McDonald's przegrywa proces sądowy

przeciwko szefowi kuchni Jamie'emu Oliverowi, który udowodnił, że żywność, którą sprzedają, jest nieodpowiednia do spożycia przez ludzi, ponieważ jest wysoce toksyczna.

To było jakieś osiem lat temu... ale nikt nie wydawał się tym przejmować... Szef kuchni Jamie Oliver wygrał proces sądowy przeciwko największej na świecie sieci fast foodów.

Oliver demonstruje, jak produkuje się hamburgery.

Według Olivera tłuste kawałki mięsa są „prane” wodorem amoniakalnym, a następnie używane do nadziewania hamburgerów w opakowaniach mięsno-pasztetowych. Nawet przed tym procesem, jak twierdzi prezenter telewizyjny, to mięso było nieodpowiednie do spożycia przez ludzi.

Oliver, radykalny aktywistyczny szef kuchni, który walczy z przemysłem spożywczym, mówi:

„Mówimy o mięsie, które sprzedaje się jako karma dla psów, a potem serwuje ludziom. Oprócz jakości mięsa kwas amonowy jest szkodliwy dla zdrowia.” Oliver nazywa to „różowym procesem gnoju”.

Jakie przy zdrowych zmysłach osoba włoży do ust dziecka kawałek mięsa nasączonego wodorem amoniakalnym?

W innej inicjatywie Oliver zademonstrował, jak produkuje się nuggetsy z kurczaka: Po wybraniu „najlepszych części” reszta – tłuszcz, skóra, chrząstka, oczy, kości, głowa, łapy – jest poddawana mieszance zwanej Mec-Split o nazwie Canica – eufemizmowi używanemu przez inżynierów żywności. Ta krwistoczerwona pasta, która jest odzapachowana, wybielana, odświeżana i ponownie barwiona, jest następnie obtaczana w mące i smażona. Pozostaje w częściowo uwodornionych olejach, czyli toksycznych substancjach.

Przemysł spożywczy używa wodoru amonowego jako środka antybakteryjnego, co pozwala McDonald's na używanie w swoich hamburgerach mięsa nieodpowiedniego do spożycia przez ludzi.

Jeszcze bardziej alarmujące jest jednak to, że substancje oparte na wodorze amonowym są na całym świecie uważane w przemyśle spożywczym za „legalne składniki procesu produkcyjnego”, za zgodą organów zdrowia. Konsumenci nigdy więc nie będą wiedzieć, jakie substancje znajdują się w ich jedzeniu.

Źródło http://x.com/Rodriramosdb2/status/2066161967006462418

PROSZĘ, PRZESTAŃCIE PODAWAĆ TO FAŁSZYWE ŻARCIE SWOIM DZIECIOM, BO TERAZ TO WIECIE.

Link do artykułu http://www.business-on.de/ammoniumhydroxid-starkoch-jamie-oliver-gewinnt-langen-kampf-gegen-mcdonalds-_id45890.html

#mcdonalds #zdrowie #afera

18

@Katakume, szkoda ,na szczęście jest w tym trochę prawdy . http://www.nbcnews.com/id/wbna46958231 Packs of ground beef are seen in a crate at the Fresh & Easy Neighborhood Market meat processing facility in Riverside, California, March 29, 2012. U.S. meat packers' losses on beef sales have doubled since a controversy over ammonia-treated scraps dubbed \"pink slime\" exploded some weeks ago, with margins nearing their lowest in at least 22 years, an industry estimate showed. Fresh & Easy says they do not use the ammonia-treated filler in their beef products.
@FiligranowyGucio, co to niby jest „wodór amoniakalny”? czy ty wiesz co piszesz czy nic a nic?
@Macer, to tłumaczenie, chodzi o wodorotlenek amonu (ammonium hydroxide).
@FiligranowyGucio, Tam jest jeszcze chyba do 10 % ludzkiego mięsa w tych hamburgerach, nie wiem jak u nas.
@anonekzforczana, nie wiem jak jest u nas z mięsem ale wiem jak jest u nas z olejem.

Oni tego oleju nigdy nie wymieniają. Najwyżej go przecedzają.

Oczywiście jakaś część zostaje sprzedana na frytkach czy tam innych smażonych rzeczach i w to miejsce trzeba uzupełnić braki nowym olejem, no ale to nie to samo co wymienić olej. Sprawdź sobie kiedy otwarto dany lokal - jakaś część oleju w którym smażą jest aż tak stara.

Stary olej nie tylko śmierdzi, tam jest cała masa trucizn powstałych w wyniku utleniania oleju oraz poprzez przypalanie tego co się wysmażyło albo wykruszyło z frytek czy tam z innego jedzenia (np akrylamid).

Dla porównania nawet najgorsze nadmorskie smażalnie wymieniają olej przynajmniej raz dziennie i są za to bardzo krytykowane bo powinni go wymieniać przynajmniej co godzinę.