#dom #kiciochpyta #pytanie #pomoc

Hej Lurki,

powiedzcie prosze, jakiego rodzaju spiek tu widzicie ? Piec strasznie dużo żre ekogroszku i nie mogę dojść z nim do skutku a co ai pytam to zmienia zdanie i raz, że za duża temp i za dużo powietrza albo mowi ze za mala temp i za malo powietrza i ja glupieje juz

zignorujcie galazke, zrzucalem nia rzeczy z podajnika i wywalilem ja potem do popielnika

Dmuchawe moge ustawiac w stopniach 1-5 i mam ustawiona na 2

6

@Qrek, mam pewne doświadczenie (15 lat piecowałem), ale nie uważam się za fachowca w tej sprawie. Z mojego doświadczenia i na moje oko, to w Twoim paliwie trochu mało węgla jest, bo na oko w spiekach nie ma czego dopalać. Miałem podobnie, kiedy piec pracował jak szalony, dmuchał na przemian i podawał węgiel, ale brakowało materiału do palenia i tworzyły się na dodatek fajne spieki w postaci np. Wezuwiusza na retorcie, którego trzeba było czasem ręcznie ewakuować za pomocą wyciora. Co do przepalania i dawkowania powinieneś raczej za każdym razem przy zakupie kolejnej partii węgla spróbować dobrać właściwe parametry pieca. Tu nie ma uniwersalnej recepty. Po prostu zobacz ile zostaje nieprzepalonego węgla w kuwecie i albo skróć lub wydłuż czas podawania, albo manewruj czasem i siłą przedmuchu, trochę to pomoże. W mojej ocenie najważniejszym czynnikiem jest zawartość węgla w węglu oraz ew. jego wilgotność. I przy okazji węgiel kupiony od tego samego dostawcy, tego samego gatunku może się różnić za każdym razem. Mnie to tłumaczyli różnicą pokładów, z jakich się go wybiera. Najlepsze doświadczenie miałem parę lat temu z PIEKLORZEM, gorzej było z zakupami od TAURONA, lokalnie to już zupełna loteria. Potem je...ło z cenami, że ho ho! I tu się skończyła moja przygoda z piecem na paliwo stałe, choć uważam, że w Polsce jest to mógłby być najbardziej sensowny wybór, gdyby nie polityka.
@Qrek, Diagnoza - ukiszony wyngiel. Recepta - brak. Prewencja- manewrować ilością dostarczonego tlenu nadmuchem i ilością wypuszczonego pierdu poprzez regulację ciągu. Dawkowanie- do skutku.
@Qrek, Tak napisał Gemini 3 Pro:

Twoim głównym wrogiem jest prawdopodobnie zbyt duży opór na klapce wentylatora (co dusi płomień i tworzy koks) lub jego nieszczelność (co destabilizuje sterownik). Zanim zaczniesz zmieniać węgiel, musisz mechanicznie usprawnić „płuca” swojego kotła, czyli wentylator WPA 120. Dopiero gdy powietrze będzie dozowane precyzyjnie, sterownik przestanie „głupieć”, a spalanie wróci do normy stechiometrycznej.

Zaleca się regularną (raz w sezonie) weryfikację czystości wirnika wentylatora i swobody ruchu klapki, gdyż jest to element najczęściej zaniedbywany, a mający krytyczny wpływ na ekonomię spalania.

Tak napisał GPT 5.1:

Dostosować nadmuch stopniowo (szukając najmniejszej wartości, przy której kocioł utrzyma zadany komfort cieplny), optymalizować czasy podawania paliwa, oraz regularnie czyścić piec i używać wysokiej jakości ekogroszku. W większości poradników podkreśla się, że osiągnięcie ekonomicznej pracy pieca to praca metodą prób i błędów, zawsze zaczynając od ustawień fabrycznych producenta, a potem drobnych korekt. Prawidłowo zbalansowany nadmuch zapewnia pełne spalanie – płomień intensywnie żółty, a kopczyk żaru stabilny i równomierny – co zmniejsza straty opału i eliminuje spieki
@Qrek, Mam peletowy i u mnie taki spiek robił się przy zbyt małym płomieniu. Musiałem trochę zwiększyć podawanie peletu i ciąg. Trochę przy tym było zabawy, ale teraz zostaje czyściutki popiół.