
W Polsce należy podjąć publiczną dyskusję o odpowiedzialnym dostępie do broni – powiedział w piątek prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości otwarcia strzelnicy sportowej.
Nawrocki, który złożył wizytę w Bogutach–Piankach na Mazowszu, zauważył, że „sama broń nie daje bezpieczeństwa”. – Bezpieczeństwo daje dopiero wyszkolony, odpowiedzialny człowiek, który broni używa – zaznaczył.
Prezydent zaapelował o „podjęcie publicznej dyskusji o dostępie do broni”. – Żyjemy w kulturze transatlantyckiej, w której są różne podejścia do broni. Z jednej strony w Stanach Zjednoczonych prawo dostępu do broni zapisane jest w konstytucji, z drugiej strony w Unii Europejskiej jest dużo bardziej restrykcyjne podejście do posiadania broni, ale nawet w UE Polska pozostaje na samym końcu dostępu do broni – wskazał.
Zwrócił uwagę, że w Polsce ok. 1 proc. obywateli ma „dostęp do broni i potrafi ją obsługiwać”. – Ja szczęśliwie jestem w tym 1 procencie, przechodziłem całą oficjalną procedurę dostępu do broni – dodał.
Zdaniem Nawrockiego, porównując w tym aspekcie Polskę do np. Czech, Austrii, Finlandii czy Szwajcarii, odsetek osób posiadających dostęp do broni i umiejących z niej korzystać w naszym kraju jest niższy. Z tego powodu – jak powiedział – „musimy podjąć publiczną dyskusję o odpowiedzialnym dostępie do broni w Rzeczypospolitej Polskiej”.
http://nczas.info/2026/09/25/prezydent-nawrocki-upomina-sie-o-dostep-do-broni-dla-polakow-polska-pozostaje-na-samym-koncu/
#Polska #bron #nawrocki
Andrzej_Zielinski
1
rencista
1
śpiewać każdy może jeden lepiej drugi gorzej
Ale jego zaplecze partyjne to pisiory, co jak rządzili to jeszcze dokładali obostrzeń w dostępie do broni. Więc nie liczyłbym na poprawe.
Andrzej_Zielinski
1
Do uja Pana. Ryże szczury, sikorskie taliby i reszta hołoty z euroPO chętnie by chciały wysłać Polaków na wojnę (ergo dać karabin w łapę) ale jakoś ten sam karabin im bardzo przeszkadza gdy Polacy chcą mieć normalne codzienne narzędzie do obrony na wypadek wojny.
Zastanawiające.
rencista
1
Andrzej_Zielinski
1
@rencista, Ale w kamasze brali by Ciebie czy mnie jak ten ćpun w na ukrainie.
I oby się dla nich nieciekawie skończyło.
rencista
0
Na Ukrainie nie ma pełnej mobilizacji. Trudno wyczuć kogo tam wyłapują. Ktoś musi tam mimo wojny pracować.
Żyto zebrać czy ziemniaki wykopać.
Andrzej_Zielinski
0
rencista
1
Andrzej_Zielinski
0
rencista
1
keeetko
3
Fakty są takie,że nawet milicjanci w cywilu i żołnierze mają problemy z wyrabianiem pozwoleń bo im przełożeni krzywo na to patrzą. Chory kraj w którym jesteś niewolnikiem tych "Państwa" z rządu więc broni lepiej żebyś nie miał bo od wroga zewnętrznego groźniejszy dla "władzy" jest bunt zhelotyzowanych obywateli.