i całej swojej otoczki, nie zyskiwali nigdy zainteresowania kobiet, a za to pijąc gdzieś po parkach szybko trafiali na takich, którzy uczyli ich jak choćby grupowo można "spuścić z krzyża", a potem u wielu wstępne obrzydzenie w oparach wódy szło już w dalsze etapy. Większe miasta miały nawet parki przejęte przez takich "wyuczonych fachu" ciepłych.